Zawodnicy celebrujący zdobycie podium podczas Grand Prix Włoch

Grand Prix Włoch zakończyło się czwartym w tym sezonie zwycięstwem Marco Bezzecchiego! Zawodnik Aprilii bezwzględnie wykorzystał pogarszające się tempo Francesco Bagnaii i wygrał, po raz pierwszy na tym obiekcie, ze znaczną przewagą nad swoim partnerem zespołowym.

Przed Grand Prix Włoch

Przed weekendem okazało się, że Marc Márquez doznał złamania dwóch kości śródstopia, a nie tylko jednej jak mówiono początkowo. Pomimo tego Hiszpan przeszedł wstępne badania w czwartek przed Grand Prix Włoch i został przez lekarzy dopuszczony do udziału w pierwszym treningu. Mistrz świata dostał jednak zastrzeżenie, że musi przejść ponowną kontrolę po jej zakończeniu, by zostać dopuszczony do pozostałej części weekendu.

W związku z powrotem do padoku lidera fabrycznej ekipy Ducati, tester Włoskiego producenta mógł zastąpić innego kontuzjowanego zawodnika w postaci Álexa Márqueza, który dochodzi do siebie po dramatycznie wyglądającym upadku w Grand Prix Katalonii.

Zespół LCR Honda wprawił wszystkich w osłupienie w kwestii doboru zawodnika zastępującego Johanna Zarco. W specjalnych barwach ekipy z okazji 30-lecia jej istnienia pojawił się wieloletni reprezentant jej barw – Cal Crutchlow. Był to powrót Brytyjczyka do padoku po trzyletniej przerwie.

Pedro Acosta (#37) i Marc Márquez (#93) podczas Grand Prix Włoch
Pedro Acosta (#37) i Marc Márquez (#93) podczas Grand Prix Włoch. Źródło: Red Bull Content Pool

Piątkowe przejazdy przed Grand Prix Włoch

Piątkowe przejazdy rozpoczęły się od przesychającego toru, który opóźnił wyjazd z garażu u kilku zawodników. W tym gronie znajdował się Marc Márquez, który dopiero po kilku minutach sesji usiadł na motocyklu.

Początkowe okrążenia nie były przez mistrza świata pokonywane w tempie czołówki, lecz co oczywiste musiał się na nowo dostroić w tryb jazdy motocyklem MotoGP. W połowie czasu sesji zajmował 15. pozycję, a po zakończeniu przejazdu zamiast na ramieniu czy stopie, skupił się na przekazaniu inżynierom informacji o odczuciach na motocyklu.

Przez większą część sesji zawodnicy spokojnie pokonywali kolejne okrążenia. Żółtą flagę pod koniec treningu spowodował Francesco Bagnaia, który po szerokim wyjeździe w pierwszym zakręcie utknął w żwirze i położył motocykl.

Trening zakończył się z najlepszym czasem w wykonaniu Fabio Di Giannantonio. Drugi rezultat osiągnął Jorge Martín, a czołową trójkę uzupełnił Ai Ogura. Za ich plecami pojawili się dość niespodziewanie Maverick Viñales oraz Jack Miller. Powracający na motocykl Marc Márquez ostatecznie pozostał na 15. miejscu z czasem o 1.1 sekundy gorszym od Włocha. Hiszpan nie założył na koniec sesji nowych opon, tylko skupił się na dłuższych przejazdach.

Kolejność tej sesji nie oddaje rzeczywistego układu sił, gdyż większość czołowych miejsc okupowali zawodnicy na nowych oponach, założonych pod koniec treningu. W tym gronie znalazła się cała czołowa piątka, z kolei w pierwszej dziesiątce jedynie dwóch nie założyło na ostatni przejazd co najmniej jednej nowej opony.

Po zakończonych przejazdach tradycyjnie odbyła się sesja próbnych startów, która nie przebiegła bez problemów. Podobnie jak w poprzednich zawodach, problemy techniczne dotknęły zawodnika KTM. Tym razem to Brad Binder potrzebował pomocy ze strony porządkowych.

