podsumowanie grand prix chin - zespół McLarena świętujący drugie zwycięstwo w tym sezonie

Grand Prix Chin względem Australii było wyścigiem dla koneserów, jednak znalazło się kilka ciekawych momentów które zasługują na wyróżnienie w raporcie. Zapraszamy na podsumowanie Grand Prix Chin!

  

Wszystko zaczyna się tam, gdzie gasną światła – start GP Chin

Tym razem obyło się bez emocji na okrążeniu formującym i cała procedura została przeprowadzona dosyć sprawnie. Kiedy kierowcy ustawili się na polach startowych, co poniektórzy nie zdążyli nawet mrugnąć, a wyścig już wystartował. Bardzo dobrze ruszył Oscar Piastri, który utrzymał prowadzenie w wyścigu. Lando Norris popisowym manewrem po zewnętrznej zakrętu numer dwa wyprzedził George’a Russella. Największym przegranym na starcie okazał się Max Verstappen, Holender stracił dwie pozycję na rzecz kierowców Ferrari i osunął się na 6. pozycję. W tłoku na starcie ucierpiał lekko bolid Charlesa Leclerca. Monakijczyk uszkodził swoje przednie skrzydło zahaczając o tylne koło samochodu swojego zespołowego partnera.

Charles Leclerc z połamanym przednim skrzydłem. źródło: x.com/scuderiaferrari

Po zaledwie kilku okrążeniach kierowcy rozjechali się. Mocne tempo narzucił McLaren, a Ferrari i George Russell próbowali zbliżać się do ekipy z Woking, jednak ich starania były bezskuteczne. Tempem odstawali Max Verstappen oraz Andrea Kimi Antonelli. Rywalizacja na torze nie zwiastowała prawie żadnych emocji, na 5. okrążeniu z wyścigu wycofał się Fernando Alonso, powodem była awaria hamulców w samochodzie Astona Martina. Po 13 okrążeniach wyścigu karuzelę pit stopów otworzyło Alpine ściągając do pitlane Pierre’a Gasly’ego, który chwilę wcześniej zaczął skarżyć się na lewy przód. Niedługo później swoich mechaników odwiedziła prawie cała stawka. Po zmianie opon znacznie poprawiła się dyspozycja Maxa Verstappena. Holender narzucił silne tempo od początku swojego stinu na twardych oponach i utrzymał je aż do samego końca. Na drugim biegunie był Lewis Hamilton, który wyraźnie zaczął spowalniać swojego zespołowego partnera. W rezultacie Ferrari, po kilku okrążeniach dyskusji przez radio, na 21. kółku zdecydowało się zmienić pozycjami swoich kierowców. 

Max Verstappen w trakcie GP Chin. źródło: x.com/redbullracing

Chiński dzień Niedźwiedzia – Końcówka GP Chin!

Na czele stawki Oscar Piastri spokojnie prowadził McLarena po 50. dublet w historii ekipy z Woking. Trzy sekundy za nim podążał Lando Norris. Dalej, w nieco większych odstępach George Russell, Charles Leclerc, Lewis Hamilton i pędzący Max Verstappen. Holender, który po swoim pit stopie we wcześniejszej fazie wyścigu wylądował na jedenastym miejscu, wyprzedził czterech kierowców i niczym lew, którego ma na kasku, zaczął polować na duet Ferrari. Gdy wszyscy zastanawiali się, czy Lando dogoni Oscara, a Max Ferrari, na torze szalał Oliver Bearman. Brytyjski niedźwiedź zyskał względem pozycji startowej aż osiem pozycji i ukończył wyścig na dziesiątym miejscu! Haas odbił się od dna i zdobył pierwsze punkty w tym sezonie. Esteban Ocon po cichu, dzięki świetnej strategii, znalazł się na P7!

Olivier Bearman w czasie GP Chin. źródło: x.com/HaasF1Team

Mistrzowskim manewrem wyprzedzania popisał się Max Verstappen, który na bardzo zużytych oponach zdołał w ciasnej sekcji zakrętów na początku okrążenia wyprzedzić Leclerca. W tym samym momencie Lando Norris zgłosił poważne problemy z pedałem hamulca. Początkowo inżynier Norrisa zlekceważył ten fakt, podobnie jak wszyscy widzowie, bowiem Brytyjczyk miał dzisiaj tendencję do nadmiernego narzekania przez radio. Jak się później okazało, usterka była na tyle poważna, że Norris musiał drastycznie zwolnić, by w ogóle dojechać do mety. Na szczęście dla Brytyjczyka, udało się mu dowieźć dublet dla McLarena. Gdy wyścig zmierzał ku końcowi, Isaac Hadjar, próbując zaimponować Helmutowi Marko, zaryzykował atakiem na Jacka Doohana, Australijczyk jednak zablokował koła, wypchnął Francuza z toru i dostał dziesięć sekund kary. Można powiedzieć, że z całego tego australijsko-francuskiego pojedynku najbardziej cieszył się Argentyńczyk, który już czeka na angaż w Alpine – mowa oczywiście o Franco Colapinto

Wnioski po Grand Prix Chin

Oscar Piastri pokazał, że w tym sezonie będzie się bił o tytuł, dowożąc w niezłym stylu zwycięstwo w wyścigu, w którym prowadził w zasadzie przez cały dystans, od startu aż do mety! Dziesięć sekund za nim znalazł się zmagający się z awarią hamulców Lando Norris. Wyścig ten pokazał, że wbrew obawom lub nadziejom – w zależności od sympatii – nowa dyrektywa techniczna (o której możecie poczytać tutaj) nie ugodziła tak mocno w McLarena. Jako trzeci metę przekroczył ponownie zajmujący miejsce na podium George Russell. Za nim uplasowali się Verstappen, Leclerc, Hamilton, Esteban Ocon! A mniejszymi punktami podzielili się Antonelli, Albon oraz Bearman!

Grom dyskwalifikacji po wyścigu – ostateczna klasyfikacja

Sędziowie techniczni po wyścigu spostrzegli trzy nieregulaminowe auta. W uzasadnieniu dyskwalifikacji Charlesa Leclerca oraz Pierre’a Gasly’ego czytamy, że samochody po rywalizacji były zbyt lekkie. Prawdopodobnie Ferrari i Alpine źle przekalkulowały zużycie opon oraz paliwa w trakcie wyścigu, co doprowadziło do nadmiernego spadku masy bolidu. Lewis Hamilton został zdyskwalifikowany za zbyt duże zużycie deski pod podłogą. Deska ta jest kluczowa dla bezpieczeństwa całej konstrukcji (poprzez ustanowienie w pośredni sposób dopuszczalnej minimalnej wysokości bolidu w trakcie jazdy), stąd też jej zużycie jest dokładnie uregulowane.

Ostateczna punktowana dziesiątka prezentuje się następująco: Piastri, Norris, Russell, Verstappen, Ocon, Antonelli, Albon, Bearman, Gasly, Stroll, Sainz.


źródło obrazka poglądowego: x.com/MclarenF1

PREVIOUS POST
You May Also Like