Tegoroczny wyścig Lone Star Le Mans na torze Circuit of the Americas obfitował w nieoczekiwane rozstrzygnięcia. W sytuacji, gdy ekipa Toyoty z numerem siedem wydawała się pewnie zmierzać po zwycięstwo na zaledwie dwanaście minut przed końcem awaria techniczna przekreśliła ich szanse. Zamiast świętować triumf i objęcie prowadzenia w klasyfikacji mistrzostw japoński zespół musiał uznać wyższość rywali. Niespodziewanymi zwycięzcami tego fascynującego widowiska zostali kierowcy Ferrari z numerem 50. Nicklas Nielsen, Antonio Fuoco oraz Miguel Molina przecięli linię mety na pierwszej pozycji dając włoskiej marce pierwsze zwycięstwo w klasie Hypercar od czasu ubiegłorocznego zwycięstwa w 24 Hours of Le Mans.
Deszczowy początek Lone Star Le Mans i walka w klasie Hypercar
Od samego początku rywalizacji zanosiło się na wielkie emocje. Zaledwie kilkanaście minut przed startem nad tylną częścią toru w Austin przeszła ulewa. Prosta startowa pozostała jednak niemal całkowicie sucha, co wprowadziło w zespołach ogromne zamieszanie przy doborze odpowiedniego ogumienia. Decyzją sędziów na początku rywalizacji dwa pierwsze okrążenia stawka przejechała za samochodem bezpieczeństwa. Kiedy na trzecim okrążeniu rozpoczęto właściwe ściganie, tor był już w zasadzie suchy.
Z pole position startowało Ferrari #51, prowadzone przez Antonio Giovinazziego, który skutecznie obronił pozycję przed Jackiem Aitkenem w Cadillacu #38. Giovinazzi systematycznie powiększał przewagę. Dobrze spisywało się również drugie Ferrari. Miguel Molina wyprzedził Ferdinanda Habsburga (Alpine) i awansował na trzecią pozycję. Andre Lotterer prowadzący Genesisa #17 przebił się z ósmego na piąte miejsce, a następnie wyprzedził Habsburga. Na jedenastym okrążeniu Lotterer próbował zaatakować Molinę, w wyniku czego doszło do kontaktu, a Genesis spadł na koniec stawki.
Początkowe minuty wyścigu przyniosły również dwie neutralizacje (Full Course Yellow) mające na celu oczyszczenie toru. To pomogło Giovinazziemu, ponieważ jadący za nim Aitken stracił do niego pięć sekund, utknąwszy za wolniejszymi samochodami klasy LMGT3 po wznowieniu ścigania. Wcześniej Brytyjczyk zbliżył się do Ferrari na około pół sekundy. Zespół Heart of Racing #007 (Aston Martin Valkyrie), który zaryzykował start na twardych oponach Michelin, również stracił na neutralizacjach. Harry Tincknell, jadący na piątym miejscu, spadł za Frederica Makowieckiego (Alpine #36) oraz obie Toyoty. Po upływie godziny liderem był Giovinazzi z przewagą 4,679 sekundy nad Aitkenem, a trzeci był Molina. W czołówce znaleźli się również Habsburg, Makowiecki i Nyck de Vries.

Przetasowania w LMGT3 i awarie techniczne
W klasie LMGT3 od początku trwała zacięta walka. Astony Martiny zespołu Heart of Racing (nr 27 i 23), które zajęły pierwszy rząd w kwalifikacjach, straciły prowadzenie na rzecz dwóch Fordów Mustangów zespołu Proton Competition. Jednakże Eric Powell w Mustangu (nr 77) otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową (drive-through) za przewinienie podczas neutralizacji, a Stefano Gattuso (Mustang #88) zjechał do mechaników po kolizji z Salihem Yolucem (Corvette #34). Po tych wydarzeniach na prowadzenie wysunęło się Porsche #91 (Manthey) z Jamesem Cottinghamem, który wypracował sobie trzysekundową przewagę.
Fatalny start zaliczył z kolei Chevrolet #33 (prowadzący w klasyfikacji generalnej), którego kierowca, Ben Keating, po kontakcie z Thomasem Flohrem w pierwszym zakręcie wpadł w poślizg. Kłopoty miały również samochody BMW zespołu WRT: Anthony McIntosh zmagał się z zadymionym kokpitem po kontakcie z Lexusem (Tom Van Rompuy), a drugie BMW zaliczyło awarię jednostki napędowej. Z powodu awarii układu kierowniczego w garażach zatrzymały się Porsche #92 oraz Corvette #34.

