Grand Prix Japonii

Andrea Kimi Antonelli zapisał się w historii jako najmłodszy lider klasyfikacji mistrzostw świata! Oscar Piastri, w swoim pierwszym ukończonym wyścigu w tym sezonie, sięgnął po podium, na którym stanął obok Charlesa Leclerca. Niespodzianek nie brakowało – George Russell musiał zadowolić się czwartą pozycją, Pierre Gasly okazał się najlepszy z „reszty stawki”, a Oliver Bearman koszmarnie rozbił swój bolid. Zapraszam na podsumowanie Grand Prix Japonii 2026!

Wyniki Grand Prix Japonii

Miejsce Kierowca Zespół Czas / Strata Punkty
1A.K. AntonelliMercedes1:28:03.40325
2O. PiastriMcLaren+13.722s18
3Ch. LeclercFerrari+15.27s15
4G. RussellMercedes+15.754s12
5L. NorrisMcLaren+23.479s10
6L. HamiltonFerrari+25.037s8
7P. GaslyAlpine+32.34s6
8M. VerstappenRed Bull+32.677s4
9L. LawsonRacing Bulls+50.18s2
10E. OconHaas+51.216s1
11N. HülkenbergAudi +52.28s0
12I. HadjarRed Bull+56.154s0
13G. BortoletoAudi +59.078s0
14A. LindbladRacing Bulls+59.848s0
15C. Sainz Jr.Williams+65.007s0
16F. ColapintoAlpine+65.773s0
17S. PérezCadillac+92.453s0
18F. AlonsoAston Martin+1 okr0
19V. BottasCadillac+1 okr0
20A. AlbonWilliams+2 okr0
21L. StrollAston MartinDNF0
22O. BearmanHaasDNF0

McLaren wyraźnie odżył pod względem tempa wyścigowego. Już na starcie Oscar Piastri świetnie wykorzystał słaby start kierowców Mercedesa i objął prowadzenie. W pierwszej fazie wyścigu imponował formą – skutecznie się bronił i budował przewagę, szczególnie w pierwszym sektorze. Zarówno George Russell, jak i Charles Leclerc nie byli w stanie dotrzymać mu kroku na tym etapie rywalizacji. Wszystko wskazywało na walkę o zwycięstwo, jednak sytuację na torze odmienił wyjazd samochodu bezpieczeństwa.

Oliver Bearman rozbił swój samochód na dojeździe do 13. zakrętu. Wiele wskazuje na to, że kluczową rolę mogły odegrać nowe regulacje techniczne – Brytyjczyk nagle zyskał wyraźny przyrost mocy z baterii względem broniącego się Franco Colapinto. Argentyńczyk utrzymał środkową linię toru, a Bearman nie zdołał odpowiednio wyhamować. Próbując uniknąć kolizji, wyjechał na trawę, gdzie stracił panowanie nad bolidem i z ogromnym przeciążeniem, sięgającym aż 50G, uderzył w bariery.

Rozbity Haas Olivera Bearmana w trakcie Grand Prix Japonii 2026.
Rozbity Haas Olivera Bearmana w trakcie Grand Prix Japonii 2026. Źródło: x.com/Motorsport

Bezpośrednio po wypadku, na 23. okrążeniu, na tor wyjechał wspomniany wcześniej samochód bezpieczeństwa, który znacząco pokrzyżował strategie kierowców mających już za sobą pit stopy – w tym Oscara Piastriego i George’a Russella. Na neutralizacji wyraźnie skorzystali natomiast Andrea Kimi Antonelli, który po zjazdach rywali objął prowadzenie, a także Charles Leclerc i Lewis Hamilton.

Dalsza część wyścigu była już bardzo spokojna, momentami wręcz procesyjna. Piastri, Leclerc i Russell utrzymywali się za Antonellim, który dzięki czystemu powietrzu w końcówce odjechał rywalom. Norris i Hamilton, bez tempa w porównaniu do zespołowych kolegów, jechali swój wyścig, a reszta stawki wyraźnie odstawała.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje Pierre Gasly – był najszybszy z pozostałych kierowców, a Alpine w tym sezonie prezentuje się naprawdę solidnie. Tym bardziej zaskakuje fakt, że byli w stanie pokonać na torze Red Bulla, co tylko podkreśla, jak nietypowo układa się obecnie układ sił w stawce.

Piere Gasly w trakcie Grand Prix Japonii 2026.
Pierre Gasly w trakcie Grand Prix Japonii 2026. Źródło: x.com/AlpineF1Team

W Grand Prix Japonii ostatnie punktowane pozycje przypadły kierowcom aż czterech różnych zespołów – Gasly’emu, Verstappenowi, Lawsonowi i Oconowi. To najlepiej pokazuje, jak wyrównany jest obecnie środek stawki i jak trudno wskazać ekipę dysponującą najlepszym tempem.

