GP Monako 2025 - Lando Norris i Charles Leclerc

Zmagania w GP Monako od lat budzą zastrzeżenia kierowców i kibiców. Bolidy Formuły 1 stały się zbyt szerokie i ciężkie, aby możliwe były manewry wyprzedzania, przez co niedzielne wyścigi zamieniły się w procesje. Zmiany techniczne wprowadzone w 2026 roku na pierwszy rzut oka powinny pomóc – samochody stały się lżejsze i mniejsze. To jednak nie jedyne modyfikacje, które czekają nas w najbliższy weekend. Okazuje się bowiem, że nowe bolidy mogą być zbyt szybkie, by zapewnić bezpieczną rywalizację.

Brak problemów z zarządzaniem energią

Zmiany w przepisach silnikowych na 2026 rok kładą ogromny nacisk na zarządzanie energią elektryczną, co na torach z długimi prostymi wymusza tzw. super clipping, czyli spadek prędkości wynikający z ładowania baterii. W Monako ten problem jednak całkowicie zniknie. Ciasny i kręty układ ulicznego toru sprawia, że strefy dohamowań pojawiają się tu nieustannie, co niesamowicie ułatwi odzyskiwanie energii. Bateria będzie ładowała się szybko i często, dzięki czemu kierowcy będą mieli stały dostęp do pełnej mocy elektrycznej przez niemal całe okrążenie. Dla zawodników oznaczać to będzie brak potrzeby stosowania uciążliwej techniki „lift and coast”, tj. wcześniejszego odpuszczania gazu przed wejściem w zakręt.

Brak stref aktywnej aerodynamiki

Aktywna aerodynamika, pozwalająca na zmianę kąta nachylenia skrzydeł na prostych w celu redukcji oporu powietrza (tzw. X-Mode), to nowość tegorocznych regulacji. W GP Monako system ten nie zostanie jednak w ogóle użyty, ponieważ FIA uznała, że tor jest na to po prostu zbyt niebezpieczny i kręty. Aby system mógł być aktywowany, przepisy wymagają, by był on używany przez co najmniej trzy sekundy, a Monako praktycznie nie ma tak długich odcinków przejeżdżanych z gazem w podłodze. Dodatkowo nagła zmiana docisku aerodynamicznego w miejscach wymagających maksymalnej przyczepności i balansowania tuż przy barierach stwarzałaby nieakceptowalne ryzyko utraty kontroli nad bolidem.

Mniej mocy z silników elektrycznych

Paradoksalnie, łatwe ładowanie baterii w GP Monako stworzyło nowe zagrożenie – samochody dysponujące ciągłą maksymalną mocą byłyby na ulicznym torze zbyt szybkie. Aby zapobiec potężnym wypadkom na dohamowaniach, FIA wymusiła zastosowanie specjalnej mapy silnika, nazywanej „Rev 1”. Wprowadza ona sztuczne, agresywne ograniczenie wydajności systemu hybrydowego w miarę wzrostu prędkości. Zamiast utrzymywać pełne 350 kW mocy aż do 290 km/h, system zacznie słabnąć już po przekroczeniu bariery 200 km/h. Po osiągnięciu 300 km/h jednostka elektryczna zostanie całkowicie odcięta. To rozwiązanie ma zagwarantować, że bolidy nie będą zbliżać się do ciasnych zakrętów ze zbyt dużą prędkością.

Tryb „Overtake” zostaje

Formuła 1 bohatersko próbuje rozwiązać problem, który sama stworzyła. Wraz z nowymi przepisami mieliśmy zobaczyć mniejsze i lżejsze bolidy, które może nawet na wąskich ulicach Monako mogłyby dać nam ciekawe ściganie. Na ten moment mamy jednak silniki i aerodynamikę niedostosowane do warunków w Księstwie. Nie zrezygnowano przynajmniej z trybu „Overtake”, który pozwoli kierowcy jadącemu mniej niż sekundę za rywalem wykorzystać więcej energii elektrycznej na wyznaczonych prostych. Istnieje zatem szansa, że zobaczymy wyprzedzanie na torze.

Czy GP Monako przestanie być procesją?

Biorąc pod uwagę wszystkie modyfikacje, możemy mieć nadzieję, że niedzielny wyścig okaże się lepszym widowiskiem niż w poprzednich latach. Nie zmienia to faktu, że dalej kluczowe będą sobotnie kwalifikacje, uznawane za jedną z najbardziej emocjonujących sesji w całym sezonie. Warto więc przez cały weekend śledzić wszystkie wydarzenia na torze, a ułatwią to zapowiedź i harmonogram, które przygotował Marcel Gawin.

Korekta: Nicola Chwist

Źródło obrazka wyróżniającego: formula1.com

Authors

  • Hubert Pacyna

    Student informatyki stosowanej oraz pasjonat Formuły 1 i wyścigów endurance. Łączy analizę danych z motorsportem, prezentując w Kontrze wyścigi z bardziej strategicznej perspektywy. W czasie wolnym współtworzy superoszczędne bolidy w kole naukowym Iron Warriors.

  • Nicola Chwist

    Absolwentka sztuki pisania i studentka psychologii. Z zawodu Starsza Korektorka materiałów dydaktycznych na uczelni prywatnej. W wolnym czasie redaguje dla wydawnictw, a jedną z jej specjalizacji stała się Formuła 1. Współpracowała przy książkach, takich jak "Grand Prix" Willa Buxtona, "Mercedes. Za kulisami teamu F1" Matta Whymana, "Formuła 1. Ilustrowana historia królowej motorsportu" Maurice’a Hamiltona czy "Bez ściemy" Günthera Steinera. Wierna fanka F1 od 2007 roku.

Posted by Hubert Pacyna
PREVIOUS POST
You May Also Like