Strategie, błędy i Toyota na czele
W drugiej godzinie zespoły zaczęły stosować różne strategie. Ferrari #50 i Toyota #8 spędziły mniej czasu na tankowaniu, co pozwoliło im wysunąć się na prowadzenie. Na początku trzeciej godziny Ferrari #51 straciło szansę na wygraną. James Calado, który zmienił Giovinazziego, miał problemy z uruchomieniem silnika. Konieczność resetu systemu kosztowała zespół około trzydziestu sekund. Według Calado zawinił błąd poprzedniego kierowcy podczas zjazdu, a słabe tempo na twardych oponach i neutralizacje pogorszyły sytuację. W połowie wyścigu pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa. Zatarło to różnice wynikające z różnych strategii. Po wznowieniu liderem był Earl Bamber (Cadillac #38), który jechał na zużytym ogumieniu. Za nim znaleźli się Antonio Felix da Costa (Alpine #35), Tom Gamble (Aston Martin #007) oraz Nyck de Vries (Toyota #7).
De Vries przypuścił skuteczny atak po restarcie. Wyprzedził Gamble’a, a następnie w pierwszym zakręcie ominął Da Costę i Bambera. Toyota zaczęła notować najszybsze okrążenia i powiększać przewagę. W międzyczasie Alpine #36 awansowało na drugie miejsce po krótszym postoju. Niestety, ich strategia nie powiodła się, gdy zjechali na tankowanie tuż przed kolejnym VSC, spowodowanym awarią Lexusa #78. Większość stawki zjechała wtedy do boksów. Wyjątkiem był Genesis, który miał wystarczająco dużo paliwa, by dojechać do mety. Po wznowieniu Nyck de Vries ponownie uciekł reszcie stawki, a za nim podążał Charles Milesi (Alpine #35).

Dramat Toyoty w końcówce i finalne rozstrzygnięcia
Wydawało się, że załoga Toyoty z numerem 7 (De Vries, Conway, Kobayashi) pewnie zmierza po zwycięstwo. Jednak dwanaście minut przed końcem awarii uległa hydraulika, co skutkowało utratą wspomagania kierownicy i koniecznością wycofania z wyścigu. Z problemów Toyoty skorzystało Ferrari #50. Nicklas Nielsen, po udanym manewrze wyprzedzania Charlesa Milesiego, objął prowadzenie, które utrzymał do mety. Drugie miejsce zajął Cadillac #38, w którym obok Bambera i Aitkena jechał Sebastien Bourdais. Na trzecim miejscu ukończyło Alpine #35. Załoga ta otrzymała pięciosekundową karę za niebezpieczne wypuszczenie samochodu po pit stopie, w związku z czym spadli za Cadillaca, ale to i tak duży sukces dla Francuzów jest to bowiem pierwsze podium dla Alpine w tym sezonie.
Czwartą pozycję zajął Aston Martin Valkyrie #007. Piąte miejsce, dzięki skutecznej jeździe w końcówce, wywalczył Victor Martins w drugim Alpine #36. Szósta była Toyota #8, a siódmy Genesis #17. Karę czasową za zyskanie nieuczciwej przewagi poza torem otrzymał z kolei Cadillac #12, co przesunęło go na dziewiątą lokatę. Dziesiąte miejsce zajął Peugeot #94.
W klasie LMGT3 triumfował Aston Martin #27 (Heart of Racing), prowadzony przez Iana Jamesa, Zacha Robichona i Mattię Drudiego. Drugie miejsce zajęło Porsche #91 (James Cottingham, Ayhancan Güven, Timur Boguslavskiy). O zwycięstwo walczył też Maxime Martin (Mercedes #61, Iron Lynx), ale trzy kary za kolizje i naruszenie procedur FCY i VSC zepchnęły go na szóste miejsce. Trzeci był Aston Martin #23 (Gray Newell, Eduardo Barrichello, Jonny Adam). Czwartą lokatę zajęło Ferrari (Vista AF Corse, #21). Prowadzący w klasyfikacji generalnej Chevrolet #33, zmagający się z skutkami wcześniejszych kolizji, zajął dwunaste miejsce.

