
Po niespełna miesięcznej przerwie Formuła 1 wraca do naszej weekendowej codzienności. Tym razem F1 zawita w Holandii, a dokładniej na torze Zandvoort – ojczyzny Maxa Verstappena. Czego możemy się spodziewać po długiej przerwie, która rozpoczęła się po wyścigu na Hungaroringu? O tym w poniższym artykule.
Zandvoort – najważniejsze informacje
- Pełna nazwa obiektu: Circuit Zandvoort,
- Lokalizacja: Zandvoort, Holandia Północna, Holandia,
- Długość: 4,259 km,
- Najdłuższa prosta: 690 m,
- Liczba zakrętów: 14,
- Data otwarcia: 7 sierpnia 1948.

Tor wybudowano w latach 40., a pierwszy wyścig miał miejsce w 1949 roku. Dopiero kilka lat później, bo w 1952 roku tor został dołączony do kalendarza Formuły 1. Pierwszy wyścig w Holandii wygrał Alberto Ascari. Z małymi przerwami Grand Prix odbywały się na tym torze do 1985 roku, lecz w sezonie 1973 doszło do tragicznego wypadku, w którym zmarł Roger Williamson.
Uderzył w barierki na skutek pęknięcia opony, a bolid dodatkowo obrócił się i zaczął płonąć. Stewardzi obecni na miejscu zdarzenia nie spieszyli się z pomocą, a przyglądali się temu biernie, przez co szanse na uratowanie Rogera były bliskie zeru. Wtedy jednak David Purley, kierowca jadący za nim, próbował pomóc. Niestety bezskutecznie. Gdy strażacy przybyli, Williamson już nie żył.
Po 1985 roku Holandia wycofała się z organizacji wyścigów. Cztery lata później tor został skrócony do 2,5 km. W czasie nieobecności F1 tor gościł DTM, Formułę 3 oraz już nieistniejącą serię A1GP. Do kalendarza królowej motorsportu powrócił dopiero w 2021 roku. Od tamtej pory trzy razy z rzędu wygrywał na nim lokalny bohater Max Verstappen, ale ostatni wyścig padł łupem Lando Norrisa.
Tor słynie ze swoich pochyłych zakrętów, takich jak Tarzan Bocht, jak również oldschoolowego charakteru. Wyprzedzanie na Zandvoort nie należy do najłatwiejszych, natomiast wsparcie „Pomarańczowej Armii” można porównać do dopingu zorganizowanych grup ultras na Feyenoordzie czy Ajax Amsterdam. Choć na marginesie powiemy: w tym roku kibice ociągali się z zakupem biletów, a wejściówki były dostępne jeszcze na parę tygodni przed wyścigiem – czyżby forma Super Maxa miała tutaj coś do powiedzenia?
Grand Prix Holandii 2025 – co przygotowało Pirelli?