Pomiędzy piątkowymi treningami, zgodnie z zapowiedzią, pojawił się komunikat z aktualizacją w sprawie Marca Márqueza. Hiszpan został przebadany przez lekarzy po zakończeniu przejazdów i uzyskał pozwolenie do wzięcia udziału w pozostałej części weekendu.

Diogo Moreira podczas Grand Prix Włoch
Diogo Moreira (#11) pokazał się ze znakomitej strony podczas Grand Prix Włoch. Źródło: Red Bull Content Pool

Trening kwalifikacyjny przed Grand Prix Włoch

Już od początku sesji zawodnicy tłumnie pojawili się na torze nie chcąc tracić ani sekundy z godzinnego treningu. Pierwsze pół godziny przejazdów przebiegło w spokojnej atmosferze, lecz został on przerwany upadkiem Fabio Quartararo w szykanie pomiędzy zakrętami cztery i pięć.

Francuz nie odniósł żadnych obrażeń, lecz jego maszyna zatrzymała się na torze roznosząc żwir z pobocza na asfalt. W celu posprzątania i przywrócenia bezpiecznych warunków, wywieszona została czerwona flaga.

Przerwa nie potrwała długo, a po chwili zawodnicy mogli powrócić do przejazdów. Niedługo później przewrócił się też Jack Miller, który stracił przyczepność przedniej opony w pierwszym zakręcie.

Przy następnym przejeździe, również na wyjściu w czwartym zakręcie, Fabio Quartararo ponownie stracił równowagę na motocyklu. Z tego powodu Francuzowi spadła noga z podnóżka i musiał odpuścić swój przejazd.

Tuż przed ostatnimi przejazdami sesji, posłuszeństwa odmówił motocykl Brada Bindera. Południowoafrykańczyk musiał zatrzymać się na prostej startowej w miejscy, gdzie zawodnicy osiągają największe prędkości. W celu zachowania bezpieczeństwa porządkowych na czas ściągania maszyny z toru, ponownie wywieszona została czerwona flaga.

Po ponownym wznowieniu sesji zawodnicy rozpoczęli walkę o najlepszy czas sesji i bezpośredni awans do drugiej części sesji kwalifikacyjnej. Jedynym zawodnikiem, który zaliczył w tym czasie przygodę był Pedro Acosta, który w walce o poprawę swojego czasu wyjechał szeroko poza tor i ostatecznie zakończył przejazdy z 13. rezultatem.

Marc Márquez wykonał swój plan i uzyskał szóste miejsce. Hiszpan dokonał tego nie jadąc za innym zawodnikiem, co z pewnością pomogłoby mu w osiągnięciu jeszcze lepszego czasu okrążenia.

Ostatecznie trening kwalifikacyjny przed Grand Prix Włoch zakończył się z najlepszym rezultatem w wykonaniu Fabio Di Giannantonio, drugi w tabeli zapisał się Francesco Bagnaia, który ponownie na tym torze potrafił pokazać coś więcej, a czołową trójkę uzupełnił Enea Bastianini. W czołowej szóstce był to jedyny zawodnik niedosiadający Ducati. Marco Bezzecchi i Jorge Martín ostatecznie przejazdy zakończyli kolejno na siódmej i ósmej pozycji. Byli jedynymi reprezentantami Aprilii w czołowej dziesiątce.

Fabio Di Giannantonio podczas Grand Prix Włoch
Fabio Di Giannantonio (#49) zakończył piątkowe przejazdy z najlepszym rezultatem. Źródło: facebook.com/MotoGP

Sobota przed Grand Prix Włoch

Sobota przywitała zawodników słońcem i warunkami idealnymi do rywalizacji. W trakcie treningu nowy rekord prędkości MotoGP pobił Jorge Martín, który zdołał osiągnąć 368,6 km/h.

Hiszpan w połowie sesji wyjechał szeroko poza tor w pierwszym zakręcie po tym jak wyprzedził wolno jadącego Franco Morbidellego, lecz zdołał się utrzymać na motocyklu i kontynuował przejazd. Zawodnik Aprilii po tym wydarzeniu bardziej niż na czasie okrążenia skupił się na machaniu ręką w kierunku włoskiego zawodnika. Sędziowie przyjrzeli się zdarzeniu, lecz postanowili nie wyciągać konsekwencji.

