F-Duct

Aprilia w ostatnich latach przewodzi w stawce, jeśli chodzi o rozwiązania aerodynamiczne. Najpierw wprowadziła elementy aerodynamiczne powodujące efekt przypowierzchniowy, a teraz postanowiła odkurzyć stare rysunki McLarena z Formuły 1 i wprowadziła F-Duct.

To ostatni sezon obowiązywania obecnych regulacji technicznych w MotoGP. Od przyszłego roku sporo się zmieni, jednak to nie przeszkodziło Aprilii w stworzeniu kolejnego genialnego rozwiązania, które jest wyciągnięte rodem z F1. Mowa o kanale F, znanym lepiej jako F-Duct system

F-Duct
Lewis Hamilton i Jenson Button tuż po zdobyciu dubletu podczas Grand Prix Kanady. Źródło: Wikimedia Commons

W 2010 roku zespół McLaren wykorzystał lukę w przepisach i stworzył F-Duct. Było to rewolucyjne rozwiązanie, które najwięksi rywale ekipy z Woking postanowili jak najszybciej skopiować. System ten budził jednak kontrowersje i po sezonie 2010 został zakazany. Na jego miejsce wprowadzono system DRS. 

F-Duct – co to takiego?

F-Duct miał za zadanie zmniejszyć opór aerodynamiczny na prostych poprzez wygaszenie tylnego skrzydła. W ten sposób McLaren zwiększał swoją prędkość maksymalną o 10 km/h. Kontrowersje wobec tego rozwiązania były związane z bezpieczeństwem. A to dlatego, że przepływ powietrza był kontrolowany przez kierowcę, który musiał zmienić położenie swojego ciała bądź jego konkretnej części. W przypadku kierowców McLarena wlot ten musiał być blokowany kolanem, natomiast polscy fani z pewnością kojarzą to, jak Robert Kubica wjeżdżał w zakręt Eau Rouge, sterując jedną ręką, a drugą blokując wlot powietrza. 

Czy rozwiązanie Aprilii jest legalne? 

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że zespół z Noale zastosował aktywną aerodynamikę, w końcu opór powietrza jest zmniejszany bądź zwiększany. Przepisy mówią jasno, że aktywna aerodynamika jest niedozwolona. W pierwszej chwili możemy więc zarzucić Aprilii, że zastosowała nielegalną zagrywkę.

Ku rozczarowaniu rywali, a na szczęście dla Aprilii i jej geniuszu, to rozwiązanie jest jak najbardziej legalne, a to dlatego, że za zmianę przepływu powietrza odpowiada zawodnik. Kiedy zawodnicy wyjeżdżają na prostą, są oni ustawieni w taki sposób, że minimalizują opór aerodynamiczny, a co za tym idzie – ich ręce zmieniają położenie. Kończyny zawodników ustawione są w taki sposób, że blokują jeden z kanałów i powietrze przelatuje przez ten sam wlot, ale trafia w inne miejsce. W ten sposób opór się zmniejsza i zwiększa się prędkość maksymalna.

F-Duct
Marco Bezzecchi podczas testów w Malezji. Źródło: Instagram Marco Bezzecchiego

Podczas testów w Malezji nie można było na pierwszy rzut oka zobaczyć efektów, ale to dlatego, że Aprilia przyjechała z niepełnym pakietem poprawek. W Tajlandii przybył już cały pakiet i podczas testów, a także w trakcie pierwszej rundy sezonu efekty były doskonale widoczne. Aprilia niemal w całości zdominowała pierwszą rundę sezonu. Dodatkowo rejestrowała najszybsze prędkości na prostej. W Grand Prix Brazylii już prędkość na prostych nie miała takiego znaczenia, ale widać było, że zawodnicy fabrycznej ekipy Aprili za wszelką cenę układali ręce na wyjściach z zakrętów tak, aby zyskac chcoć odrobinę prędkości na prostej.

Kto jeszcze zastosuje F-Duct?

Jak już wcześniej było wspomniane, to jest ostatni sezon regulacji technicznych, dlatego dostosowanie tego rozwiązania do obecnych maszyn może zająć za dużo czasu. Dodatkowo też trzeba pamiętać o tym, że każda z ekip już obrała ścieżkę rozwoju na ten sezon i nie mogą pozwolić sobie na więcej innowacji. Przykładowo Ducati ze względu na wieloletnią dominację w MotoGP, w tym świetną kampanię w 2025 roku, ma koncesję A, więc ma najmniejsze pole do manewru, jeśli chodzi o poprawki motocykla.

F1
Fabio Quartararo, Jack Miller, Alex Rins i Toprak Razgatlıoğlu podczas Grand Prix Tajlandii. Źródło: Yamaha Factory Racing

Yamaha jest dla odmiany na odwrotnym biegunie, jednak ten zespół zrobił kompletną rewolucję – wprowadził silnik V4. Wszystkie pokłady sił i rozwój poszły w tym kierunku, więc dorzucanie F-Duct nie jest możliwe. Zostają jeszcze KTM i Honda, ale zarówno jedni, jak i drudzy też mają własne ścieżki rozwoju, więc kanał F tylko mógłby wprowadzić chaos w ich rozwoju motocykla.

Aprilia
Marco Bezzecchi podczas Grand Prix Tajlandii. Źródło: Instagram Marco Bezzecchiego

Wychodzi na to, że raczej tylko Aprilia będzie stosowała F-Duct. Czy to zapewni jej tytuł mistrzowski? McLarenowi w F1 w 2010 roku zapewniło to przewagę tylko na początku sezonu, jednak inne zespoły skopiowały rozwiązanie i ostatecznie McLaren musiał obejść się smakiem oraz uznać wyższość Red Bulla. Ducati z pewnością ma jeszcze jakiegoś asa w rękawie i niekoniecznie jest to tylko broniący tytułu Marc Márquez.

Korekta: Nicola Chwist

Źródło grafiki poglądowej: instagram.com/marcobez72

Authors

  • Max Marciniak

    Absolwent Dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie SWPS. Piszę o motorsporcie od 5 lat. Fan Formuły 1 od 2007 roku i jeszcze większy pasjonat MotoGP od 2010 roku.

  • Nicola Chwist

    Absolwentka sztuki pisania i studentka psychologii. Z zawodu Starsza Korektorka materiałów dydaktycznych na uczelni prywatnej. W wolnym czasie redaguje dla wydawnictw, a jedną z jej specjalizacji stała się Formuła 1. Współpracowała przy książkach, takich jak "Grand Prix" Willa Buxtona, "Mercedes. Za kulisami teamu F1" Matta Whymana, "Formuła 1. Ilustrowana historia królowej motorsportu" Maurice’a Hamiltona czy "Bez ściemy" Günthera Steinera. Wierna fanka F1 od 2007 roku.

PREVIOUS POST
You May Also Like