Najlepsze wyścigi o GP Japonii

GP Japonii to jedna z pozycji obowiązkowych w kalendarzu Formuły 1. Po raz pierwszy odbyło się w 1976 roku, a od sezonu 1987, z drobnymi wyjątkami, jest stałym punktem programu królowej motorsportu. Rywalizacje w kraju kwitnącej wiśni dostarczyły nam ogrom emocji i niezapomnianych historii. W tym artykule przedstawiamy najlepsze wyścigi o GP Japonii.

Najlepsze wyścigi o GP Japonii według redakcji Kontry

5. GP Japonii 1988
4. GP Japonii 2005
3. GP Japonii 2007
2. GP Japonii 1989
1. GP Japonii 1976

5. GP Japonii 1988 – pierwszy tytuł Ayrtona Senny

Wiele kluczowych momentów rywalizacji Ayrtona Senny z Alainem Prostem miało miejsce w czasie GP Japonii. Mowa tu nie tylko o przychodzących na myśl dwóch słynnych kolizjach. Pierwsza potyczka Senny i Prosta o mistrzostwo świata na torze Suzuka odbyła się bez wypadków i kontrowersji. W przedostatnim wyścigu sezonu Brazylijczyk stał przed szansą zapewnienia sobie tytułu mistrzowskiego. Musiał wygrać wyścig, a pozycja jego kolegi, czy też rywala, z zespołu nie miałaby żadnego znaczenia. W kwalifikacjach kierowcy McLarena zajęli dwa pierwsze miejsce, a Senna zdobył dwunaste Pole Position w sezonie.

Sytuacja Brazylijczyka skomplikowała się już na początku wyścigu, gdy w jego McLarenie zgasł silnik. Szczęście w nieszczęściu było takie, że prosta startowa na Suzuce prowadzi w dół. Dzięki czemu Senna zdołał odpalić bolid i ruszyć w pogoń. Musiał przebijać się z 14. miejsca, jednak w bolidzie MP4-4 nie było to wielce trudne zadanie. Brazylijczyk jeszcze na pierwszym okrążeniu odrobił sześć straconych pozycji, a po dziesięciu okrążeniach był czwarty.

Najlepsze wyścigi o GP Japonii Senna
Ayrton Senna w bolidzie MP4-4 był nie do zatrzymania podczas GP Japonii 1988. Źródło – Honda Racing F1_Archive / X

Podczas gdy Senna błyskawicznie przebijał się przez stawkę, Prosta zaczęły dręczyć problemy ze skrzynią biegów. Francuz stracił tempo i musiał bronić prowadzenia przed Ivanem Capellim z zespołu March. Dramaturgii do wyścigu dodała pogoda i pojawiające się niewielkie opady deszczu. Na 27. okrążeniu Senna wykorzystał dublowanie i minął zablokowanego Alaina Prosta, obejmując prowadzenie. Pod koniec wyścigu nasiliły się opady deszczu, jednak i one nie były w stanie zatrzymać pędzącego po pierwszy tytuł Brazylijczyka. Ayrton Senna wygrał ósmy wyścig w sezonie, co było nowym rekordem, i przypieczętował pierwszy z trzech tytułów mistrzowskich zdobytych w biało-czerwonych barwach McLarena.

4. GP Japonii 2007 – tropikalne warunki i walka Kubicy z Massą

Suzuka gościła większość wyścigów o GP Japonii, jednak swój epizod miał także tor Fuji. Z dwóch Grand Prix, które ten obiekt gościł w XXI wieku, szczególnie zapamiętane zostało pierwsze z nich, w sezonie 2007. Wyścig ten miał być absolutnie kluczowy dla losów mistrzostwa. Na trzy rundy przed końcem w punktacji przewodził debiutujący Lewis Hamilton, dwa punkty przed zespołowym partnerem z McLarena, Fernando Alonso, i trzynaście przed reprezentującym Ferrari Räikkönenem. Kilka tygodni wcześniej zespół z Woking został zdyskwalifikowany z mistrzostw świata zespołów po aferze Spygate. Dodawało to pikanterii do ostrej rywalizacji Hamiltona i Alonso, którzy mogli skupić się tylko na sobie. W kwalifikacjach czołowa trójka klasyfikacji generalnej zakończyła sesję na trzech pierwszych pozycjach.