Niedługo później upadł Michele Pirro po uślizgu przedniego koła w 13. zakręcie. Włoch nie ucierpiał w wyniku zdarzenia i szybko opuścił pobocze. Po kilku minutach poza tor zjechać musiał Fabio Di Giannantonio, którego motocykl odmówił posłuszeństwa.

Sędziowie nie mieli spokojnej końcówki treningu, tym razem pod ich lupą znalazł się incydent pomiędzy Franco Morbidellim i Lucą Marinim. Zawodnik Hondy niespodziewanie zwolnił i zjechał do alei serwisowej, gdy tuż za nim znajdował się reprezentant zespołu VR46. Podążający za tą dwójką Jorge Martín od razu podniósł rękę sygnalizując nieprawidłowość. Żaden z zawodników nie otrzymał jednak kary.

Końcowa kolejność treningu była podobna do dotychczasowych w trakcie weekendu. Na czele znalazł się Fabio Di Giannantonio, za jego plecami ustawił się Pedro Acosta, a czołową trójkę zamknął Francesco Bagnaia.

Toprak Razgatlıoğlu (#07) oraz Maverick Viñales (#12) podczas Grand Prix Włoch
Toprak Razgatlıoğlu (#07) oraz Maverick Viñales (#12) podczas Grand Prix Włoch. Źródło: Red Bull Content Pool

Kwalifikacje przed Grand Prix Włoch

Pierwsza sesja kwalifikacyjna rozpoczęła się od zawodników Trackhouse Aprilii na czele, których pod koniec przejazdu pogodził Pedro Acosta. W drugiej serii przejazdów Raúl Fernández zdołał się wysunąć na prowadzenie i razem z zawodnikiem KTM awansował do drugiej części kwalifikacji.

Na koniec sesji upadł Toprak Razgatlıoğlu, który gwałtownie stracił przyczepność przedniej opony na dohamowaniu do ostatniego zakrętu. Turkowi nie stało się nic poważnego i opuścił pobocze o własnych siłach.

W drugiej części sesji kwalifikacyjnej zawodnicy tłumnie pojawili się na torze, by powalczyć o miano najszybszego. Po pierwszej serii przejazdów na czele znajdował się Jorge Martín przed Raúlem Fernándezem i Marco Bezzecchim. W drugiej części walki o pola startowe kolejność na czele się odwróciła i to Włoch ostatecznie zdobył pole position poprawiając przy okazji rekord toru.

Po raz pierwszy w historii zawodnicy Aprilii wypełnili cały pierwszy rząd, a dopiero na czwartej pozycji znalazł się reprezentant innego producenta – Marc Márquez. Za jego plecami znaleźli się Fermín Aldeguer i Francesco Bagnaia. Taki rezultat sprawił, że po raz pierwszy od 2011 roku w pierwszym rzędzie na starcie Grand Prix Włoch nie ustawił się żaden reprezentant Ducati.

Marco Bezzecchi zdobył pole position do Grand Prix Włoch
Marco Bezzecchi zdobył pole position do Grand Prix Włoch. Źródło: facebook.com/MotoGP

Niespodziewany zwycięzca sprintu przed Grand Prix Włoch

Czołowa czwórka ruszyła do sprintu w niemal identycznym tempie, a o kolejności za pierwszym zakrętem decydowała część toru, w której znajdował się każdy z zawodników oraz opóźnienie hamowania. Najlepiej sytuację odczytał Marc Márquez, który znalazł się na prowadzeniu.

Za jego plecami wylądowali Raúl Fernández i Jorge Martín, którzy walcząc przez kilka pierwszych zakrętów zdołali jednocześnie wyprzedzić zawodnika Ducati. Mistrz świata za piątym łukiem stracił kolejną pozycję kosztem Diogo Moreiry. Dopiero na piątym miejscu znajdował się startujący z pole position Marco Bezzecchi.