Wnioski po Grand Prix Japonii

Andrea Kimi Antonelli został najmłodszym liderem klasyfikacji mistrzostw świata w historii. Włoch ma dziewięć punktów przewagi nad George’em Russellem, który z kolei wyprzedza trzeciego Charlesa Leclerca o 14 oczek. Walka o tytuł się otwiera i będzie kontynuowana po kwietniowej przerwie.

Andrea Kimi Antonelli po zwycięstwie w Grand Prix Japonii.
Andrea Kimi Antonelli po zwycięstwie w Grand Prix Japonii. Źródło: x.com/MercedesAMGF1

Młodszy z duetu Mercedesa wyraźnie rzucił wyzwanie swojemu zespołowemu partnerowi, a co istotne – konsekwentnie wykorzystuje każdą okazję, by zdobywać cenne punkty, zwłaszcza gdy Russell napotyka problemy. Po Grand Prix Japonii można już ostrożnie przypuszczać, że losy tytułu kierowców rozstrzygną się między zawodnikami zespołu z Brackley.

Znacznie ciekawiej prezentuje się natomiast sytuacja w klasyfikacji konstruktorów. Choć Mercedes wypracował sobie wyraźną przewagę nad Ferrari i McLarenem, dalsza część stawki pozostaje niezwykle wyrównana. Trudno dziś jednoznacznie wskazać, które zespoły utrzymają swoją formę, a które z czasem zaczną tracić pozycje.

Pozycja Zespół Punkty
1Mercedes135
2Ferrari90
3McLaren46
4Haas18
5Alpine16
6Red Bull16
7Racing Bulls14
8Audi2
9Williams2
10Cadillac0
11Aston Martin0

Pierwsza trójka wydaje się być pewna, choć tym razem bardziej prawdopodobna jest rywalizacja McLarena z Ferrari niż któregokolwiek zespołu ze stajnią Srebrnych Strzał. Największym zaskoczeniem po pierwszych rundach jest czwarta pozycja Haasa oraz piąta Alpine – zwłaszcza przy tak słabej formie Red Bulla, który góruje o zaledwie dwa punkty nad swoją juniorską ekipą.

Czeka nas miesięczna przerwa od Formuły 1 – dopiero 3 maja zobaczymy Grand Prix Miami, więc czasu na poprawki jest sporo. Najwięcej presji ciąży na Red Bullu, który nie tylko pogrąża się w tabeli i doprowadza Maxa Verstappena do granic wytrzymałości psychicznej, ale również traci coraz więcej punktów nie tylko do liderujących zespołów, lecz także do tych, które powinny być daleko za bykami.

Oprócz Red Bulla poprawy można się spodziewać także po Williamsie, który wciąż zmaga się z nadwagą bolidu. Jeśli chodzi o dolną część tabeli, trudno przewidzieć cokolwiek jednoznacznie – Cadillac z wyścigu na wyścig wygląda coraz lepiej i, co najważniejsze, nie okupuje już ostatniej pozycji. Aston Martin natomiast pozostaje wielką zagadką, której zapewne jeszcze długo nie uda się rozwiązać.

Korekta: Nicola Chwist

Źródło obrazka poglądowego: Red Bull Content Pool

Authors

  • Igor Osica

    Gdy Robert Kubica świętował swoje zwycięstwo w Kanadzie, ja mówiłem jeszcze na chleb „pep” – a mimo to siedziałem z tatą przed telewizorem i z wypiekami na twarzy oglądałem Formułę 1. Sporty motorowe towarzyszyły mi od najmłodszych lat. Ryk silników, błyskotliwe manewry kierowców i zawrotna prędkość na torze – to wszystko zawsze podnosiło mi ciśnienie. Dziś, po zakończeniu edukacji, dołączyłem do szeregów Kontry i co tydzień mam przyjemność relacjonować dla Was najbardziej ekscytujące wydarzenia ze świata królowej sportów motorowych!

  • Nicola Chwist

    Absolwentka sztuki pisania i studentka psychologii. Z zawodu Starsza Korektorka materiałów dydaktycznych na uczelni prywatnej. W wolnym czasie redaguje dla wydawnictw, a jedną z jej specjalizacji stała się Formuła 1. Współpracowała przy książkach, takich jak "Grand Prix" Willa Buxtona, "Mercedes. Za kulisami teamu F1" Matta Whymana, "Formuła 1. Ilustrowana historia królowej motorsportu" Maurice’a Hamiltona czy "Bez ściemy" Günthera Steinera. Wierna fanka F1 od 2007 roku.

PREVIOUS POST
You May Also Like