Marc Márquez i jego brat Álex to osoby, których fanom sportów motorowych nie trzeba przedstawiać. Obaj od wielu lat zbierają podia, wygrane i tytuły w motocyklowych mistrzostwach świata. Rok temu zakończyli sezon na pierwszych dwóch pozycjach. Mniej osób wie natomiast, że Hiszpanie są współzałożycielami Vertical Group. Jest to organizacja menedżerska, której założeniem jest wypromowanie twórców, artystów i sportowców poza ich grupą docelową poprzez doradztwo oraz zapewnienie wsparcia w zarządzaniu wizerunkiem, komunikacją i sponsoringiem. Na ten moment wśród podopiecznych agencji znajduje się tylko jeden sportowiec – startujący w Moto3 Máximo Quiles.
Umówmy się, że jeśli Marc Márquez bierze kogoś pod swoje skrzydła, musi to być ktoś niezwykle utalentowany. No i wydaje się, że Máximo Quiles takim kimś jest.

Kolejna gwiazda z Murcii
Máximo Martínez Quiles urodził się 19 marca 2008 roku w Murcji. Miasto to, będące stolicą regionu o tej samej nazwie, jest miejscem urodzenia wielu utalentowanych hiszpańskich sportowców, jak chociażby występujących w MotoGP Pedro Acosty i Fermína Aldeguera, kolarza Alejandro Valverde czy tenisisty Carlosa Alcaraza.

Jak większość zawodników, swoją karierę rozpoczął od ścigania się w regionalnych seriach dla dzieci, w których regularnie kończył zawody na pierwszym miejscu. Jego idolami z dzieciństwa, u boku których miał zresztą okazję trenować, byli Marc Márquez i Luis Salom. Kiedy w 2016 roku ten drugi zmarł w wyniku obrażeń po wypadku na torze w Barcelonie, Máximo uhonorował pamięć o nim, umieszczając emblemat LS39 na swoim kombinezonie, co stanie się tradycyjnym elementem stroju roboczego Quilesa po dziś dzień.
Przełomowy okazał się sezon 2020, kiedy 12-letni Máximo został wicemistrzem Moto4 w ESBK, czyli hiszpańskiej serii Superbike. Ten sukces sprawił, że od 2021 roku Quiles występował już w zawodach międzynarodowych: European Talent Cup (lata 2021–2023), Red Bull Rookies Cup (2022–2024) i JuniorGP (2024).
Co ciekawe, przeglądając tabele z wynikami z tamtych lat, w wielu z nich zawodnik jest zapisany jako Máximo Martínez, od nazwiska ojca. W późniejszych latach poprosił jednak o zmianę na nazwisko matki, gdyż chciał on uniknąć zbieżności inicjałów ze swoim utytułowanym mentorem.
Talent, ale nie bez skazy
Wyniki Máximo Quilesa w latach 2021–2024
2021: European Talent Cup, pierwsze miejsce
2022: European Talent Cup, czwarte miejsce
2022: Red Bull Rookies Cup, trzecie miejsce
2023: European Talent Cup, pierwsze miejsce
2023: Red Bull Rookies Cup, trzecie miejsce
2024: JuniorGP, trzecie miejsce
2024: Red Bull Rookies Cup, piąte miejsce
Po wynikach widać, że gdziekolwiek Quiles by się nie pojawiał, tam osiągał dobre rezultaty. W każdym z powyższych sezonów zawodnik wygrywał co najmniej jeden wyścig, łącznie notując 17 triumfów w 84 startach.
Choć na torze Máximo wielokrotnie pokazywał swoją klasę i talent, to niekiedy dawał też oznaki swoich negatywnych cech. Hiszpan jeździł bardzo agresywnie, często ryzykując bezpieczeństwo swoje i rywali w celu wyprzedzenia lub obrony przed nimi.
Moment krytyczny nastąpił w 2024 roku, w trakcie wyścigu na torze Mugello, w ramach Red Bull Rookies Cup. Jadący na pierwszym miejscu Quiles, chcąc zerwać strugę aerodynamiczną na prostej, zmusił do uniku wyprzedzającego go Rooché’a Moodleya, który gwałtownie zwolnił, po czym zderzył się z jadącym z tyłu Álvaro Carpem i spadł z motocykla. Na szczęście pozostali zdołali uniknąć kontaktu z zawodnikiem z RPA, który wyszedł z kolizji bez większych obrażeń. Winnym sytuacji ogłoszono Quilesa, który za karę nie został dopuszczony do rundy w Assen. Ta nieobecność sprawiła, że stracił on prowadzenie w klasyfikacji generalnej, którego nie odzyskał do końca sezonu.
Sam Hiszpan zebrał sporo słów krytyki od innych kierowców, którzy zwracali uwagę na to, że kilka lat wcześniej w Mugello w podobnych okolicznościach doszło do wypadku, w którym zginął zawodnik Moto3, Jason Dupasquier.
Świetny debiut

