Formuła 1 wraca już za nieco ponad tydzień! To idealny moment, by podsumować okres przedsezonowy, przyjrzeć się najważniejszym informacjom przed startem nowej kampanii oraz zapowiedzieć, jak będzie wyglądać tegoroczna rywalizacja. Zapraszam do artykułu!
Formuła 1 – kalendarz na sezon 2026
| Wyścig | Data | Godzina |
|---|---|---|
| Grand Prix Australii | 08.03 | 05:00 |
| Grand Prix Chin | 15.03 | 08:00 |
| Grand Prix Japonii | 29.03 | 07:00 |
| Grand Prix Bahrajnu | 12.04 | 17:00 |
| Grand Prix Arabii Saudyjskiej | 19.04 | 19:00 |
| Grand Prix Miami | 03.05 | 22:00 |
| Grand Prix Kanady | 24.05 | 22:00 |
| Grand Prix Monako | 07.06 | 15:00 |
| Grand Prix Barcelony | 14.06 | 15:00 |
| Grand Prix Austrii | 28.06 | 15:00 |
| Grand Prix Wielkiej Brytanii | 05.07 | 16:00 |
| Grand Prix Belgii | 19.07 | 15:00 |
| Grand Prix Węgier | 26.07 | 15:00 |
| Grand Prix Holandii | 23.08 | 15:00 |
| Grand Prix Włoch | 06.09 | 15:00 |
| Grand Prix Azerbejdżanu | 27.09 | 13:00 |
| Grand Prix Singapuru | 11.10 | 14:00 |
| Grand Prix USA | 25.10 | 21:00 |
| Grand Prix Meksyku | 01.11 | 21:00 |
| Grand Prix Brazylii | 08.11 | 18:00 |
| Grand Prix Las Vegas | 22.11 | 05:00 |
| Grand Prix Kataru | 29.11 | 17:00 |
| Grand Prix Abu Zabi | 06.12 | 14:00 |
Tegoroczny sezon rozpocznie się 8 marca w Australii, a jego finał zaplanowano na 6 grudnia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Kalendarz ponownie obejmie rekordowe 24 rundy – tyle samo co w poprzednim roku.
Nowością będzie debiut Formuły 1 na torze Madring, który przejmie rolę gospodarza Grand Prix Hiszpanii. Z kolei weekendy ze sprintem zaplanowano sześciokrotnie – w Chinach, Miami, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Holandii oraz Singapurze.

Formuła 1 – lista startowa na sezon 2026
| Numer | Kierowca | Zespół |
|---|---|---|
| 10 | Pierre Gasly | Alpine |
| 43 | Franco Colapinto | Alpine |
| 14 | Fernando Alonso | Aston Martin |
| 18 | Lance Stroll | Aston Martin |
| 5 | Gabriel Bortoleto | Audi |
| 27 | Nico Hülkenberg | Audi |
| 11 | Sergio Pérez | Cadillac |
| 77 | Valtteri Bottas | Cadillac |
| 16 | Charles Leclerc | Ferrari |
| 44 | Lewis Hamilton | Ferrari |
| 31 | Esteban Ocon | Haas |
| 87 | Oliver Bearman | Haas |
| 1 | Lando Norris | McLaren |
| 81 | Oscar Piastri | McLaren |
| 12 | Andrea Kimi Antonelli | Mercedes |
| 63 | George Russell | Mercedes |
| 30 | Liam Lawson | Racing Bulls |
| 41 | Arvid Lindblad | Racing Bulls |
| 3 | Max Verstappen | Red Bull |
| 6 | Isack Hadjar | Red Bull |
| 23 | Alexander Albon | Williams |
| 55 | Carlos Sainz | Williams |
W nadchodzącym sezonie na starcie zobaczymy aż 11 zespołów – to efekt debiutu Amerykańskiej ekipy Cadillaca. Do stawki dołącza również Audi, które przejmuje istniejący zespół Saubera i rozpoczyna nowy rozdział swojej obecności w Formule 1.
Zmiany nastąpiły także w obszarze jednostek napędowych. Z gridu znikną silniki Alpine, które zostały zastąpione konstrukcjami Mercedesa. Jednocześnie pojawią się trzy zupełnie nowe jednostki: Red Bull Powertrains, realizowany przy wsparciu Forda, silniki Hondy, które trafią do bolidów Astona Martina, oraz Audi.
Formuła 1 – podsumowanie okresu przedsezonowego
Liczba przejechanych kilometrów przez poszczególne zespoły w trakcie 11 dni testowych
| Zespół | Liczba przejechanych kilometrów |
|---|---|
| Mercedes | 6193 |
| Haas | 6095 |
| Ferrari | 6090 |
| McLaren | 5759 |
| Racing Bulls | 5458 |
| Alpine | 5289 |
| Red Bull | 5048 |
| Audi | 4966 |
| Williams | 4275 |
| Cadillac | 3935 |
| Aston Martin | 2111 |
W tym roku Formuła 1 przyznała zespołom aż 11 dni testowych, podzielonych na trzy etapy: styczniowy shakedown w Barcelonie oraz dwie tury oficjalnych testów w Bahrajnie. Łączny dystans pokonany przez wszystkie ekipy posłuży w dalszej części artykułu jako punkt wyjścia do pierwszych wniosków przed startem sezonu.
Mercedes