Marc Márquez na dojeździe do zakrętu Correntaio stracił kolejną pozycję kosztem Fabio Di Giannantonio, który w międzyczasie poradził sobie z Marco Bezzecchim. Hiszpan próbował skontrować reprezentanta zespołu VR46 w pierwszym zakręcie drugiego okrążenia, lecz wyjechał zbyt szeroko i nie udało mu się znaleźć przed Włochem. W ostatnim łuku drugiej pętli Marc Márquez znalazł się także za plecami Marco Bezzecchiego.

Na czele stawki w dalszym ciągu podążali Raúl Fernández i Jorge Martín, za których plecami coraz dalej znajdował się Diogo Moreira. Brazylijczyk po genialnym starcie tracił kontakt z zawodnikami Aprilii i w połowie trzeciego okrążenia znalazł się za plecami Fabio Di Giannantonio. Zawodnik Hondy nie nacieszył się długo czwartą lokatą, gdyż okrążenie później wyprzedził go również Marco Bezzecchi.

W drugiej części czołowej dziesiątki, za plecami Marca Márqueza, znajdowała się grupa składająca się z Fermína Aldeguera, Enei Bastianiniego i Pedro Acosty walczących o pozycję. Podążający na końcu tej grupy Hiszpan zaatakował Włocha na początku piątej pętli, lecz wyjechał zbyt szeroko w szczycie zakrętu i nie utrzymał pozycji.

Kolejnej próby ataku się nie doczekaliśmy, gdyż w połowie okrążenia Bastianini popełnił błąd i upadł po utracie przyczepności przedniego koła w dziesiątym zakręcie. W tym samym miejscu przewrócił się także Franco Morbidelli, obaj zawodnicy szczęśliwie nie odnieśli obrażeń.

Na początku siódmej pętli Diogo Moreira stracił kolejną pozycję i znalazł się za plecami Marca Márqueza. Obaj zawodnicy wyjechali szeroko w środku pierwszego zakrętu, lecz to Hiszpan wyszedł górą z tego pojedynku.

Niedługo później z rywalizacji wycofał się Joan Mir, który zjechał do alei serwisowej z powodu wyjątkowo silnych wibracji motocykla. W momencie zjazdu znajdował się on na 17. pozycji.

Na cztery okrążenia przed metą Diogo Moreira stracił kolejną pozycję, tym razem kosztem Fermína Aldeguera. Następnie znajdowali się przed nim także Pedro Acosta, Francesco Bagnaia i Ai Ogura, a Brazylijczyk wylądował na dziesiątym miejscu.

Na ostatnim okrążeniu Francesco Bagnaia zaatakował Pedro Acostę w pierwszym zakręcie. Choć Hiszpan próbował stawiać opór, to Włoch wyszedł zwycięsko z tego pojedynku. Na domiar złego dla zawodnika KTM, w połowie pętli skuteczny atak przeprowadził także Ai Ogura spychając go na dziewiąte miejsce.

Ostatecznie zmagania zakończyły się zwycięstwem Raúla Fernándeza, który po zyskaniu prowadzenia na pierwszym okrążeniu, nie oddał go aż do mety. Drugi na mecie znalazł się Jorge Martín, a podium zamknął Fabio Di Giannantonio. Dla zawodnika zespołu Trackhouse było to pierwsze zwycięstwo w sprincie w karierze.

Raúl Fernández niespodziewanie zwyciężył sprint przed Grand Prix Włoch
Raúl Fernández niespodziewanie zwyciężył sprint przed Grand Prix Włoch. Źródło: facebook.com/MotoGP

Pełna emocji niedziela z Grand Prix Włoch

Niedzielny poranek przywitał zawodników słońcem i bezchmurnym niebem. Na torze w specjalnych barwach pojawił się Cal Crutchlow – LCR Honda świętowała 30–lecie funkcjonowania zespołu, reprezentanci fabrycznej ekipy Ducati – Włoski producent obchodził 100–lecie istnienia marki i przygotował malowanie składające się z dziesięciu kolorów ikonicznych motocykli rodem z Borgo Panigale, a także zawodnicy zespołu Prima Pramac Yamaha.

