Pierwsza podwójna runda sezonu obfitowała w dwa skrajnie różne przebiegi wyścigów. Pierwszy z Pit Boostem skupiał większą uwagę na strategii, a drugi to klasyczny wyścig Formuły E w erze Gen 3. Wyścigi padły łupem Pascala Wehrleina i António Félixa da Costy. Zapraszam na podsumowanie Jeddah E-Prix.

Wyniki Jeddah E-Prix 1

PozycjaKierowcaCzasPunkty
1.P. Wehrlein47:18.50625 (+1 za Fastest Lap)
2.E. Mortara+2.67718 (+3 za pole position)
3.M. Evans+7.09715
4.N. Müller+8.73512
5.A. da Costa+9.15310
6.N. Cassidy+11.3818
7.S. Buemi+11.8366
8.J. Vergne+12.3054
9.J. Dennis+12.7262
10.T. Barnard+13.1251
11.M. Günther+16.0480
12.D. Ticktum+16.2830
13.N. Nato+16.7180
14.J. Martí+17.0480
15.F. Drugovich+19.8710
16.L. Di Grassi+20.2800
17.O. Rowland+22.2570
18.J. Eriksson+43.1910
19.Z. MaloneyDNF0
20.N. de VriesDNS0

Perfekcyjny Pascal Wehrlein

Pierwsza połowa wyścigu była – zgodnie z przewidywaniami – o wiele nudniejsza niż poprzednie rundy. Takie są uroki nie tylko wyścigu z Pit Boostem, ale też z jednym Trybem Ataku. Tempo wyścigu było szybkie, więc manewrów wyprzedzenia nie było wiele przed pit stopami. Jednak Pascal Wehrlein był w stanie przebić się z czwartego miejsca na pierwsze tuż przed pit stopem, dzięki czemu mógł jechać swoim mocnym tempem w czystym powietrzu. Sprawiło to, iż mistrz świata sezonu dziesiątego po doładowaniu 3,85 kWh energii wrócił na prowadzenie ze sporą przewagą, którą powiększył po aktywacji Trybu Ataku. Uzyskał prawie osiem sekund przewagi, które wystarczyły do kontrolowania wyścigu. Był to setny wyścig Niemca w Formule E, jego dziewiąte zwycięstwo i dwudzieste podium.

Pascal Wehrlein. Źródło: Simon Galloway/LAT Images

Grande strategia DS Penske

DS Penske miało dwa auta w czołowej czwórce przez praktycznie całą pierwszą połowę wyścigu. Jednak strategia zastosowana w bolidzie Maximiliana Günthera woła o pomstę do nieba. Niemiec aktywował Tryb Ataku przed Pit Boostem. Zamysł był taki, aby wykorzystać zbitą stawkę do przebicia się na pierwsze miejsce, uciec i dopiero potem zjechać na ładowanie. Ostatecznie po pit stopach Günther spadł w głąb stawki i ostatecznie nie zdobył ani jednego punktu. Kierowcy w Trybie Ataku po pit stopach zyskiwali więcej, a bezradny Niemiec tylko oglądał, jak inni przejeżdżają obok niego.

Taylor Barnard nie skończył o wiele lepiej, gdyż zdobył zaledwie jeden punkt. Zjechał na ładowanie optymalnie, przed aktywacją Trybu Ataku, jednak jego strategia spaliła na panewce, kiedy aktywował Tryb Ataku od razu po pit stopie (ta strategia zadziałała tylko u Wehrleina, bo był daleko z przodu). Stawka zdążyła się zbić przed końcową fazą wyścigu, co nagrodziło cierpliwość kierowców ze środka stawki. Zawodnicy ci dopiero wtedy aktywowali dodatkowe 50 kW mocy i napęd na cztery koła, zapewniane przez technologię Trybu Ataku, co pozwoliło im przebić się mocno w górę. Brytyjczyk po wyścigu narzekał na brak tempa związany z oponami. Na ogumienie narzekali również Jake Dennis czy Sébastien Buemi.