Mercedes sprawia wrażenie najlepiej przygotowanego zespołu przed startem sezonu. Największy przebieg podczas testów, konkurencyjne czasy okrążeń oraz doniesienia z padoku sugerujące, że ekipa wciąż nie pokazała pełni swojego tempa, mogą świadczyć o dużej pewności siebie w obozie z Brackley.
Nie oznacza to jednak, że zespół może spać spokojnie. Podczas testów w Bahrajnie wyraźnie uwidoczniły się problemy z niezawodnością, które obecnie wydają się najsłabszym punktem Mercedesa. A ponieważ początek sezonu zapowiada się wyjątkowo intensywnie, czasu na dopracowanie detali pozostaje coraz mniej.
Prognoza: Mercedes na początku sezonu będzie bił się o zwycięstwa.
Haas

Haas był drugim zespołem pod względem liczby przejechanych kilometrów w trakcie przedsezonowych testów Formuły 1. W przypadku „amerykańskiej” ekipy ocena formy nie jest jednak tak oczywista. Zespół wciąż korzysta z wielu komponentów dostarczanych przez Ferrari – choć dzięki współpracy z Toyotą ich liczba została ograniczona – co oznacza, że wiele zależy od jakości części z Maranello oraz od tego, jak skutecznie inżynierowie Haasa potrafili je zrozumieć i odpowiednio wykorzystać.
Jeśli oba te elementy zagrają, Haas powinien realnie powalczyć o solidne zdobycze punktowe na przestrzeni całego sezonu. Analizowanie ich potencjału wyłącznie na podstawie liczby okrążeń przejechanych w testach jest więc trudne. Biorąc jednak pod uwagę skład kierowców – doświadczonego Estebana Ocona oraz dynamicznego i odważnego Olivera Bearmana – można zakładać, że początek sezonu może być dla nich obiecujący.
Prognoza: walka o punkty.
Ferrari

Niestety – lub dla niektórych na szczęście – trzeba to powiedzieć wprost: Ferrari prezentuje się wyjątkowo groźnie przed startem nowego sezonu. Charles Leclerc uzyskał najlepszy czas całych testów, a sam samochód wyróżnia się kilkoma interesującymi, innowacyjnymi rozwiązaniami, w tym m.in. konstrukcją tylnego skrzydła.
Również solidny przebieg pokonany podczas testów może sugerować, że zespół nie zmaga się z poważnymi problemami z niezawodnością. Wszystko wskazuje więc na to, że jeśli Ferrari faktycznie dysponuje dobrym silnikiem, to będzie jednym z głównych kandydatów do walki o najwyższe cele w Australii.
Prognoza: Ferrari będzie w czołówce.
McLaren

Urzędujący mistrzowie świata w tym roku korzystają z jednostek napędowych Mercedesa – i właśnie w tym wielu upatruje ich potencjalnej słabości. Same testy przebiegły dla nich solidnie: zespół sprawiał wrażenie pewnego siebie, choć nie obyło się bez drobnych problemów z niezawodnością.
Kluczowe jest jednak to, że nawet jeśli McLaren dysponuje konstrukcyjnie bardzo mocnym bolidem – być może nawet lepszym od fabrycznego Mercedesa – ostatecznie obie ekipy korzystają z tej samej jednostki napędowej. W kontekście początku nowej ery regulacji technicznych może to oznaczać przewagę zespołu fabrycznego nad swoim klientem.
Dlatego mimo obiecującego projektu McLarena na sezon 2026, warto pamiętać, że to właśnie silnik Mercedesa może odegrać decydującą rolę w układzie sił na starcie nowych przepisów.
Prognoza: McLaren powalczy o miejsca na podium.
Racing Bulls

O juniorskiej ekipie Red Bulla trudno powiedzieć wiele, poza tym, że ich przedsezonowe testy można uznać za udane. Zespół zaliczył bardzo dużo okrążeń i wydawał się zadowolony ze swojego silnika, a to najważniejsze na tym etapie sezonu.
Racing Bulls najprawdopodobniej będzie plasować się w dolnej części środka stawki, starając się maksymalnie wykorzystać każdą okazję do zdobycia punktów oraz moc jednostki napędowej Red Bulla.
Prognoza: Q3 będzie limitem.
Alpine

Francuska ekipa wydaje się odżywać po zmianie własnej jednostki napędowej na silnik dostarczany przez Mercedesa. Dzięki temu, że zespół dysponuje już gotowym komponentem, może większość czasu na torze poświęcić na jego optymalne wykorzystanie, zamiast na naprawy, jak miało to miejsce wcześniej przy autorskim silniku. To daje pozytywne perspektywy na początek sezonu.
Jeżeli Pierre Gasly ponownie wyciśnie z bolidu Alpine maksymalne osiągi, możemy powoli przyzwyczajać się do myśli, że zespół z Enstone zajmie w stawce zupełnie nowe miejsce – inne niż to, które obserwowaliśmy przez ostatnie kilka sezonów.
Prognoza: walka o punkty.
Red Bull