Sesja przebiegła bezproblemowo i bezpiecznie, a najlepszy czas osiągnął Marco Bezzecchi. Niewiele gorszy rezultat osiągnął Fermín Aldeguer, a czołową trójkę zamknął Marc Márquez. Ponownie wyniki były zbliżone na przestrzeni całej stawki, a w jednej sekundzie zmieściło się dwudziestu zawodników. Jedynie Michele Pirro oraz Cal Crutchlow nie zdołali osiągnąć takiego okrążenia.

Cal Crutchlow w specjalnych barwach motocykla podczas Grand Prix Włoch
Cal Crutchlow w specjalnych barwach motocykla podczas Grand Prix Włoch. Źródło: x.com/LCR Team

Fantastyczne ściganie podczas Grand Prix Włoch

Po równym starcie wszystkich zawodników w czołówce, Raúl Fernández popełnił błąd na dohamowaniu do pierwszego zakrętu i wyjechał szeroko spadając na koniec stawki. Zdecydowanie lepszy początek zmagań z kolei zaliczył Francesco Bagnaia, który znalazł się przed swoim partnerem zespołowym na trzeciej pozycji.

Jorge Martín po pierwszym zakręcie znalazł się na prowadzeniu, lecz nie nacieszył się długo pierwszą pozycją i szybko został wyprzedzony przez swojego partnera zespołowego, a po błędzie w pierwszym łuku drugiego okrążenia oglądał także plecy Francesco Bagnaii.

Na czele znajdował się Marco Bezzecchi, który utracił prowadzenie na początku trzeciego okrążenia kosztem dwukrotnego mistrza świata. Za ich plecami Pedro Acosta zaatakował szerzej pokonującego pierwszy łuk Marca Márqueza, lecz zawodnik Ducati odzyskał czwartą pozycję w drugim zakręcie.

Zawodnik KTM nie odpuszczał i pozostał na plecach siedmiokrotnego mistrza świata MotoGP czyhając na jego najmniejszy błąd. Na początku piątej pętli ponownie spróbował zaatakować w pierwszym łuku, wykorzystując szerszą linię przejazdu Márqueza, ponownie jednak atak okazał się nieskuteczny.

Walka dwóch Hiszpanów sprawiła, że na ich plecach pojawił się trzeci – Fermín Aldeguer. Nim jednak zawodnik Gresini zdołał zbliżyć się na odleglość ataku, Pedro Acosta wyprzedził Marca Márqueza w zakręcie Bucine na zwieńczenie szóstej pętli. Mistrz świata nie pozostał jednak dłużny zawodnikowi KTM i odzyskał czwartą lokatę jeszcze przed pierwszym łukiem następnego okrążenia.

Acosta ponownie zaatakował Márqueza, tym razem w zakręcie numer 10, a jadący za nimi Aldeguer spróbował to wykorzystać i wyprzedzić mistrza świata po zewnętrznej. Z tej potyczki górą wyszedł zawodnik fabrycznej ekipy, lecz zeszłoroczny debiutant się nie poddał i zaatakował ponownie w zakręcie Bucine awansując na piąte miejsce.

Marc Márquez nie poddał się jednak i po rozpędzeniu się przed prostą startową, znalazł się przed młodszymi zawodnikami w pierwszym łuku ósmego okrążenia. Fermín Aldeguer zaatakował Pedro Acostę i ostatecznie pozostał na piątej pozycji. Walka zawodników sprawiła, że czołowa trójka się od nich oddaliła, z kolei do tej grupy dołączył Ai Ogura.

Pod koniec ósmego okrążenia Fermín Aldeguer popełnił błąd i po szerokim wyjeździe w zakręcie Correntaio znalazł się za plecami Pedro Acosty. W międzyczasie Marc Márquez zdołał oddalić się na bezpieczną odległość i młodzi Hiszpanie nie byli w stanie zaatakować mistrza świata na początku dziewiątej pętli.

Tymczasem na czele sytuacja stawała się coraz bardziej napięta, a Marco Bezzecchi skracał dystans do prowadzącego Francesco Bagnaii. W niedalekiej odległości za ich plecami podążał Jorge Martín. Na dziesiątym okrążeniu wspomniana trójka zawodników miała ponad trzy sekundy przewagi nad resztą stawki.

