Ni hao! Formuła 1 po wyścigu na Albert Park przenosi się do Chin, a konkretnie do Szanghaju, do miasta zwanym Królową Orientu. To właśnie tutaj odbędzie się druga runda sezonu 2026, która rozpoczyna krótką kampanię po Dalekim Wschodzie. Jak to wszystko będzie wyglądać i czego możemy się spodziewać podczas wyścigu w Państwie Środka? O tym w poniższym artykule!
JUŻ JEST! POBIERZ DARMOWY PRZEWODNIK KIBICA FORMUŁY 1 NA SEZON 2026!
Shanghai International Circuit – najważniejsze informacje

- Pełna nazwa obiektu: Shanghai International Circuit,
- Lokalizacja: Szanghaj, Chiny,
- Długość: 5,451km,
- Liczba zakrętów: 16,
- Pierwszy wyścig Formuły 1: 2004,
- Liczba okrążeń: 56.
W Chinach przymierzano się do Formuły 1 już w latach 90. Wówczas powstał tor w Zhuhai w prowincji Guangdong w 1996 roku. Ten tor był nawet wpisany tymczasowo w kalendarz na sezon 1999, ale z powodu niespełnienia norm FIA, wyścig nie doszedł do skutku.
Pomimo tego, Chiny nie poddały się i zwrócono się do Hermanna Tilke o stworzenie toru w Szanghaju. W 2002 roku ogłoszono, że podpisano siedmioletnią umowę z FOM na organizację wyścigu. Dużą pomocą wykazali się też organizatorzy innego wyścigu, Grand Prix Macau, w którym po dziś dzień ścigają się kierowcy z juniorskich serii, by się zaprezentować szerszej publiczności. Tor został otworzony 6 czerwca 2004 roku i wtedy też po raz pierwszy w Szanghaju mogliśmy podziwiać Formułę 1.
Pierwszy wyścig w Chinach padł łupem Rubensa Barrichello, a w 2005 roku kończył sezon, w którym Fernando Alonso przypieczętował swój pierwszy mistrzowski tytuł. Rok później Michael Schumacher odniósł swoje ostatnie zwycięstwo w Formule 1.
W 2007 roku mieliśmy łut nadziei, ponieważ podczas deszczowego wyścigu prowadził chwilowo Robert Kubica, a słynny cytat Andrzeja Borowczyka „Kubica, Räikkönen, Alonso, Massa, jak to pięknie brzmi” przeszedł do polskiej formułowej popkultury. Niestety Polak musiał pożegnać się przedwcześnie z wyścigiem na 33. okrążeniu z powodu awarii BMW Saubera.
Od 2009 roku wyścig w Chinach odbywa się na początku sezonu i aż do 2019 roku nieprzerwanie gościł najlepszych kierowców. Wyścig wrócił do kalendarza dopiero w sezonie 2024, natomiast przerwane ściganie w Szanghaju było spowodowane pewną chorobą, która jeszcze nie tak dawno opanowała cały Świat.
Tor w Szanghaju cechuje korkociąg na pierwszych zakrętach, na zakrętach 7 i 8 dochodzi do dużych przeciążeń, a tor może się pochwalić bardzo długą, ponad kilometrową prostą pomiędzy 13 i 14 zakrętem.
Największą liczbą zwycięstw może pochwalić się Lewis Hamilton, który wygrywał sześciokrotnie, a rekord okrążenia należy do Michaela Schumachera. Niemiec w pierwszym wyścigu w historii wykręcił czas 1:32.238.
Grand Prix Chin 2026 – co przygotowało Pirelli?
Na wyścig w Chinach Pirelli przygotowało mieszanki C2, C3 oraz C4, czyli postawiono na średnią twardość ogumienia na nadchodzący wyścig. Czy niespodziewane awarie znowu sprowokują samochody bezpieczeństwa i dzięki temu zespoły zyskają darmowe pitstopy? W Australii byliśmy tego świadkami, więc niczego nie możemy być pewni.