Máximo Quiles nie powinien być postacią anonimową dla osób śledzących MotoGP. Hiszpan, który w marcu obchodzić będzie 18 urodziny, zadebiutował w zeszłym roku w Moto3 i zakończył sezon na trzecim miejscu. Trzy wygrane i sześć podiów to dobry wynik, szczególnie biorąc pod uwagę, że Quiles nie przystąpił do wszystkich rund. Pierwsze dwa wyścigi musiał opuścić ze względu na wiek – zawodnik, który ukończył serię Junior GP, w czołowej trójce może wystartować w mistrzostwach świata po ukończeniu 17 lat.
Sprawiło to, że Máximo pierwszy raz miał możliwość pokazania się kibicom w trakcie GP Ameryk na torze w Austin. Już w debiucie pokazał namiastkę swoich umiejętności, kwalifikując się na drugiej pozycji i kończąc wyścig na piątym miejscu. Hiszpan musiał jednak odpuścić kolejne dwa wyścigi z powodu złamanego kciuka.
Po powrocie do ścigania po raz kolejny udowodnił swój talent, gdy zdobył pole position przed GP Francji. Przez resztę sezonu Quiles co wyścig znajdował się w grupie walczącej o zwycięstwo. Uwagę zwracała jego agresywna jazda na limicie i duża pewność siebie w wyprzedzaniu. Niekiedy Hiszpan przesadzał i w efekcie spadał na dół klasyfikacji, ale można to uznać za naturalny proces zbierania doświadczenia. Nawet pomimo popełnianych błędów Quiles ukończył wszystkie zawody na punktowanej pozycji. Co więcej, Marc Márquez cały czas dbał o swojego podopiecznego, odwiedzając go w padoku po każdym wyścigu.
Co ciekawe, obu Hiszpanów łączą osiągnięcia ze swoich premierowych sezonów w najmniejszej klasie mistrzostw świata. Ich pierwsze pole position, podia i wygrane w Moto3 miały miejsce na dokładnie tych samych torach (Le Mans, Silverstone i Mugello). Jest to więc kolejny element medialnego szumu, zgodnie z którym Máximo Quiles to nowy Marc Márquez.
Sezon prawdy
José Antonio Rueda i Ángel Piqueras, którzy zajęli dwie pierwsze pozycje w poprzednim sezonie Moto3, w tym będą rywalizowali poziom wyżej. Sprawia to, że już na starcie Máximo Quiles jest faworytem nadchodzących mistrzostw. Tym bardziej, że stawka w dużej mierze będzie się składać z debiutantów, a jeden z potencjalnych rywali, David Muñoz, wciąż leczy kontuzję po wypadku w GP Indonezji. Wygląda więc na to, że Máximo Quiles ma przed sobą zadanie udowodnienia w tym roku, że zbudowany wokół niego hype nie jest bezpodstawny i Hiszpan zdominuje Moto3 w nadchodzącym sezonie, tak jak zrobił to jego mentor Marc Márquez 16 lat wcześniej.
O innych juniorach, tym razem z Moto2, których warto śledzić w tym sezonie możesz przeczytać TUTAJ

