Książka autorstwa Caroline Reid i Christiana Sylta, Szybkie pieniądze. Jak tajne umowy, szpiegowskie afery i walka o władzę zmieniły Formułę 1 w globalny biznes, to świetny reportaż przedstawiający biznesową stronę Formuły 1. To, co na co dzień jest niewidoczne dla oka, gra w książce pierwsze skrzypce, a czytelnicy mogą poznać historię pierwszego sponsoringu w F1, potajemne umowy, negocjacje, podstępy i intrygi.
Reportaż ten nie skupia się na jednej osobie bądź jednym zespole, jednak postać Berniego Ecclestone’a jest nieodłączną częścią tej historii za sprawą dekad jego zaangażowania i transformacji Formuły 1 z hobby zamożnych dżentelmenów do światowego fenomenu, jaki dziś znamy.
Coś więcej niż Drive To Survive
Czytelnicy nie uświadczą tutaj historii z toru czy garażu zespołów, tak jak w serialu Formuła 1: Jazda o życie czy książce Mechanik autorstwa Marca Prestleya. Bernie Ecclestone wyznawał zasadę „Gdy zaczyna się ściganie na torze, kończy się biznes”. Jednak dla wszystkich osób jakkolwiek zainteresowanych biznesową i finansową stroną motorsportu, książka ta będzie żyłą złota i solidną lekcją o zdobywaniu kontroli i wpływów przez skromnego sprzedawcę używanych motocykli.

Jeden z fragmentów, który w mojej opinii lepiej przedstawia przebiegłość Berniego Ecclestone’a, jego zaradność i smykałkę do interesów, pochodzi z opisu wydarzeń z 1976 roku:
Prawa do transmisji telewizyjnych z wyścigów tradycyjnie spoczywały w rękach promotorów, dla nich jednak była to spora uciążliwość, która odwracała ich uwagę od podstawowej działalności, czyli organizowania Grand Prix. […] „Bernie zrozumiał, że z punktu widzenia przyszłości F1 konieczne jest, by wszystkie prawa telewizyjne znalazły się w jednych rękach”. […] Sprzedaż tych praw była mozolnym zadaniem, którego nikt nie chciał się podejmować. Gdy Ecclestone wspomniał o tym zespołom, wyraziły dokładnie taki sam brak zainteresowania tematem jak promotorzy. […] „Siedzieliśmy wszyscy przy stole, gdy wszedł Bernie i oznajmił: »Dobra, zapłaciłem milion dolarów za prawa telewizyjne na cały świat…«. Zaproponował nam te prawa. Zespołów było dziesięć i każdemu z nas zaoferował udział w tych prawach za 100 tysięcy dolarów. Nikt nie był zainteresowany”.
Frank Williams, którego zespół rozwinął się z prywatnej ekipy klienckiej w pełnoprawnego konstruktora i zaczął budować własne nadwozie, w rozmowie z „Motor Sportem” powiedział, że ucieszył się z przejęcia przez Ecclestone’a spraw komercyjnych. »Będzie miał mniej czasu dla swojego zespołu i Brabhamy będą mniejszym zagrożeniem. Oczywiście jest tak, że Bernard zarabia na tym duże pieniądze. On lata na wyścigi prywatnym odrzutowcem, a ja klasą ekonomiczną w British Airways, ale cóż po prostu mam inne cele«.
Właściciele zespołów srogo się przeliczyli, co w następnych latach miało przynieść poważne konsekwencje dla nich i dla całej F1.
Zawiłość Szybkich pieniędzy
Całość historii przedstawionej w książce jest bardzo dobrze ułożona, postaci i historie się zazębiają, a drobne dygresje stają się później istotnymi czynnikami w przebiegu wydarzeń. Gdy czytelnikowi przedstawiana jest nowa osoba, wiadomym jest, że odciśnie ona swoje piętno na strukturze opisywanych zdarzeń.
Nie da się szczegółowo opisać wszystkich zawiłości finansowych i piramidy spółek stworzonych przez Berniego Ecclestone’a, nie rozpisując się przy tym na wiele stron, jednak niektóre opisy są tak szczegółowe, że mogą przyprawić największego fana finansów i krętactwa o ból głowy. Duża zasługa w tym współpracy Berniego Ecclestone’a i Flavio Briatore. W rezultacie książka ta nie jest typową lekturą „do spania” lub czytania po kilka stron w autobusie czy tramwaju. W niektórych momentach wymaga ogromnego skupienia i bywa aż zbyt szczegółowa i zawiła, przez co może do siebie zniechęcić mniej zaangażowane osoby.
Najlepszym przykładem tego niech będzie opis powstania spółki Bambino, która miała służyć uniknięciu zapłaty podatku w przypadku dziedziczenia majątku przez małżonkę Berniego:
W największym uproszczeniu: dzięki manewrom Ecclestone’a z 1996 roku jego udziały w F.O.C.A. Administration stały się własnością wchodzącej w skład jego rodzinnego funduszu spółki Bambino Holdings z siedzibą w Jersey, gdzie nie pobiera się podatku od zysków kapitałowych ze sprzedaży podmiotów zależnych*.
Po tym fragmencie dodany jest przypis długi na półtorej strony, który tłumaczy proces i kroki prawne wymagane do przeprowadzenia takiego manewru.

Dla kogo są Szybkie pieniądze?
Książka ta powinna spodobać się przede wszystkim czytelnikom, dla których Formuła 1 nie zaczyna się podczas piątkowych treningów i nie kończy wraz z ceremonią na podium po wyścigu. Osoby pasjonujące się marketingiem, finansami czy zarządzaniem mogą wyciągnąć z tej lektury wiele lekcji, których nie uświadczą na kursach czy w podręcznikach – jest tu dużo nauki o niekoniecznie czystych i etycznych zagrywkach. Jeśli ktoś szuka książki o intrygach rodem z Jazdy o życie, to niech szuka dalej. Ten reportaż nie był pisany po to, aby przypodobać się fanom lub sztucznie kreować konflikty.
Wraz z premierą najnowszej książki Marc Priestleya, Aleja Sukcesów, obie pozycje można nabyć w promocyjnym pakiecie na stronie LaBotiga pod tym linkiem.

