Jak głosi stare wyścigowe powiedzenie: „twój kolega z zespołu to twój pierwszy rywal”. Z okazji rozpoczynających się w tym tygodniu zmagań F2 i F3, a także już rozpoczętego Indy NXT, powstało wiele tekstów i zapowiedzi tychże serii w kontekście ścigających się w nich Polaków.
W tym artykule również poruszymy temat naszych rodaków, odpowiadając na pytanie: kim są rywale Polaków: Bilińskiego, Gładysza i Kucharczyka?
Nie przegap premiery Przewodnika Kibica F1 2026!
Nasz Darmowy Przewodnik Kibica F1 2026 będzie dostępny już w piątek, 6 marca o 12:00
Rywale Polaków – Dino Beganovic (Szwecja, Formuła 2)
Dino Beganovic w sezonie 2025
Formuła 2: 27 wyścigów/jedna wygrana/trzy podia/jedno pole position/116 punktów/miejsce w klasyfikacji generalnej – siódme
Dino Beganovic w sezonie 2026 będzie wraz z Romanem Bilińskim reprezentował zespół DAMS. Kierowca akademii Ferrari występował w latach 2023-2024 w Formule 3 w barwach Premy i dwukrotnie zakończył sezon na szóstej pozycji w klasyfikacji generalnej.
Swoją pełną debiutancką kampanię wyżej spędził, reprezentując ekipę Hitech. Jak mu poszło? Cóż, nie był to może tak dobry sezon jak u Leonardo Fornaroliego, niemniej Beganovic na pewno nie miał powodów do wstydu. Choć pierwsza połowa sezonu była dla niego dość mierna, to i tak zdołał dwukrotnie dojechać do mety na podium. Przełom nastąpił w drugiej części roku, kiedy to od weekendu na Węgrzech tylko raz w ostatnich dziesięciu wyścigach i sprintach nie zdobył żadnych punktów. Szczytowy moment nastąpił w Baku, kiedy to Dino najpierw wygrał sprint, a potem dołożył trzecie miejsce w wyścigu niedzielnym.

Poza startami w F2 Beganovic otrzymał też kilka szans za kierownicą bolidu F1. Jako członek akademii Ferrari dwukrotnie zastępował Charlesa Leclerca w piątkowym treningu (w Bahrajnie i Austrii), a także wystąpił w posezonowym teście w Abu Zabi. We wszystkich testach zaprezentował się pozytywnie, robiąc dużo okrążeń i nie odstając pod względem tempa od reszty stawki.
Dla Szweda to bardzo ważny sezon, gdyż w tym sezonie oprócz Romana do serii awansował mistrz F3 Rafael Câmara, który również jest związany ze stajnią z Maranello. Jeśli Brazylijczyk będzie lepszy od Beganovicia, to z pewnością uwaga szefostwa Ferrari przejdzie na niego. Szwed w swoim debiutanckim sezonie pokazał próbkę umiejętności, jednak w tym roku będzie musiał dać z siebie jeszcze więcej. W przeciwnym razie test w Formule E, który odbył się w lipcu zeszłego roku, może się już niedługo powtórzyć, tym razem na dłużej
Czy Dino Beganovic będzie lepszy od Romana Bilińskiego w tym sezonie?
Moja predykcja: Tak
Rywale Polaków – Taito Kato (Japonia, Formuła 3)

