Czy Mercedes pozostanie liderem po wprowadzeniu ADUO?

Kompletna rewolucja wprowadzona w Formule 1 w sezonie 2026 obejmuje wiele obszarów – począwszy od ruchomej aerodynamiki, przez biopaliwa i zmniejszenie wagi samochodów, aż do kompletnie nowych jednostek napędowych, które budzą tak wiele kontrowersji. FIA chce jednak uniknąć powtórki z początku ery hybrydowej i dominacji jednego silnika – właśnie w tym celu stworzono system ADUO.

Czym jest ADUO?

Pięciu producentów silników na początku marca uzyskało homologację swoich jednostek napędowych. Od tego momentu zostały one „zamrożone”, a ulepszenia można wprowadzać jedynie w obszarach związanych z niezawodnością. ADUO, czyli Additional Development and Upgrade Opportunities, to projekt mający zapewnić dodatkowe możliwości rozwoju i modernizacji dla producentów słabszych jednostek napędowych. FIA planuje okresowo oceniać wydajność poszczególnych silników i na tej podstawie przyznawać prawo do wprowadzania modyfikacji.

Czy ADUO to Balance of Performance?

BoP, czyli Balance of Performance, znany z serii WEC, polega na wyrównywaniu osiągów poszczególnych samochodów poprzez dokładanie balastu oraz redukcję mocy silnika. To zupełnie inne podejście niż planowane ADUO i nie należy mylić tych dwóch systemów. FIA nie ma zamiaru karać najlepszych producentów, a jedynie dać szansę słabszym na dołączenie do czołówki.

Jakie są zasady korzystania z ADUO?

Weryfikacja mocy jednostek napędowych będzie skupiała się na porównaniu telemetrii, danych z hamowni i raportów wyścigowych. Zgodnie z artykułem 4. załącznika nr 4 do regulaminu technicznego na sezon 2026 FIA ma na tej podstawie obliczyć ICE PI (Internal Combustion Engine Performance Index), czyli wskaźnik wydajności silnika spalinowego. Producenci, których jednostki napędowe będą słabsze o więcej niż 2% od lidera, będą mogli wprowadzić po jednym ulepszeniu w tym i następnym sezonie. Z kolei jeśli silnik będzie słabszy o więcej niż 4%, możliwe będą po dwie modyfikacje na ten i kolejny sezon.

Co zyskają producenci objęci ADUO?

Zgodnie ze wspomnianym załącznikiem do regulaminu technicznego FIA pozwoli nie tylko na zmodyfikowanie silnika spalinowego, ale zwiększy również liczbę godzin pracy na hamowni silnikowej oraz podniesie limit budżetowy przeznaczony na rozwój jednostki napędowej. Taki pakiet powinien pozwolić producentom na zauważalne odrabianie strat do lidera.

Jak wygląda układ sił producentów silników?

Mercedes jest niekwestionowanym liderem, a Honda radzi sobie w tym momencie zdecydowanie najgorzej. Pomiędzy nimi znajdują się jeszcze silniki Ferrari, Red Bulla i Audi. Trudno jest ocenić dokładną kolejność, ponieważ w wyścigach oglądamy pełny pakiet, to jest silnik + bolid. Niektórzy uważają, że potencjał jednostki napędowej Red Bulla jest przyćmiewany przez słaby samochód. Tak sprawę skomentował w czasie ostatniego weekendu wyścigowego Isack Hadjar, kierowca Red Bull Racing:

Mamy dobrą jednostkę napędową, silnik jest w porządku. Tylko podwozie jest fatalne. Po prostu wolno wchodzi w zakręty.

Mercedes oczywiście zrobi wszystko, co w jego mocy, aby zaniżyć swój współczynnik wydajności silnika. Jednak na chwilę obecną oczekuje się, że Ferrari, Red Bull i Audi załapią się do przedziału ADUO pozwalającego wprowadzić po jednym ulepszeniu w tym i przyszłym sezonie. Z kolei Honda liczy na możliwość wprowadzenia dwóch modyfikacji w każdym z okresów.

Kiedy po raz pierwszy zostaną wprowadzone zmiany?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Pierwotny plan zakładał ocenę silników i dopuszczenie modyfikacji po szóstym wyścigu sezonu, czyli GP Miami. Jednak ze względu na to, że GP Bahrajnu i GP Arabii Saudyjskiej nie odbędą się w planowym terminie, szósty wyścig sezonu przypadnie na GP Monako. Część producentów nalega jednak (najgłośniej Ferrari), aby utrzymać pierwotny termin wyścigu w Stanach Zjednoczonych. Ten temat będzie jednym z przedmiotów dyskusji na spotkaniu FIA, Liberty Media i zespołów, które ma odbyć się 9 kwietnia w Londynie.

Kto najbardziej na tym skorzysta?

Zdecydowanie kibice! Jeśli ADUO zadziała zgodnie z założeniami, to w drugiej części sezonu powinniśmy obejrzeć walkę o zwycięstwa i mistrzostwa świata (jeśli Ferrari dostanie możliwość wprowadzenia poprawek), a także większą rywalizację w środku stawki. Być może nawet Aston Martin zacznie przypominać prawdziwy zespół F1…

Korekta: Nicola Chwist

Źródło obrazka poglądowego: mercedes-benz-archive.com

Authors

  • Hubert Pacyna

    Student informatyki stosowanej oraz pasjonat Formuły 1 i wyścigów endurance. Łączy analizę danych z motorsportem, prezentując w Kontrze wyścigi z bardziej strategicznej perspektywy. W czasie wolnym współtworzy superoszczędne bolidy w kole naukowym Iron Warriors.

  • Nicola Chwist

    Absolwentka sztuki pisania i studentka psychologii. Z zawodu Starsza Korektorka materiałów dydaktycznych na uczelni prywatnej. W wolnym czasie redaguje dla wydawnictw, a jedną z jej specjalizacji stała się Formuła 1. Współpracowała przy książkach, takich jak "Grand Prix" Willa Buxtona, "Mercedes. Za kulisami teamu F1" Matta Whymana, "Formuła 1. Ilustrowana historia królowej motorsportu" Maurice’a Hamiltona czy "Bez ściemy" Günthera Steinera. Wierna fanka F1 od 2007 roku.

Posted by Hubert Pacyna
PREVIOUS POST
You May Also Like