Pedro Acosta – wschodząca gwiazda MotoGP. To stwierdzenie przez znaczne grono kibiców i ekspertów uważane jest za prawdziwe. Wymieniany jest przez nich jako jeden z najlepszych zawodników młodego pokolenia. Czy jednak za kilkanaście lat kibice będą jego nazwisko wymieniać jednym tchem w gronie takich legend, jak Giacomo Agostini, Valentino Rossi lub Marc Márquez? Nie jest to wykluczone.

Początek kariery Pedro Acosty

Hiszpański zawodnik urodził się w Mazarrón w Hiszpanii 25 maja 2004 roku. W pierwszych zawodach wyższej rangi pojawił się w 2017 roku, gdy został mistrzem Hiszpanii w serii PreMoto3. Od roku 2018 startował w mistrzostwach świata Junior Moto3. Pierwsze dwa sezony nie ułożyły się jednak po myśli zawodnika – startował jedynie w wybranych rundach i ani razu nie stanął na podium. Przełom nastąpił jednak w sezonie 2020, gdy na 11 wyścigów jedynie trzykrotnie nie zakończył wyścigu w czołowej trójce. Pozwoliło mu to na zajęcie trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej.

Równolegle w latach 2019–2020 startował w Red Bull MotoGP Rookies Cup, czyli serii, w której swoje pierwsze kroki stawiali tacy zawodnicy, jak aktualny mistrz świata MotoGP Jorge Martin, mistrz świata z 2020 roku Joan Mir, czy obecny partner zespołowy zawodnika z numerem 37, reprezentujący RPA Brad Binder. Pierwszy sezon zmagań zakończył na drugiej pozycji z trzema zwycięstwami na koncie, natomiast w sezonie 2020 nie miał sobie równych i zwyciężył w sześciu pierwszych zawodach w sezonie, zdobywając mistrzostwo.

Pedro Acosta on Red Bull Rookies Cup bike
Pedro Acosta pozuje na motocyklu Red Bull Rookies Cup 2020 podczas rundy w Walencji. Źródło: Red Bull Content Pool

Wyśmienity debiut w Mistrzostwach Świata Moto3

Rozpędzony sukcesami w niższych seriach, Pedro Acosta przebojem wdarł się do najmniejszej klasy Mistrzostw Świata. W pierwszym wyścigu sezonu dojechał na wyśmienitej drugiej pozycji, po czym wygrał następne trzy wyścigi.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje pierwsze zwycięstwo odniesione podczas GP Dohy na torze Lusail w Katarze. Pedro Acosta zdołał wygrać tę rundę, startując do wyścigu z alei serwisowej.

Po imponującym pokazie mocy z pierwszych rund, zarządzał przewagą do końca sezonu, zdobywając mistrzostwo w debiucie. Był to pierwszy tego typu przypadek w najmniejszej serii mistrzostw świata od 1990 roku, kiedy mistrzem został Loris Capirossi. Dodatkowo Hiszpan jest drugim najmłodszym mistrzem (17 lat i 166 dni), ponieważ był o jeden dzień starszy od wspomnianego Włocha w momencie zdobywania tytułu (17 lat i 165 dni).

Na 18 rund mistrzostw świata, Pedro Acosta wygrał sześć, raz był drugi i raz stanął na najniższym stopniu podium. Nie licząc dwóch nieukończonych wyścigów, wszystkie rundy ukończył w czołowej jedenastce.

Pedro Acosta on Moto3 bike
Pedro Acosta, Carlos Tatay, Dennis Foggia, Stefano Nepa podczas rundy Moto3 2021 w Portimão. Źródło: Red Bull Content Pool

Niełatwy start w Moto2

Po zdobytym w najniższej klasie tytule, naturalnym krokiem było przejście do pośredniej kategorii motocyklowych mistrzostw świata, czyli Moto2. Po wyśmienitych testach przedsezonowych, na których uzyskał zdecydowanie najlepszy czas, debiut w tej serii nie wyszedł Hiszpanowi najlepiej. Choć 12. miejsce w pierwszym wyścigu po szerokim wyjeździe w pierwszym zakręcie to dobry wynik, wszyscy włącznie z zawodnikiem oczekiwali lepszego rezultatu.

Pierwsze podium zdobył dopiero w 8. wyścigu, od razu wygrywając po czterech zupełnie nieudanych wyścigach, z których trzech nie ukończył. Debiutancki sezon naznaczony był upadkiem podczas treningu przed Grand Prix Niderlandów, w wyniku którego doznał złamania kości udowej. Szczęście w nieszczęściu Pedro polegało na tym, że była to ostatnia runda przed przerwą wakacyjną, przez co poza feralną rundą opuścił tylko wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii.

Pedro Acosta swój pierwszy sezon w pośredniej kategorii zakończył na 5. pozycji z trzema zwycięstwami i dwoma drugimi miejscami. Pokazał tym samym, że przesiadka z małych motocykli Moto3 o pojemności 250 cm3 na zdecydowanie większe motocykle Moto2, wykorzystujące jednostki o pojemności 765 cm3, które przy tym pozbawione są kontroli trakcji, nie jest prostym zadaniem nawet dla takiego zawodnika jak Pedro Acosta.