Na ten wyścig Pirelli przygotowało komplet C2, C3 oraz C4. W zeszłym roku użyto najtwardszych mieszanek, ale w tym roku zastosowano miększe ogumienie. Ma to na celu zwiększenie liczby pit stopów podczas wyścigu, co w dalszej perspektywie ma urozmaicić widowisko. Warto również wspomnieć o tym, że jest to 500. wyścig Pirelli w roli dostawcy opon dla F1, co zostanie subtelnie zaakcentowane na oponach.
Grand Prix Holandii 2025 – harmonogram
Poniżej prezentujemy harmonogram Grand Prix Holandii 2025. Wszystkie godziny zostały podane według czasu letniego polskiego (CEST).
Piątek – 29 sierpnia 2025
Godzina | Seria | Sesja |
10:10 – 10:50 | F1 Academy | Pierwszy trening |
12:30 – 13:30 | Formuła 1 | Pierwszy trening |
14:00 – 14:45 | Porsche Mobil 1 Supercup | Trening |
16:00 – 17:00 | Formuła 1 | Drugi trening |
17:30 – 18:10 | F1 Academy | Drugi trening |
Sobota – 30 sierpnia 2025
Godzina | Seria | Sesja |
10:25 – 10:55 | F1 Academy | Kwalifikacje |
11:30 – 12:30 | Formuła 1 | Trzeci trening |
13:00 – 13:30 | Porsche Mobil 1 Supercup | Kwalifikacje |
15:00 – 16:00 | Formuła 1 | Kwalifikacje |
17:05 – 17:40 | F1 Academy | Pierwszy wyścig |
Niedziela – 31 sierpnia 2025
Godzina | Seria | Sesja |
10:40 – 11:15 | F1 Academy | Drugi wyścig |
11:55 – 12:30 | Porsche Mobil 1 Supercup | Wyścig |
15:00 – 17:00 | Formuła 1 | Wyścig |
Pogoda na Grand Prix Holandii 2025
Jeśli wierzyć rozmaitym prognozom pogodowym, musimy szykować się na deszczowy weekend. Synoptycy oceniają szanse na deszczowy wyścig na 40%. Do końca tygodnia będziemy mogli się głowić, czy swoich trzech groszy nie dołoży aura, przez co wyścig może się skończyć, zanim zacznie się na dobre, i będzie trzeba szukać daszku na przykład w toaletach.
Grand Prix Holandii 2025 – zapowiedź
Nie odkryjemy Ameryki, jeżeli powiemy, że ostatni miesiąc bardzo dobrze służył plotkom transferowym. Wiele mówiło się o Cadillacu, ale przedstawiciele zespołu odkryli karty już we wtorek i po wielu domysłach, śledztwach oraz zgadywankach, nowo powstały zespół sięgnął po dwóch doświadczonych kierowców – Sergio Péreza oraz Valtteriego Bottasa. W tle dalej majaczą plotki, jakoby stery zespołu miały zostać powierzone Christianowi Hornerowi. O tym pewnie dowiemy się w najbliższym czasie.

Nie brakuje też hałasu w Red Bullu. Co rusz pojawiają się doniesienia o zmianie składu w zespole. Na liście są takie nazwiska, jak Isack Hadjar czy czterokrotny mistrz IndyCar Alex Palou.
Max Verstappen kolejny raz będzie walczył z maszyną. Presję zwiększa fakt, że jedzie w domowym wyścigu, więc oczekiwania kibiców z pewnością są ogromne. Pogrążony w kryzysie zespół może w spokoju zapomnieć o tytule konstruktorów, a Holender przyznaje, że bolid ma… unikalny styl jazdy i nie należy do najłatwiejszych w prowadzeniu. O walce w klasyfikacji kierowców również nie ma co marzyć, jednak Max mówi jasno, że chce być najlepszy w swoich oczach.
Źle się dzieje w państwie włoskim. W tym sezonie Ferrari jest bezlitośnie obijane przez McLarena i nie ma możliwości zbliżyć się do dominatorów. Lewis Hamilton również nie jest zadowolony z tego wszystkiego, a odległe szóste miejsce w klasyfikacji generalnej i skromna liczba zaledwie 109 punktów nie cieszą siedmiokrotnego mistrza. Czyżby Hamilton był zmęczony całą sytuacją w zespole? Leclerc z kolei wyścig na Węgrzech ukończył dopiero na czwartej lokacie, chociaż startował z pole position.
Zacieśnia się również walka o tytuł mistrzowski w klasyfikacji kierowców. Dla przypomnienia – prowadzi Oscar Piastri z 284 punktami na koncie, a tuż za nim znajduje się Lando Norris z 9 oczkami mniej. Nie spodziewamy się, by dołączył ktoś trzeci, zatem kierowcy McLarena mogą w spokoju bić się między sobą o tytuł. Biorąc pod uwagę gorącą głowę Lando Norrisa, możemy być świadkami dość zażartej walki o wszystko.
Możemy też liczyć na całkiem dobry występ Kick Saubera, który ostatnio regularnie pojawiał się w punktowanej dziesiątce. Ostatni wynik Bortoleto może być świetnym prognostykiem na resztę sezonu.
Przewidywania redakcji na Grand Prix Holandii
- Verstappen poza TOP5,
- Antonelli w pierwszej piątce,
- Colapinto rozbije bolid podczas weekendu.
Korekta: Nicola Chwist
Źródło obrazka wyróżniającego: Red Bull Content Pool