Na początku 11. pętli, w pierwszym łuku, upadł Álex Rins. Hiszpan po udanym początku weekendu i bezpośrednim awansie do drugiej części sesji kwalifikacyjnej, przedwcześnie zakończył Grand Prix Włoch, nie powiększając swojego dorobku punktowego.

Na zakończenie tego samego okrążenia z rywalizacji w Grand Prix Włoch wycofał się Cal Crutchlow, który od porannej rozgrzewki nie czuł się najlepiej na motocyklu. Kolejna pętla okazała się pechowa dla Enei Bastianiniego, który upadł w dziesiątym zakręcie kończąc weekend z dwoma upadkami w wyścigach.

Po kilku pętlach spędzonych tuż za tylną owiewką fabrycznego motocykla Ducati, Marco Bezzecchi zaatakował Francesco Bagnaię na początku 14. okrążenia. Dwukrotny mistrz świata nie miał odpowiedzi i jedynie obserwował oddalającą się maszynę Aprilii.

Nie była to jedyna walka na torze w tym czasie, gdyż za ich plecami Pedro Acosta w dalszym ciągu próbował zaatakować Marca Márqueza. Po tym jak wysforował się przed obecnego mistrza świata w połowie ostatniego łuku, ten skontrował wychodząc na prostą z lepszym rozpędem i utrzymując się na czwartym miejscu. Na zakończenie 15. okrążenia starszy z Hiszpanów nie miał już odpowiedzi i musiał uznać wyższość zawodnika KTM.

W tym samym momencie Francesco Bagnaia ponownie został wyprzedzony przez zawodnika Aprilii, tym razem w postaci Jorge Martína. Włoch spadł na trzecie miejsce i podobnie jak w przypadku lidera mistrzostw świata, nie był w stanie odpowiedzieć na atak. Jakby walki na torze było mało, w rywalizacji o siódmą pozycję przed Fermínem Aldeguerem znalazł się Fabio Di Giannantonio.

Pedro Acosta nie był w stanie oderwać się od Marca Márqueza, w związku z czym zawodnik Ducati atakował reprezentanta KTM w pierwszym zakręcie 17. oraz 18. okrążenia. Choć oba manewry nie były udane, z pewnością przeszkadzał w ten sposób młodszemu koledze, wytrącając go z równowagi.

Jednocześnie, reprezentant fabrycznej ekipy Ducati pomógł goniącym ich zawodnikom. W gronie tym znajdowali się Ai Ogura oraz Fabio Di Giannantonio, którzy po drugim z ataków, uformowali wraz z Hiszpanami czteroosobową grupę walczącą o pozycję tuż za podium.

Pedro Acosta (#37), Marc Márquez (#93), Ai Ogura (#79) i Fabio Di Giannantonio (#49) podczas Grand Prix Włoch
Pedro Acosta (#37), Marc Márquez (#93), Ai Ogura (#79) i Fabio Di Giannantonio (#49) walczący o pozycję na torze podczas Grand Prix Włoch.
Źródło: Red Bull Content Pool

Ai Ogura nie marnował czasu i jeszcze na 18. pętli zaatakował obecnego mistrza świata, wypychając go w dziesiątym zakręcie na tyle szeroko, że Hiszpan spadł również za plecy Fabio Di Giannantonio. Márquez spróbował skontrować Włocha na początku 19. okrążenia, lecz po trwającej kilka zakrętów batalii to reprezentant ekipy Valentino Rossiego wyszedł z niej zwycięsko.

Nie można było mówić o spokoju na torze, gdyż już kilka chwil później Ai Ogura atakował również Pedro Acostę. Pomiędzy zawodnikami, podobnie jak w Grand Prix Katalonii, doszło do kontaktu, lecz tym razem obaj utrzymali się na swoich maszynach. Ucierpiał jedynie motocykl Aprilii, z którego odleciał element aerodynamiczny z tylnej owiewki.