Wyniki Jeddah E-Prix 2

PozycjaKierowcaCzasPunkty
1.A. da Costa41:21.59025
2.S. Buemi+2.57418
3.O. Rowland+3.50815
4.E. Mortara+3.92412 (+3 za pole position)
5.D. Ticktum+4.52110
6.J. Martí+5.4618 (+1 za Fastest Lap)
7.M. Evans+5.9266
8.P. Wehrlein+6.3484
9.J. Vergne+6.8872
10.T. Barnard+9.1701
11.M. Günther+9.4760
12.F. Drugovich+14.2060
13.J. Eriksson+14.7140
14.N. Cassidy+14.7690
15.L. Di Grassi+14.7870
16.N. Müller+15.9790
17.N. Nato+17.9510
18.Z. Maloney+23.3420
19.J. Dennis+1:08.1850
20.N. de Vries+1:09.1070

Nie ma mocnych na Jaguara

Jaguar przez cały weekend miał świetne tempo, co pokazał już w pierwszym wyścigu, gdzie (licząc Buemiego w Envision) miał trzy auta w punktowanej dziesiątce. W sobotę jednak António Félix da Costa poszedł o krok dalej i wygrał drugi wyścig weekendu. Tuż za nim był Szwajcar z Envision. Buemi przez spory dystans prowadził wyścig, gdyż jak stwierdził, wolał być z przodu niż ryzykować uszkodzeniami w agresywnej walce o pozycje. Jego energia była na równym poziomie w porównaniu z rywalami, mimo długiego prowadzenia peletonu. Portugalczyk natomiast świetnie dobrał czas zrealizowania strategii z Trybami Ataku, dlatego wariant 4+4 w jego wypadku sprawdził się perfekcyjnie.

Czołowa piątka drugiego wyścigu. Źródło: Oscar Lumley/LAT Images

Jeśli dodamy do siebie wyniki z obu wyścigów, Jaguar jako zespół zdobył 56 punktów, dzięki czemu przebił się na drugie miejsce w klasyfikacji zespołów (oraz przy okazji producentów). Przypominam, że mówimy o zespole, który po São Paulo i Meksyku miał całe zero punktów. Podobna sytuacja była w poprzednim sezonie, tylko tym razem Jaguar przebudził się o wiele szybciej.

Cupra Kiro z podwójnymi punktami

Piątku trzynastego Dan Ticktum nie będzie dobrze wspominał, bo w pierwszym wyścigu zespół popełnił błąd, przez który Brytyjczyk nie miał poprawnie działającego Trybu Ataku. W sobotę los uśmiechnął się do niego po raz pierwszy w tym sezonie. Brytyjczyk był kandydatem na podium przez większość trwania wyścigu, lecz w końcówce Oliver Rowland i Edoardo Mortara mieli więcej energii, co ostatecznie skończyło się piątym miejscem dla Ticktuma. Za nim świetny wyścig miał Pepe Martí, który z P14 przebił się na P6 oraz zdobył punkt za najszybsze okrążenie wyścigu.

Kontrowersje obiegły media społecznościowe, kiedy zostały opublikowane treści zespołowego radia, w których Hiszpan zrugał manewr Ticktuma, używając określenia „retard”. Na szczęście zespół szybko zareagował i sytuacja została publicznie załagodzona. O co poszło? Przez błąd komunikacyjny między zespołem a kierowcami Hiszpan uznał, że może zaatakować Ticktuma pod koniec wyścigu. Ticktum nie wiedział, że Martí miał więcej energii, a Hiszpan myślał, że Brytyjczyk o tym wie. Jednak była to tak późna faza rywalizacji, że zespół powinien przedwcześnie zamrozić pozycje obu kierowców i postawić sprawę jasno – żadnej walki i zdobywamy P5–P6.

Korekta: Nicola Chwist

Źródło grafiki poglądowej: Porsche AG

Authors

  • Maciek Janeczek

    Specjalizuję się w wyścigach długodystansowych, GT oraz Formule E. Fan Peugeota i McLarena. Oglądałem F1 przez 10 lat, lecz w 2022 roku się wypaliłem i znalazłem nową pasję, którą jest endurance.

  • Nicola Chwist

    Absolwentka sztuki pisania i studentka psychologii. Z zawodu Starsza Korektorka materiałów dydaktycznych na uczelni prywatnej. W wolnym czasie redaguje dla wydawnictw, a jedną z jej specjalizacji stała się Formuła 1. Współpracowała przy książkach, takich jak "Grand Prix" Willa Buxtona, "Mercedes. Za kulisami teamu F1" Matta Whymana, "Formuła 1. Ilustrowana historia królowej motorsportu" Maurice’a Hamiltona czy "Bez ściemy" Günthera Steinera. Wierna fanka F1 od 2007 roku.

PREVIOUS POST
You May Also Like