Po fenomenalnym – z perspektywy kibica – sezonie 2025 Formuły 3, również w 2026 roku Polska będzie miała swojego reprezentanta. Roman Biliński po dobrym występie w F3 awansował do Formuły 2, gdzie będzie reprezentował zespół DAMS Lucas Oil. Do innego francuskiego zespołu trafił Maciej Gładysz, który został kierowcą ART Grand Prix. Jest to jedna z najbardziej znanych i utytułowanych ekip w seriach juniorskich. Oto historia nowego zespołu Macieja Gładysza.
Korzenie ART Grand Prix
Nazwa ART Grand Prix zawitała na torach wyścigowych całego świata w 2005 roku. Korzenie zespołu sięgają jednak prawie dekadę wcześniej. W 1996 roku Frédéric Vasseur, znany obecnie jako szef Scuderii Ferrari, założył ASM Formule 3. Od sezonu 1997 zespół ścigał się w seriach na poziomie Formuły 3, która nie była wtedy jedną ogólnoświatową serią, taką jak obecnie. ASM Formule 3 zaczął swoje starty we Francuskiej oraz Brytyjskiej F3, a później ścigał się również poziom niżej, w seriach Formuły Renault 2.0. W 2003 roku powstała Europejska Formuła 3, gdzie zespół ASM również zadebiutował, i już w drugim sezonie startów sięgnął po tytuł mistrzowski kierowców za sprawą Jamiego Greena.

Właśnie sezon 2004 można uznać za początek złotej ery zespołu z siedzibą we francuskim Villeneuve-la-Guyard (zbieżność z nazwiskiem mistrza świata Jacques’a Villeneuve’a jest zupełnie przypadkowa). Frédéric Vasseur chciał rozszerzyć swoją działalność, w czym pomógł mu Nicolas Todt – syn słynnego Jeana Todta, ówczesnego szefa Ferrari – który przejął część udziałów w zespole. Todt zajął się sprawami marketingowymi, podczas gdy Vasseur pozostał szefem zespołu na torze. Od sezonu 2005 ASM Formule 3 poszerzyło swoją działalność o starty w nowo powstałym GP2, gdzie zespół był znany jako ART Grand Prix.
Złota era ART Grand Prix
Na sukcesy nie trzeba było długo czekać. W 2005 roku Nico Rosberg został pierwszym w historii mistrzem GP2, a ART Grand Prix sięgnęło po tytuł w klasyfikacji zespołów. Niemiec został też drugim, po Tiago Monteiro, kierowcą, który awansował do Formuły 1 po startach we francuskim zespole. Niedługo później pojawił się kolejny. Lewis Hamilton reprezentował ART Grand Prix w latach 2005–2006. W pierwszym sezonie wygrał mistrzostwo Europejskiej Formuły 3, a w drugim powtórzył sukces Rosberga i triumfował w GP2.

Zespół Vasseura nieustannie triumfował również w Europejskiej Formule 3. Po zwycięstwach Greena i Hamiltona aż do 2009 roku zespół we wszystkich sezonach wygrywał wszystkie tytuły serii – zarówno wśród zespołów, jak i kierowców. Mistrzami w barwach ASM Formule 3 (w Europejskiej F3 występowali pod tą nazwą do końca 2007 roku) i ART Grand Prix zostawali przyszli kierowcy Formuły 1 – kolejno Paul di Resta, Romain Grosjean, Nico Hülkenberg i Jules Bianchi. Ten przedostatni podążył drogą Hamiltona i sezon po triumfie w Europejskiej F3 wygrał, również w barwach francuskiej ekipy, mistrzostwo GP2, co otworzyło mu drogę do królowej motorsportu.
Po latach dominacji w Europejskiej Formule 3 francuski zespół podbił inną serię na tym poziomie, czyli GP3. Podobnie jak wcześniej w przypadku GP2 ART wygrało dwa pierwsze sezony nowych mistrzostw. W 2010 roku mistrzem został Esteban Gutiérrez, zaś w 2011 Valtteri Bottas. W tym samym czasie triumfy w Formule 1 święcił kierowca, który miał w swoim CV starty dla zespołu z Francji, czyli Sebastian Vettel. Niemiec reprezentował ówczesne ASM w 2006 roku i zajął drugie miejsce w Europejskiej Formule 3. Po czterech latach dominacji Vettela nastąpiła era Hamiltona, przerwana triumfem Rosberga, co oznacza, że w sezonach 2010–2020 wszystkie tytuły mistrzostw świata F1 trafiły do byłych kierowców ART Grand Prix.