Grand Prix Chin 2026 – prognoza pogody

W przeszłości bywały deszczowe wyścigi w Szanghaju, natomiast w nadchodzący weekend ma być całkowicie sucho i prawdopodobieństwo deszczu jest równe zeru, więc i przejściówki, i deszczowe opony mają kolejny wolny weekend.
Grand Prix Chin 2026 – harmonogram
Wyścig w Chinach będzie pierwszym w sezonie weekendem sprinterskim, a serią wspomagającą weekend wyścigowy ma być żeńska F1 Academy. Jak zawsze, podajemy rozpiskę na czas polski, a to oznacza kolejne wczesne pobudki, aby wszystkie sesje Formuły 1 obejrzeć na żywo, albo zarwanie nocy, by dołożyć jeszcze śledzenie kobiecej serii wyścigowej.
Piątek – 13 marca 2026
| Godzina | Seria | Sesja |
| 02:10 | F1 Academy | Trening |
| 04:30 | Formuła 1 | Trening |
| 07:05 | F1 Academy | Kwalifikacje |
| 08:30 | Formuła 1 | Sprint shootout |
Sobota – 14 marca 2026
| Godzina | Seria | Sesja |
| 04:00 | Formuła 1 | Sprint |
| 06:45 | F1 Academy | Pierwszy wyścig |
| 08:00 | Formuła 1 | Kwalifikacje |
Niedziela – 15 marca 2026
| Godzina | Seria | Sesja |
| 03:40 | F1 Academy | Drugi wyścig |
| 07:00 | Formuła 1 | Główny wyścig |
Grand Prix Chin 2026 – zapowiedź
Jak to mówią, pierwsze koty za płoty. Początek wyścigu w Australii miał prawo się podobać, biorąc pod uwagę walkę pomiędzy Mercedesem a Ferrari na pierwszych okrążeniach. Zobaczymy jak będzie dalej wyglądać rywalizacja, ale trzeba powiedzieć tutaj jedno. Dublet Mercedesa wysłał wiadomość w świat: wróciliśmy. Czy to będzie długofalowo oznaczać powrót dominacji ekipy Toto Wolffa?
Ciężko stwierdzić po jednym wyścigu, niemniej trzeba przyznać, że bardzo mocno przywitali się w nowej rzeczywistości i wyglądają na przygotowanych, aby osiągać kolejne świetne wyniki. George Russell poza zdobyciem Pole Position wygrał cały wyścig, a za nim dojechał Andrea Kimi Antonelli, który o mało co, a miałby kolizję z Sergio Perezem podczas dublowania Meksykanina.
Bardzo dobrze również wygląda Ferrari, ale znowuż swoje trzy grosze musieli dołożyć inżynierowie zespołu, więc tutaj zdecydowanie należy się poprawa. Lewis Hamilton podczas wyścigu wyraził dezaprobatę z powodu nieskorzystania darmowego pitstopu podczas neutralizacji, no ale duch „Grande Strategii” wiecznie żywy. Charles Leclerc na początku wyścigu walczył nieustępliwie z Russellem, więc pokazuje to, że Ferrari ma tempo i jest to zdecydowanie dobry prognostyk w porównaniu do zeszłego roku. Cytując Monakijczyka, który wypowiedział się na gorąco po wyścigu:
To był bardzo, bardzo trudny wyścig. Nikt z nas nie wiedział, czego się spodziewać. Było to spore wyzwanie, ale pierwsza część wyścigu była fajna. Wyglądało na to, że Mercedes miał dziś nieco większe tempo niż my, ale nie tak duże jak wczoraj, więc to dobrze.

Wyścig do zapomnienia dla Oscara Piastriego. Na okrążeniu instalacyjnym Australijczyk poleciał w bandę i Lando Norris musiał samotnie wyruszyć, bronić honoru McLarena. Piąta pozycja i ponad 50 sekundowa strata do lidera jednak nie jest tym położeniem, na którym by chciał być Mistrz Świata, lecz biorąc pod uwagę, że używają również silników Mercedesa, powinni nie raz nie dwa pokazać się na najwyższych lokatach, a podczas Grand Prix Chin będzie szansa pokazać, że Australia była wyścigiem „na dotarcie”.
Specjalne słowa uznania dla Arvida Lindblada za bardzo dobry debiutancki wyścig, w szczególności początek był fenomenalny w wykonaniu nowicjusza, ale także brawa dla Maxa Verstappena, który po tragicznych kwalifikacjach zdołał dojechać na szóste miejsce. Holender udowodnił tym, że dalej potrafi się ścigać i nie zależy mu, aby być w drugim szeregu. O ile nie będzie dzielił losu Isacka Hadjara, któremu jednostka Forda odmówiła posłuszeństwa w trakcie wyścigu.
Audi oraz Cadillac z chorobami wieku dziecięcego. Nie wystartował Nico Hülkenberg z powodu awarii, a Valtteri Bottas musiał wycofać się z rywalizacji. Na plus dla Audi jest niewątpliwie 9. pozycja Gabriela Bortoleto, który dowozi dla koncernu pierwsze punkty.
Zgodnie z przewidywaniami, plotkami i głosami w padoku, Aston Martin poniósł klęskę w Australii. Niestety, zespół nie dowiózł konkurencyjnego bolidu, przez co Fernando Alonso musiał się wycofać na 14. okrążeniu i podobnie jak Lance Stroll, który wycofał się później, nie ukończyli oni wyścigu. Pytanie pozostaje jedno. Jak długo ten krzyż będą musieli nieść kierowcy Astona Martina?
Nie możemy się doczekać walki w Szanghaju, a zdecydowanie będzie na co patrzeć. Szczególnie że to weekend sprinterski, więc kierowcy będą mieli mniej czasu, by przetestować inne rozwiązania, dzięki czemu walka o wygraną będzie jeszcze bardziej podkręcona. A jeżeli dołożymy do tego awarie bolidów, czynnik chaosu będzie na wysokim poziomie.
Oczywiście zachęcamy również do obserwowania weekendu wyścigowego na naszych social media oraz na naszym kanale YouTube, gdzie będziecie mogli posłuchać komentarzu kolegów z redakcji z Grand Prix Chin.
Źródło obrazka wyróżniającego: Red Bull Content Pool