Nieudany wyścig dla Roberta Kubicy i AF Corse #83
Niestety tegoroczne Lone Star Le Mans nie było udane dla załogi AF Corse #83. Robert Kubica, Phil Hanson i Yifei Ye zajęli dopiero 14. miejsce w kwalifikacjach i od samego początku zapowiadało się na ciężki weekend dla Polaka i jego kolegów z zespołu. W samym wyścigu żółte Ferrari z numerem 83 nie miało tempa na walkę o jakiekolwiek wyższe miejsce i ostatecznie zameldowało się na mecie na 14. pozycji czyli dokładnie na tej samej z której rozpoczynało rywalizację.

Wyniki Lone Star Le Mans 2026
Tak prezentują się pełne wyniki Lone Star Le Mans 2026 w klasach LMGT3 i Hypercar:
Wyniki wyścigu – Hypercar
| Pozycja | Nr | Zespół | Najlepszy czas |
|---|---|---|---|
| 1 | #50 | Ferrari AF Corse | 1:53.923 |
| 2 | #38 | Cadillac Hertz Team JOTA | 1:54.185 |
| 3 | #35 | Alpine Endurance Team | 1:53.822 |
| 4 | #007 | Aston Martin Thor Team | 1:54.147 |
| 5 | #36 | Alpine Endurance Team | 1:54.226 |
| 6 | #8 | Toyota Racing | 1:54.231 |
| 7 | #17 | Genesis Magma Racing | 1:54.680 |
| 8 | #15 | BMW M Team WRT | 1:55.118 |
| 9 | #12 | Cadillac Hertz Team JOTA | 1:54.667 |
| 10 | #94 | Peugeot TotalEnergies | 1:55.001 |
| 11 | #51 | Ferrari AF Corse | 1:54.448 |
| 12 | #20 | BMW M Team WRT | 1:54.861 |
| 13 | #83 | AF Corse | 1:54.442 |
| 14 | #009 | Aston Martin Thor Team | 1:54.096 |
| 15 | #19 | Genesis Magma Racing | 1:54.309 |
| 16 | #93 | Peugeot TotalEnergies | 1:54.687 |
| 17 | #7 | Toyota Racing | 1:53.674 |
Wyniki wyścigu – LMGT3
| Pozycja | Nr | Zespół | Najlepszy czas |
|---|---|---|---|
| 1 | #27 | Heart of Racing Team | 2:05.914 |
| 2 | #91 | Manthey DK Engineering | 2:06.080 |
| 3 | #23 | Heart of Racing Team | 2:06.370 |
| 4 | #21 | Vista AF Corse | 2:05.854 |
| 5 | #77 | Proton Competition | 2:06.150 |
| 6 | #61 | Iron Lynx | 2:05.801 |
| 7 | #79 | Iron Lynx | 2:06.463 |
| 8 | #58 | Garage 59 | 2:06.823 |
| 9 | #88 | Proton Competition | 2:07.071 |
| 10 | #54 | Vista AF Corse | 2:06.573 |
| 11 | #69 | Team WRT | 2:06.965 |
| 12 | #33 | TF Sport | 2:07.126 |
| 13 | #87 | Akkodis ASP Team | 2:06.757 |
| 14 | #34 | Racing Team Turkey by TF | 2:06.888 |
| 15 | #92 | The Bend Manthey | 2:07.057 |
| 16 | #32 | Team WRT | 2:06.930 |
| 17 | #10 | Garage 59 | 2:06.704 |
| 18 | #78 | Akkodis ASP Team | 2:07.152 |
Klasyfkacje generalne po Lone Star Le Mans 2026
W klasyfikacjach generalnych nie nastąpiły większe zmiany, W klasie Hypercar w klasyfikacji zespołów na czele nadal znajduje się Toyota, a w klasyfikacji kierowców na prowadzeniu cały czas plasuje się BMW #20 (René Rast, Robin Frijns). W klasie LMGT3 liderem jest Corvette #33 TF Sport.