Próba wejścia do F1 i epizod z Lotusem
Liczba sukcesów w seriach juniorskich pozwalała marzyć o jeszcze większych rzeczach. Po niezwykłym 2009 roku Frédéric Vasseur i Nicolas Todt zaczęli poważnie myśleć o możliwości wejścia do Formuły 1. ART Grand Prix złożyło swoją oficjalną kandydaturę na 13. zespół Formuły 1 w 2010 roku, planując wejście do królowej motorsportu w 2011 roku. Jednak ze względu na wysokie koszty samego wejścia, a także zbudowania funkcjonującego zespołu na tym poziomie, szefostwo szybko z pomysłu się wycofało i plan legł w gruzach. ART skupiło się na kontynuowaniu potęgi w seriach juniorskich.
Niedługo po nieudanej próbie wejścia do F1 w historii zespołu doszło do kolejnego ważnego wydarzenia. ART Grand Prix związało się bowiem z Lotus Cars i od sezonu 2011 startowało jako Lotus ART w GP2 i GP3. Francuska ekipa współpracowała z zespołem Lotus Renault GP, chociaż początkowo zielono-żółte barwy wskazywały na partnerstwo z drugim zespołem spod szyldu, czyli Team Lotus. W 2012 roku ART ponownie zmieniło nazwę – tym razem na Lotus GP – a także barwy, żeby przypominać czarno-złote bolidy Lotus Renault GP. W sezonach współpracy ART w GP2 najpierw Jules Bianchi, a potem Esteban Gutiérrez zajęli trzecie miejsca w mistrzostwach kierowców, zaś w GP3 zespół sięgnął za sprawą Bottasa po mistrzostwo kierowców GP3 oraz dwa mistrzostwa zespołów serii.

Po zakończeniu współpracy z Lotusem i powrocie do klasycznej nazwy ART Grand Prix niezmiennie odnosiło sukcesy. W GP2 w każdym sezonie co najmniej jeden z kierowców kończył w czołowej trójce klasyfikacji generalnej. Na sam szczyt francuska ekipa wróciła w 2015 roku. W tamtym sezonie Stoffel Vandoorne, który rok wcześniej został wicemistrzem serii, sięgnął po mistrzostwo GP2, a dzięki pomocy Nobuharu Matsushity ART zdobyło również tytuł w klasyfikacji zespołów.
Sukcesy w GP2 nie mogły się jednak równać z dominacją, jaką francuski zespół prowadził szczebel niżej. ART Grand Prix w latach rozgrywania GP3, czyli sezonach 2010–2018, wygrało osiem z dziewięciu możliwych tytułów klasyfikacji zespołowej! Wyjątkiem był sezon 2014, w którym Francuzi nieznacznie przegrali z Carlinem. Później ART nie dało się odebrać już żadnego mistrzostwa, również wśród kierowców. Do Gutiérreza i Bottasa w gronie zwycięzców tytułu kierowców GP3 dołączyli kolejno Esteban Ocon, Charles Leclerc, George Russell oraz Anthoine Hubert.
ART Grand Prix w Formule 2 i Formule 3
W 2017 roku GP2 zmieniła się w Formułę 2. Tym razem ART Grand Prix nie udało się zdobyć pierwszego mistrzostwa nowej serii, tak jak miało to miejsce wcześniej z GP2 oraz GP3. Niepowodzenie członkowie ekipy odbili sobie jednak rok później. George Russell wygrał mistrzostwo Formuły 2, powtarzając wyczyn wygrania rok po roku tytułów na poziomie Formuły 3 i Formuły 2/GP2 w barwach ART Grand Prix, co wcześniej udało się Hamiltonowi i Hülkenbergowi. W 2019 roku mistrzem Formuły 2 został Nyck de Vries, a po wygranej Holendra nastąpiły niespotykane wcześniej dla ART lata posuchy.