Choć wielu uważa, że Red Bull wydaje się najlepiej przygotowany do sezonu, warto zachować pewną powściągliwość w ocenach. Jednostka napędowa Red Bulla wzbudziła spore zainteresowanie w padoku – na tyle, że w drugiej turze testów zespół zdecydował się nieco ją „przykręcić”. Należy jednak pamiętać, że rywale równie dobrze mogli ukrywać podobny potencjał swojego tempa.
Należy zwrócić uwagę na wyraźnie różniące się doświadczenia kierowców Red Bulla w garażu. Max Verstappen wydawał się w pełni zadowolony z bolidu – przejechał sporo okrążeń, a w padoku pojawiły się doniesienia o jego wypracowanym, specjalnym stylu jazdy dopasowanym do jednostki Red Bulla. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja Isacka Hadjara, który często musiał czekać w garażu, aż mechanicy naprawią samochód, nie przejechał wielu okrążeń i wydawał się nieco zagubiony.
Prognoza: Max Verstappen powalczy o podia, natomiast Isack Hadjar powinien dojeżdżać w wysokich punktach.
Audi

Niestety dla fanów Audi nie mam zbyt dobrych wiadomości – ósme miejsce pod względem przebiegu przy własnej jednostce napędowej nie wskazuje, że zespół od samego początku będzie w stanie walczyć o zwycięstwa w Formule 1. Podczas testów ekipa zmagała się z różnymi problemami, co sugeruje raczej niższą pozycję w przewidywanej stawce na start sezonu. Pozytywnym akcentem pozostają jednak kierowcy, którzy wydają się być prawdziwym napędem tej ekipy.
Prognoza: znalezienie swojego miejsca w Q2.
Williams

Williams, mimo świadomego opuszczenia shakedownu w Barcelonie, nie wydaje się przejmować utraconymi kilometrami. Przed rozpoczęciem testów wielu przewidywało ich powrót do czołówki Formuły 1, jednak po pierwszych jazdach wiemy, że na początku sezonu nie będzie to możliwe. Pod kierownictwem Jamesa Vowlesa zespół powinien jednak utrzymać się w środkowej części stawki, co stwarza solidne podstawy do dalszego rozwoju w trakcie sezonu.
Prognoza: walka o małe punkty.
Cadillac

Debiut Cadillaca w Formule 1 najprawdopodobniej okaże się trudnym sprawdzianem rzeczywistości, a nie bajkową historią prosto z filmu F1. Zespół, mimo że podczas testów unikał większych problemów, wyraźnie odstaje pod względem operacyjnym od bardziej doświadczonych ekip. Nie zaprezentował jeszcze konkurencyjnego tempa i wątpię, by udało się je odnaleźć w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
Cadillaca nie można jednak całkowicie przekreślać – sezon jest długi, a w zespole pracuje wielu utalentowanych ludzi. Mimo to trudno spodziewać się wystrzałowego początku sezonu.
Prognoza: regularne odpadanie w Q1.
Aston Martin

Cóż, każdy chyba zna przypowieść o synu marnotrawnym, prawda? W Formule 1 takim „synem marnotrawnym” wydaje się być Honda, która niemal co sezon wraca do swojego „ojca”, Fernando Alonso, prosząc o wybaczenie.
Choć sam zespół może być dobrze przygotowany do sezonu, a bolid prezentuje się bardzo radykalnie, sama jednostka napędowa Hondy pozostawia wiele do życzenia. Wysoka awaryjność oraz wyczerpanie wszystkich zapasowych części pod koniec testów wyraźnie pokazują, że Honda nie jest w pełni gotowa do startu sezonu.
Trudno jednoznacznie ocenić, gdzie uplasuje się Aston Martin w nadchodzącym początku sezonu. Realistyczny scenariusz, w którym Honda nie poprawi znacząco swojej jednostki napędowej, każe jednak raczej zapomnieć o 33. triumfie Fernando Alonso na początku roku.
Prognoza: o ile bolidy dojadą do mety, to raczej na ostatnich pozycjach.
Wnioski końcowe
Przed nami ekscytujący początek sezonu – tak wiele niewiadomych nie zdarzyło się od dawna. Moje prognozy opierają się wyłącznie na wnioskach z testów, dlatego warto pamiętać, że zespoły nie ujawniły wszystkiego, a w tym roku szczególnie mogą skrywać swoje tempo. To przewidywania jedynie na pierwsze dwa–trzy weekendy – później układ sił w stawce może zmienić się diametralnie. Jedno jest pewne: czas zapiąć pasy i przygotować się na emocje w Melbourne!
Korekta: Nicola Chwist
Źródło obrazka poglądowego: Red Bull Content Pool