Tak prezentują się pełne klasyfikacje generalne po Lone Star Le Mans 2026:
Klasyfikacja producentów Hypercar
| Pozycja | Producent | Punkty |
|---|---|---|
| 1 | Toyota | 140 |
| 2 | BMW | 131 |
| 3 | Ferrari | 114 |
| 4 | Cadillac | 80 |
| 5 | Alpine | 66 |
| 6 | Aston Martin | 52 |
| 7 | Peugeot | 16 |
| 8 | Genesis | 12 |
Klasyfikacja zespołów LMGT3
| Pozycja | Zespół | Samochód | Punkty |
|---|---|---|---|
| 1 | #33 TF Sport | Corvette | 76 |
| 2 | #21 Vista AF Corse | Ferrari | 54 |
| 3 | #92 The Bend Manthey | Porsche | 49 |
| 4 | #23 Heart of Racing Team | Aston Martin | 49 |
| 5 | #91 Manthey DK Engineering | Porsche | 48 |
| 6 | #27 Heart of Racing Team | Aston Martin | 44 |
| 7 | #69 Team WRT | BMW | 43 |
| 8 | #34 Racing Team Turkey by TF | Corvette | 43 |
| 9 | #87 Akkodis ASP Team | Lexus | 38 |
| 10 | #78 Akkodis ASP Team | Lexus | 37 |
| 11 | #10 Garage 59 | McLaren | 34 |
| 12 | #58 Garage 59 | McLaren | 22 |
| 13 | #32 Team WRT | BMW | 22 |
| 14 | #61 Iron Lynx | Mercedes | 17 |
| 15 | #88 Proton Competition | Ford | 16 |
| 16 | #77 Proton Competition | Ford | 12 |
| 17 | #79 Iron Lynx | Mercedes | 6 |
| 18 | #54 Vista AF Corse | Ferrari | 1 |
Klasyfikacja kierowców Hypercar
| Pozycja | Kierowcy | Samochód | Punkty |
|---|---|---|---|
| 1 | René Rast, Robin Frijns | BMW (#20) | 75 |
| 2 | Kamui Kobayashi, Mike Conway, Nyck de Vries | Toyota (#7) | 75 |
| 3 | Sheldon van der Linde | BMW (#20) | 65 |
| 4 | Brendon Hartley, Ryō Hirakawa, Sébastien Buemi | Toyota (#8) | 64 |
| 5 | Alessandro Pier Guidi, Antonio Giovinazzi, James Calado | Ferrari (#51) | 58 |
| 6 | Kevin Magnussen, Raffaele Marciello | BMW (#15) | 54 |
| 7 | Antonio Fuoco, Miguel Molina, Nicklas Nielsen | Ferrari (#50) | 54 |
| 8 | Dries Vanthoor | BMW (#15) | 48 |
| 9 | António Félix da Costa, Charles Milesi, Ferdinand Habsburg | Alpine (#35) | 44 |
| 10 | Norman Nato, Will Stevens | Cadillac (#12) | 44 |
| 11 | Harry Tincknell, Tom Gamble | Aston Martin (#007) | 42 |
| 12 | Earl Bamber, Sébastien Bourdais | Cadillac (#38) | 34 |
| 13 | Philip Hanson, Robert Kubica, Yifei Ye | Ferrari (#83) | 31 |
| 14 | Jack Aitken | Cadillac (#38) | 30 |
| 15 | Louis Delétraz | Cadillac (#12) | 26 |
| 16 | Frédéric Makowiecki, Jules Gounon, Victor Martins | Alpine (#36) | 14 |
| 17 | André Lotterer, Luis Felipe Derani, Mathys Jaubert | Genesis (#17) | 10 |
| 18 | Ross Gunn | Aston Martin (#007) | 8 |
| 19 | Nick Cassidy, Paul di Resta, Stoffel Vandoorne | Peugeot (#93) | 6 |
| 20 | Loïc Duval, Malthe Jakobsen, Théo Pourchaire | Peugeot (#94) | 4 |
| 21 | Ricky Taylor | Cadillac (#101) | 2 |
| 22 | Álex Riberas, Marco Sørensen | Aston Martin (#009) | 2 |
| 23 | Daniel Juncadella, Mathieu Jaminet, Paul-Loup Chatin | Genesis (#19) | 0 |
| 24 | Roman De Angelis | Aston Martin (#009) | 0 |
Kolejny przystanek Fuji!
Stawka WEC nie odpocznie zbyt długo przed kolejnym weekendem ponieważ już za dwa tygodnie (25-27 września) zawita do Japonii na tor Fuji, który będzie gościł kolejną rundę w tegorocznym kalendarzu WEC Koniecznie śledźcie social media i kanał YouTube Kontry gdzie będziemy relacjonować dla Was 6 Hours of Fuji.
Korekta:
Źródło grafiki poglądowej: Julien Delfosse / DPPI