Po gorszych sezonach 2020 i 2021 Théo Pourchaire przywrócił chwałę zespołowi, najpierw sięgając po wicemistrzostwo, a potem mistrzostwo Formuły 2. W 2023 roku, czyli sezonie mistrzowskim Francuza, ekipa sięgnęła również po mistrzostwo wśród zespołów – swoje pierwsze i dotychczas jedyne w Formule 2. Po tym triumfie nastąpiły dwa najgorsze sezony dla ART Grand Prix. W 2024 roku ekipa była dopiero siódma w klasyfikacji zespołów, zaś sezon później spadła o jedno miejsce niżej, notując najgorszy wynik w historii startów w GP2/F2.
Przemiana GP3 na Formułę 3 również nie była bezbolesna dla ART Grand Prix. Francuski zespół aż cztery razy z rzędu kończył trzeci w klasyfikacji zespołowej. Po drodze wicemistrzostwo w 2021 roku zdobył Théo Pourchaire, a w 2022 roku po pierwszy i jedyny tytuł dla zespołu w Formule 3 wywalczył Victor Martins. Rok później ART zaliczyło swój najgorszy sezon w serii, zajmując ósme miejsce w klasyfikacji zespołowej. Nieco lepiej wyglądały ostatnie dwa sezony startów zespołu, w których ART było kolejno trzecie i czwarte w klasyfikacji zespołowej.

Czego spodziewać się po ART Grand Prix w sezonie 2026 F3
Maciej Gładysz, dołączając do ART Grand Prix, trafił do ekipy niezwykle utytułowanej, lecz mającej za sobą dni dominacji w seriach juniorskich. Mówiąc o wynikach francuskiej ekipy w ostatnich sezonach, trzeba wziąć pod uwagę, że zespoły w seriach juniorskich poprawiły swój poziom i Formuła 3, w której będzie walczył Gładysz, jest zdecydowanie bardziej profesjonalna i wyrównana, niż miało to miejsce chociażby w czasach GP3.
Czego więc należy oczekiwać od Polaka w nadchodzącym sezonie Formuły 3? Kierowca z Tarnowa zaliczył bardzo pracowite trzy dni testowe na torze w Barcelonie. Pokonał on przeszło 200 okrążeń (jeden z najlepszych wyników w stawce). Jeśli chodzi o czasy, to Gładysz zajmował odpowiednio dziewiąte, czwarte i 16. miejsca. Ostatni wynik nie powinien martwić, gdyż sam kierowca podkreślał, że testowali z zespołem inne rozwiązania, oraz że przed debiutem w Australii czują się bardzo pewnie.

ART Grand Prix postawiło na tercet debiutantów. Partnerami zespołowymi Gładysza będą dwaj Japończycy – Taito Kato oraz Takano Le. Ten pierwszy jest mistrzem Francuskiej F4 z sezonu 2024, natomiast poprzedni sezon spędził w serii FRECA i zajął w niej siódme miejsce w klasyfikacji generalnej. Drugi z Japończyków jeździł również w tych samych mistrzostwach i zajął 14. pozycję. Na testach przedsezonowych największe wrażenie zrobił Kato, który kręcił najlepsze czasy z trójki kierowców ART.
Gładysz nie powinien się jednak oglądać za kolegami. Polak pokazywał, że potrafi niezwykle szybko przystosować się do nowych bolidów, czego idealnym potwierdzeniem jest mistrzostwo Eurocup 3 Spanish Winter Championship w poprzednim sezonie. Ze wsparciem tak doświadczonego zespołu, jakim jest ART Grand Prix, można być spokojnym, że Gładysz poradzi sobie przyzwoicie w sezonie 2026 Formuły 3.
Korekta: Nicola Chwist
Źródło zdjęcia poglądowego: x.com / @Formula3