Warunki podczas GP Japonii 2007 były ekstremalnie trudne dla kierowców. Źródło – Wikipedia.com

Wyścig zaczął się za samochodem bezpieczeństwa, ze względu na nieustającą ulewę. Już na samym początku wtopę zaliczyło Ferrari, które założyło złe opony i dostało nakaz zjazdu do pit stopu. Räikkönen i Massa spadli na koniec stawki jeszcze zanim zaczęła się walka na torze. Po 19. okrążeniach spędzonych za samochodem bezpieczeństwa w końcu ogłoszono start. Hamilton i Alonso utrzymali dwie pierwsze pozycje, a zaraz za nimi zderzyli się Jenson Button z Hondy i Nick Heidfeld z BMW. Z wyścigu już w pierwszym zakręcie wypadł Alex Wurz po kolizji z Felipe Massą. Trzecie miejsce szokująco objął Sebastian Vettel w Toro Rosso, a po pit stopach McLarena znalazł się na moment na pierwszej pozycji, zostając najmłodszym kierowcą, który prowadził w Grand Prix.

Względnie spokojnie było aż do 41. okrążenia, podczas którego w trzecim zakręcie potężny wypadek zaliczył Fernando Alonso. Na tor znów wyjechał samochód bezpieczeństwa. Podczas neutralizacji do chaosu doprowadził Sebastian Vettel. Niemiec, jadący na drugim miejscu, zagapił się i uderzył Marka Webbera. Swoją drogą, dla Australijczyka GP Japonii 2007 było chyba najtrudniejszym wyścigiem w karierze, gdyż jeszcze na jego początku przez zatrucie pokarmowe… zwymiotował w kask. Tymczasem dla Hamiltona wyścig okazał się bardzo prosty i Brytyjczyk pewnie wygrał, budując swoją przewagę w klasyfikacji generalnej. Poza wieloma kraksami i zamieszaniem w wyścigu, GP Japonii 2007 jest pamiętane dzięki fenomenalnej walce Roberta Kubicy z Felipe Massą na ostatnim kółku, która przez wielu uważana jest za jedną z najlepszych w historii sportu.

3. GP Japonii 2005 – heroiczna pogoń Kimiego Räikkönena

Pogoda w Japonii lubi płatać figle, o czym mogliście się przekonać, czytając historie wyścigów z sezonów 1988 i 2007. Także w 2005 roku oberwanie chmury nad Japonią przyniosło sporo emocji. W tym wypadku nie nastąpiło ono podczas wyścigu, a w kwalifikacjach. Deszcz przeszkodził w nich kierowcom, którzy wykonywali swoje okrążenia jako ostatni, a w tamtym czasie z reguły byli to ci najlepsi. To spowodowało, że czołowi kierowcy klasyfikacji generalnej – Alonso, Räikkönen i Montoya – startowali odpowiednio z miejsc 16.–18. Historyczne pierwsze Pole Position dla Toyoty w F1 zdobył Ralf Schumacher.

Alonso i Räikkönen zaliczyli atomowe starty i już na pierwszym okrążeniu Hiszpan był ósmy, a Fin dwunasty. Tymczasem szczęścia nie miał Juan Pablo Montoya, który na pierwszym okrążeniu roztrzaskał swojego McLarena w ostatnim zakręcie, co wywołało neutralizację. Zaraz po restarcie kierowcy zafundowali kolejne emocje. Alonso dość długo musiał walczyć z Christianem Kleinem z Red Bulla, którego nie mógł wyprzedzić. W międzyczasie z tyłu stawki reprezentant gospodarzy, Takuma Satō, zderzył się z Jarno Trullim w ostatniej szykanie. Na 19. okrążeniu doszło do wyprzedzania, które przeszło do historii F1. Fernando Alonso zaatakował Michaela Schumachera po zewnętrznej szybkim manewrem w zakręcie 130R. Manewr ten w ostatecznym rozrachunku nie znaczył jednak wiele. Renault straciło tę pozycję chwilę później przez nieco gorszą strategię paliwową.