Taito Kato w sezonie 2025
FRECA: 20 wyścigów/dwa podia/107 punktów/miejsce w klasyfikacji generalnej – siódme
GP Makau: piąte miejsce
Patrząc na przedsezonowe testy w Barcelonie, wydaje się, że to właśnie Kato będzie na starcie najmocniejszym punktem zespołu ART w F3. Startujący pod francuską flagą Japończyk w dwóch z trzech dni miał lepsze wyniki od Maćka Gładysza i Kanato Le. Biorąc pod uwagę wyniki z poprzedniego sezonu, 18-latek miał najwięcej powodów do zadowolenia. Siódme miejsce w serii FRECA i piąte w GP Makau to co najmniej przyzwoite rezultaty, po których Kato otrzymał zasłużony angaż w F3.
Zresztą Taito jest też świeżo po skończeniu Formuły Regional Middle East, gdzie ścigał się m.in. z Janem Przyrowskim. Jedenaste miejsce może nie być jakimś oszałamiającym rezultatem, ale na pewno dało mu dodatkowe doświadczenie wyścigowe, które może okazać się przydatne, zwłaszcza jeśli swój udział w tych zmaganiach skończył ledwie miesiąc temu. Dodatkowo w gablocie Japończyka znajdziemy mistrzostwo francuskiej F4 z sezonu 2024, a także szereg tytułów zdobytych w gokartach. Widać więc, że Maciek będzie rywalizować z naprawdę utalentowanym zawodnikiem i pokonanie go może być naprawdę sporym osiągnięciem.
Czy Taito Kato będzie lepszy od Maćka Gładysza w tym sezonie?
Moja predykcja: Minimalnie, ale tak
Rywale Polaków – Kanato Le (Japonia, Formuła 3)
Kanato Le w sezonie 2025:
FRECA: 20 wyścigów/30 punktów/miejsce w klasyfikacji generalnej – 14.
Formula Regional Middle East: 15 wyścigów/jedna wygrana/119 punktów/miejsce w klasyfikacji generalnej – ósme
GP Makau: 11. miejsce
Kanato Le i Taito Kato mieli w zeszłym sezonie sporo szans do rywalizacji między sobą. Ścigali się bowiem we FRECA oraz GP Macau. W obu przypadkach zdecydowanie lepszy był ten drugi. Najlepszy wynik Kanato w poprzednim sezonie to wygrana na torze Yas Marina w ramach Formuły Regionalnej Middle East, ale było to jego jedyne podium w seriach, w których regularnie startował. We FRECA zajmował najwyżej czwarte miejsce, a i tak był to jednorazowy wystrzał, gdyż zdecydowanie częściej punkty zdobywał, finiszując na dziewiątym lub dziesiątym miejscu. Również testy w Barcelonie zdają się sugerować, że Le będzie najsłabszym ogniwem zespołu ART.
Niemniej, podobnie jak jego rodak, Kanato również miał w tym roku okazję do praktycznego szlifowania swoich umiejętności. Startował bowiem w Formule Regional Oceania Trophy. Szóste miejsce może i nie brzmi jak zły wynik, ale warto zwrócić uwagę, że czterech spośród pięciu zawodników, którzy ukończyli te rozgrywki przed nim, będą jego rywalami również w F3. Na papierze Le jest więc zawodnikiem, z którym Maciek powinien wygrać bezpośrednią rywalizację, choć oczywiście lekceważenie go byłoby błędem.

Czy Kanato Le będzie lepszy od Maćka Gładysza w tym sezonie?
Moja predykcja: Nie
Rywale Polaków – Salvador de Alba (Meksyk, Indy NXT)

Salvador de Alba w sezonie 2025
Indy NXT: 14 wyścigów/jedna wygrana/dwa podia/jedno pole position/418 punktów/miejsce w klasyfikacji generalnej – piąte
Spośród trójki kolegów Tymka Kucharczyka z zespołu HMD Motorsports Salvador de Alba jest jedynym, dla którego będzie to drugi sezon w Indy NXT. W swojej debiutanckiej kampanii 26-latek zaprezentował się naprawdę nieźle. Jedna wygrana i dwie inne wizyty na podium, w połączeniu z regularnym finiszowaniem w czołówce, złożyły się na piąte miejsce w klasyfikacji generalnej. W swoim drugim sezonie Meksykanin na pewno będzie miał chęć na więcej, szczególnie że jego dwaj rywale z poprzedniego sezonu – Dennis Hauger i Caio Collet – już awansowali do IndyCar.
De Alba karierę wyścigową budował przez lata w swojej ojczyźnie. Od 2017 roku startował w meksykańskim NASCAR, dwukrotnie (w 2021 i 2023) został mistrzem tej serii.
Przed przyjściem do Indy NXT przez dwa lata startował w rozgrywkach będących jej bezpośrednim feederem – Pro 2000 Championship, gdzie najpierw zajął ósme, a następnie trzecie miejsce na koniec sezonu. W otwierającym tegoroczne zmagania Indy NXT GP St. Petersburga de Alba zajął dopiero ósme miejsce. Niemniej jego doświadczenie i dotychczasowe rezultaty każą sądzić, że to może być naprawdę godny rywal dla Tymka. Czeka nas naprawdę ciekawa rywalizacja.
Czy Salvador de Alba będzie lepszy od Tymka Kucharczyka w tym sezonie?
Moja predykcja: Mimo wszystko nie, ale będzie według mnie najbliżej ze wszystkich kierowców HMD
Rywale Polaków – Jack Beeton (Australia, Indy NXT)
Jack Beeton w sezonie 2025
FRECA: 19 wyścigów/32 punkty/miejsce w klasyfikacji generalnej – 13.
Formula Regional Middle East: 15 wyścigów/jedna wygrana/jedno podium/65 punktów/miejsce w klasyfikacji generalnej – 13.