Pedro Acosta in Moto2 race
Pedro Acosta, Arón Canet, Augusto Fernández, Jake Dixon podczas wyścigu Moto2 2022 w Austrii. Źródło: Red Bull Content Pool

Brak złudzeń za drugim razem

Drugi sezon spędzony w pośredniej kategorii poszedł zgodnie z planem Pedro Acosty, gdyż bez większych problemów zdobył upragniony tytuł Mistrza Świata Moto2. Pomimo początkowej rywalizacji z Tonym Arbolino, na przestrzeni sezonu prowadzenie Hiszpana w klasyfikacji było pewne i bezpieczne.

W ostatnich wyścigach kampanii 2023 do głosu doszedł inny reprezentant kraju z półwyspu Iberyjskiego, mianowicie tegoroczny debiutant w mistrzostwach MotoGP Fermín Aldeguer. Cztery zwycięstwa z rzędu nie pozwoliły na wyprzedzenie Pedro Acosty ani Tony’ego Arbolino w klasyfikacji.

Sam Acosta jednak mógł cieszyć się ze zdobycia tytułu mistrza świata na dwie rundy przed zakończeniem sezonu. W roku 2023 na 20 rund, Hiszpan stał czternaście razy na podium, w tym aż siedem razy na jego najwyższym stopniu.

Pedro Acosta Moto2 champion
Pedro Acosta podczas celebracji zdobycia tytułu MŚ Moto2 2023 w Malezji. Źródło: Red Bull Content Pool

Genialny debiut w królewskiej klasie

W roku 2024 doszło do nieuniknionego, a więc debiutu Pedro Acosty w królewskiej klasie na motocyklu KTM RC16 ubranego w czerwone owiewki z logotypami GASGAS. Pomimo braku zwycięstw w debiutanckim sezonie, zrobił na wszystkich obserwatorach niesamowite wrażenie, zdobywając pięć miejsc na podium w wyścigach głównych oraz cztery w sprintach.

Sezon zakończył na 6. pozycji z dorobkiem 215 punktów. W klasyfikacji generalnej kierowców stracił jedynie dwa oczka do najlepszego zawodnika austriackiego producenta, czyli reprezentującego fabryczny zespół Brada Bindera. Dodatkowo wyłącznie dzięki jego wysiłkom zespół GASGAS zajął 7. miejsce w klasyfikacji generalnej, jedną pozycję za zespołem fabrycznym. Augusto Fernández, kolega zespołowy Pedro Acosty, na przestrzeni sezonu zdołał zgromadzić jedynie 27 punktów i uplasował się na 20. miejscu w klasyfikacji indywidualnej.

Pomimo upadków oraz kilku błędów typowych dla debiutanta zapoznającego się dopiero z trzystukonnymi potworami na dwóch kołach, Pedro Acosta pokazał swoją wartość jako zawodnik, co pozwoliło mu zapewnić sobie kontrakt z fabrycznym zespołem Red Bull KTM Factory Racing na sezony 2025 i 2026.

Pedro Acosta and Jack Miller
Jack Miller, Pedro Acosta podczas GP San Marino 2024. Źródło: Red Bull Content Pool

Niepewny start sezonu 2025

Tegoroczny sezon dla marki KTM nie zapowiadał się dobrze jeszcze przed rozpoczęciem zmagań na torze. Kłopoty finansowe koncernu zrzeszającego wiele popularnych marek jednośladów spowodowały znaczne spowolnienie rozwoju motocykla. Z tego powodu w pierwszych rundach sezonu zawodnicy są w szeroko pojętym środku stawki, walcząc z zawodnikami Hondy, Yamahy i Aprilii o punkty, zamiast o podia lub zwycięstwa z reprezentantami Ducati.

Taki stan rzeczy zaczął powodować szum wokół Pedro Acosty. Z różnych źródeł coraz głośniej można słyszeć, że możliwa jest zmiana barw na włoskie i reprezentowanie jednego z zespołów rządzącego obecnie Ducati. Pomimo odcinania się od tych plotek przez Alberta Valerę, czyli menedżera hiszpańskiego zawodnika, nie można zaprzeczyć, że coś musi być na rzeczy.

Sam zawodnik zapewnia, że chce pozostać wierny marce, która dała mu tak wiele, wspierając w wejściu po szczeblach mistrzostw świata aż do klasy królewskiej. Możliwe jednak, że w obliczu problemów austriackiej marki oraz braku poprawy wyników, cierpliwość Hiszpana w pewnym momencie może się wyczerpać.

Pedro Acosta, Ai Ogura, Joan Mir MotoGP
Pedro Acosta, Ai Ogura, Joan Mir podczas GP Argentyny 2025. Źródło: Red Bull Content Pool

Prognozy na przyszłość

Pedro Acosta niewątpliwie jest jednym z najlepszych reprezentantów szeroko pojętego młodego pokolenia zawodników. Jako niespełna 20-latek debiutował w najwyższej klasie wyścigów motocyklowych na świecie i jak równy z równym rywalizował z zawodnikami pokroju Marca Márqueza czy Brada Bindera.

Zdecydowanie jest to zawodnik, któremu należy przyglądać się w najbliższych latach, gdyż jest on nadzieją Hiszpanii na dalsze sukcesy w tym sporcie. Czy jednak za kilkanaście lat będziemy o nim mówić w tym samym tonie, co obecnie chociażby o takich legendach, jak Mick Doohan, Casey Stoner czy nawet Valentino Rossi lub Marc Márquez? To zależy od wyboru zespołu, który Pedro Acosta będzie reprezentował, gdyż na tym etapie jego kariery i po tak genialnym debiutanckim sezonie z pewnością ofert nie brakuje.

Korekta: Nicola Chwist

Źródło zdjęcia poglądowego: Red Bull Content Pool

PREVIOUS POST
You May Also Like