Raikkonen Japonia 2005 najlepsze wyścigi o GP Japonii
Kimi Räikkönen podczas GP Japonii 2005 zaliczył swoje najbardziej pamiętne zwycięstwo w karierze. Źródło – Mercedes / X

Dwójkę mistrzów świata ograł Kimi Räikkönen, który znalazł się przed Alonso po pierwszych pit stopach, a Schumachera wyprzedził na torze. W ścisłej czołówce szansę na wygraną stracił Ralf Schumacher, dla którego Toyota przygotowała nieskuteczną strategię trzech pit stopów. Większość wyścigu prowadził Giancarlo Fisichella w Renault. To jednak zmieniło się w samej końcówce, dzięki geniuszowi strategów McLarena, oraz niewiarygodnej jeździe Kimiego Räikkönena. Fin zjechał na drugi pit stop dziewięć kółek przed końcem. Po powrocie na tor zaczął swoją pogoń za zwycięstwem, zakończoną na ostatnim okrążeniu, gdy po zewnętrznej pierwszego zakrętu objechał kierowcę Renault i objął prowadzenie. Zwycięstwo odniesione na Suzuce z siedemnastego pola startowego pozostało najbardziej legendarnym w karierze mistrza świata z 2007 roku.

2. GP Japonii 1989 – najsłynniejsza kolizja w dziejach F1

Wspominałem już o rywalizacji Prosta z Senną, której dramatyczne momenty rozgrywały się na Suzuce. W 1989 doszło do kolejnej potyczki, a ta zdefiniowała okres walki w McLarenie i stała się jednym z najbardziej ikonicznych momentów w historii F1. Przed GP Japonii, przedostatnim wyścigiem sezonu, Prost miał aż 16 punktów przewagi nad Senną. Jednak, ze względu na specyficzny system rozdawania punktów w tamtym czasie, Francuz wcale nie był tak blisko tytułu, jak mogłoby się wydawać. Jego wyniki w ostatnich dwóch rundach nie miałyby żadnego znaczenia w przypadku wygranych Senny. Ponadto stajnia z Woking preferowała triumf Brazylijczyka, bowiem Prost w trakcie sezonu ogłosił swoje odejście do Ferrari.

Ayrton Senna zdominował kwalifikacje i pokonał rywala z zespołu o ponad półtorej sekundy. Nie zdało się to jednak na wiele, gdyż zaraz po starcie Brazylijczyk stracił prowadzenie. Alain Prost, który celowo ustawił swój bolid tak, by zmaksymalizować tempo wyścigowe i prędkość na prostych, objął prowadzenie i utrzymywał się na nim większość wyścigu. Senna dopiero na 40. okrążeniu zbliżył się na tyle, by móc przeprowadzić atak. Dopuścił się go na 47. okrążeniu. Był to manewr typowy dla Senny, agresywne wciśnięcie się na hamowaniu w myśl zasady – albo cię wyprzedzę, albo się zderzymy. Prost dotychczas w takich sytuacjach odpuszczał, lecz tym razem nie zamierzał tego zrobić i skręcił, blokując rywala i doprowadzając do kolizji.

Francuski kierowca momentalnie wysiadł z bolidu. Kolizja oznaczała, że zapewnił sobie trzeci tytuł mistrzowski. Jednak jego rywal nie poddał się i dzięki pomocy porządkowych wrócił do wyścigu. Mimo ogromnej straty czasowej związanej z przejechaniem całego okrążenia z uszkodzonym skrzydłem i samą wizytą u mechaników, Ayrton Senna po pit stopie był drugi. Trzy okrążenia przed końcem objął prowadzenie, wyprzedzając Alessandro Naninniego w tej samej szykanie, w której chwilę wcześniej zderzył się z Prostem. Brazylijczyk dojechał do mety pierwszy, jednak zaraz po zakończeniu wyścigu został zdyskwalifikowany z Grand Prix. Powodem kary było ścięcie szykany przy powrocie na tor. Przez całą tę sytuację nieco zapomniany został zwycięzca, Alessandro Nannini, dla którego był to pierwszy i jedyny triumf w Formule 1.