Mistrz F4 w regionie Azji Południowo-Wschodniej w sezonie 2023. Rok później wicemistrz włoskiej F4. Gdyby ten artykuł powstał w marcu 2025, można by mówić o Beetonie jak o sporym talencie (pomijając fakt, że we włoskiej F4 regularnie finiszował za Freddiem Slaterem, wygrał tylko jeden wyścig, a w azjatyckiej F4 nie miał zbyt poważnych rywali).
Niestety, sezon 2025 był w wykonaniu Australijczyka znacznie gorszy. Trzynaste miejsce zarówno we FRECA, jak i FR Middle East to przeciętne wyniki, które zmusiły 18-latka do przeprowadzki dalej na zachód. Również debiut w Indy NXT nie był zbyt imponujący, bo zajął tam dopiero 11. miejsce, choć trzeba przyznać, że był to czwarty wynik wśród pierwszoroczniaków.
W zeszłym roku Beeton dał się poznać jako zawodnik chimeryczny. Z jednej strony w FR Middle East dwukrotnie stawał na podium, w tym raz na jego najwyższym stopniu. Z drugiej zdarzały mu się weekendy, w których nie punktował ani razu. Przygodę we FRECA zaczął natomiast od pięciu kolejnych wyścigów skończonych na punktowanej pozycji, tylko po to, żeby w kolejnych 15 startach punktować tylko trzy razy.
Czy Jack Beeton będzie lepszy od Tymka Kucharczyka w tym sezonie?
Moja predykcja: Nie
Rywale Polaków – Enzo Fittipaldi (Brazylia, Indy NXT)
Enzo Fittipaldi w sezonie 2025
Europejskie Le Mans, klasa LMP2: 6 wyścigów/jedno podium/41 punktów/miejsce w klasyfikacji generalnej – 6.
Wnuk dwukrotnego mistrza świata F1, Emersona, jest postacią, którą fani serii juniorskich mogą kojarzyć z występów w F2. Przez trzy i pół sezonu w tej serii Brazylijczyk wygrał dwa wyścigi i dołożył do tego 11 podiów. To naprawdę solidny wynik. Po odejściu pod koniec sezonu 2024 Brazylijczyk przeszedł na kolejny sezon do serii European Le Mans w klasie LMP2, gdzie rywalizował m.in. z naszymi Turbo Piekarzami z zespołu Inter Europol Competition. Wyniki Enzo w zespole CLX Motorsport były przyzwoite – jedno podium i finisz w czołowej 6 w 3 innych wyścigach złożyły się na 6. miejsce w całej serii.

W tym roku 24-latek postanowił spróbować sił za oceanem, licząc, że pójdzie w ślady Dennisa Haugera. Wyścig w St. Petersburgu poszedł mu słabo. Fittipaldi zajął dopiero 17. miejsce, co na pewno przyjęto jako spore rozczarowanie. Patrząc na doświadczenie i dotychczasowe osiągnięcia, wydaje się, że Enzo mógł być faworytem do wygrania tytułu. Debiut był na pewno zimnym prysznicem dla oczekiwań Brazylijczyka i na pewno zrobi on wszystko, żeby jak najszybciej puścić to w niepamięć. Dla Tymka pokonanie kogoś takiego w bezpośredniej rywalizacji byłoby dużym zastrzykiem pewności siebie.
Czy Enzo Fittipaldi będzie lepszy od Tymka Kucharczyka w tym sezonie?
Moja predykcja: Nie
Jak więc widać, przed Romanem, Maćkiem i Tymkiem bardzo ciekawe rywalizacje, w których przynajmniej na starcie każdy (może poza Bilińskim) zdaje się być na dobrej pozycji, żeby napsuć kolegom z zespołu sporo krwi. Cała trójka to naprawdę utalentowani zawodnicy i choć kierowcy, jak Beganovic, Kato czy de Alba mogą być godnymi rywalami dla naszych rodaków, to na pewno mają oni potencjał, żeby nawiązać walkę.
Przed nami długi i fascynujący sezon, więc trzymajmy kciuki, żeby Polacy pokazali, na co ich stać. Szczególnie, że jak pokazał ten tekst, choć ich zespołowi partnerzy trochę już osiągnęli, tak żaden z nich nie jest kimś nie do pokonania.
Zmagania F2 i F3 z udziałem Romana Bilińskiego i Macieja Gładysza będzie można oglądać w tym sezonie na antenach Eleven Sports oraz F1TV. Z kolei Indy NXT z udziałem Tymka Kucharczyka można oglądać pod adresem tymek.tv oraz na antenie Motowizji.



Źródło grafiki poglądowej :instagram.com/@damsracing