McLaren po wyścigu odwołał się od kary, co dla Prosta było dowodem na faworyzację Brazylijczyka przez zespół. Z drugiej strony, Senna uważał dyskwalifikację za jawną pomoc od FIA dla Francuza i oskarżał szefa federacji, Jean-Marie Balestre’a, o konspirację. Protest McLarena tylko pogorszył sytuację, gdyż Ayrton Senna otrzymał karę 100 000 dolarów oraz zawieszono mu superlicencję. Warto dodać, że kolizja z GP Japonii 1989 nie była ostatnią z udziałem Senny i Prosta na torze Suzuka. Sezon później role się odwróciły i tym razem to Brazylijczyk zyskał na wypadku. Wyrzucając siebie oraz rywala z wyścigu już w pierwszym zakręcie, przypieczętował tytuł i zemścił się za to, co spotkało go rok wcześniej.

1. GP Japonii 1976 – finał rywalizacji Lauda kontra Hunt

Walka między Nikim Laudą a Jamesem Huntem o tytuł mistrzowski w sezonie 1976 była na tyle legendarna, że doczekała się adaptacji filmowej. Nie trzeba chyba dodawać więcej, by podkreślić, jak historyczny był to rok dla F1. Ostatni akt rywalizacji przypadł na debiutujące w kalendarzu Formuły 1 GP Japonii, rozgrywane na torze Fuji. Przed wyścigiem różnica w klasyfikacji generalnej między Laudą a Huntem wynosiła trzy punkty na korzyść Austriaka. Jednak Hunt był w wyśmienitej formie i dwoma wygranymi w poprzednich wyścigach przywrócił sobie nadzieję na tytuł mistrzowski. W kwalifikacjach do wyścigu u podnóża góry Fuji pretendentów do tytułu pogodził Mario Andretti w Lotusie, zdobywając Pole Position. Hunt był drugi, Lauda trzeci.

W niedzielę do gry wkroczyła pogoda. Ulewa nad torem była na tyle potężna, że większość kierowców optowała za odwołaniem wyścigu. Wśród nich był także James Hunt, który straciłby w ten sposób szansę na upragnione mistrzostwo świata. Z drugiej strony barykady stał zespół McLarena, który chciał koniecznie wywalczyć drugi tytuł mistrzowski kierowców w swoje historii. Za startem wyścigu był także Bernie Ecclestone, wtedy jeszcze szef zespołu Brabham, dzięki któremu finał mistrzostw był transmitowany na całym świecie. Późniejszy szef Formula One Management wiedział, jak wielką stratą, z marketingowego punktu widzenia, byłoby odwołanie finału mistrzostw.

Hunt Lauda GP Japonii 1976
Ujęcie z kultowego filmu „Wyścig”, przedstawiające bolidy w czasie ulewy przed startem finałowego wyścigu sezonu. Źródło – McLarenF1 / X

Mimo niezadowolenia kierowców, musieli oni stanąć do rywalizacji w horrendalnych warunkach. Hunt zaliczył genialny start i objął prowadzenie jeszcze przed pierwszym zakrętem. Lauda osunął się na piąte miejsce. Jego Grand Prix i tak nie potrwało długo. Po drugim okrążeniu kierowca Ferrari, który kilka miesięcy wcześniej cudem uniknął śmierci po wypadku na Nürburgringu, zjechał do pit stopu i wycofał się z wyścigu. Jak sam później stwierdził: „moje życie jest warte więcej niż tytuł”. Wycofanie się Laudy otworzyło Huntowi drogę do wygrania mistrzostwa świata.

Brytyjczyk prowadził przez zdecydowaną większość wyścigu, a problemy zaczęły się na 11. okrążeń przed końcem, gdy na wysychającym torze poddały się deszczowe opony. Hunt stracił dwie pozycje na rzecz Patricka Depaillera w sześciokołowym Tyrrellu oraz Mario Andrettiego. Depailler chwilę później stracił prowadzenie, ponieważ musiał odwiedzić mechaników przez problemy z tylną lewą oponą. Ten sam kłopot spotkał także Hunta, który na 69. okrążeniu zjechał do boksów i spadł na piąte miejsce. Już dwa okrążenia później, na przedostatnim kółku wyścigu, kierowca McLarena wrócił na trzecią pozycję, wyprzedzając Regazzoniego i Jonesa. Miejsce na podium było równoznaczne z triumfem w klasyfikacji generalnej. Po rollercoasterze emocji James Hunt został mistrzem świata Formuły 1 w sezonie 1976.

Korekta: Nicola Chwist

PREVIOUS POST
You May Also Like