Zawodnik KTM na tym samym okrążeniu stracił także pozycję kosztem Fabio Di Giannantonio. Acosta zaczął tracić dystans do Włocha, a na kolejnym okrążeniu popełnił błąd w pierwszym zakręcie, niemal doprowadzając do kontaktu z reprezentantem ekipy VR46 po tym, jak opóźnił hamowanie.

Do końca Grand Prix Włoch nie było wiadome obstawienie ostatniego stopnia podium po tym jak Marco Bezzecchi i Jorge Martín odjechali pozostałym zawodnikom. Ai Ogura zaatakował Francesco Bagnaię w ostatnim łuku ostatniego okrążenia. Japończyk wyprzedził Włocha na dohamowaniu, lecz wyjechał szerzej w szczycie zakrętu, co dwukrotny mistrz świata MotoGP skrzętnie wykorzystał, zajmując trzecie miejsce z przewagą 0,034 sekundy na mecie.

Raúl Fernández po nieudanym starcie w imponującym stylu odrobił straty. Ostatecznie zawodnik satelickiej ekipy Aprilii przeciął linię mety na ósmej pozycji, lecz został karnie przesunięty na dziewiąte miejsce. Taki sam los spotkał Topraka Razgatlıoğlu, który ukończył Grand Prix Włoch na 15. pozycji, lecz został sklasyfikowany jako 16.

Marco Bezzecchi nie miał sobie równych w Grand Prix Włoch
Marco Bezzecchi nie miał sobie równych w Grand Prix Włoch. Źródło: facebook.com/MotoGP
Harmonogram – Grand Prix Kanady
Pozycja Zawodnik Zespół Czas wyścigu
1 Marco Bezzecchi Aprilia Racing 40:57.347
2 Jorge Martín Aprilia Racing +3.559
3 Francesco Bagnaia Ducati Lenovo Team +5.098
4 Ai Ogura Trackhouse MotoGP Team +5.132
5 Fabio Di Giannantonio Pertamina Enduro VR46 Racing Team +5.453
6 Pedro Acosta Red Bull KTM Factory Racing +7.467
7 Marc Márquez Ducati Lenovo Team +10.762
8 Fermín Aldeguer BK8 Gresini Racing MotoGP +14.644
9 Raúl Fernández Trackhouse MotoGP Team +13.380
10 Diogo Moreira Pro Honda LCR +21.366

Aprilia po raz pierwszy w historii zajęła cały pierwszy rząd w kwalifikacjach, a także po raz pierwszy zawodnik marki z Noale zwyciężył podczas Grand Prix Włoch. Rezultat ten ponownie utwierdza nas w przekonaniu, że w tym roku Ducati gorzej odrobiło pracę domową.

Harmonogram – Grand Prix Kanady
Pozycja Zawodnik Zespół Punkty
1 Marco Bezzecchi Aprilia Racing 173
2 Jorge Martín Aprilia Racing 156
3 Fabio Di Giannantonio Pertamina Enduro VR46 Racing Team 134
4 Pedro Acosta Red Bull KTM Factory Racing 103
5 Ai Ogura Trackhouse MotoGP Team 92
6 Raúl Fernández Trackhouse MotoGP Team 87
7 Francesco Bagnaia Ducati Lenovo Team 82
8 Marc Márquez Ducati Lenovo Team 71
9 Álex Márquez BK8 Gresini Racing MotoGP 67
10 Fermín Aldeguer BK8 Gresini Racing MotoGP 59

Przegląd stawki po Grand Prix Włoch

Marco Bezzecchi po raz pierwszy zakończył zmagania o Grand Prix Włoch na podium, ponownie jednak nie błyszczał w sprincie. Włoch po czwartym miejscu w sobotnich zmaganiach i zwycięstwie w niedzielnej rywalizacji powiększył swoją przewagę jedynie o dwa punkty nad partnerem zespołowym. Włochowi w dalszym ciągu brakuje kropki nad i w postaci formy na krótszym dystansie.

Jorge Martín powrócił do bardzo dobrej dyspozycji i opuścił Mugello ze stratą kolejnych dwóch punktów do partnera zespołowego. Sobotnia rywalizacja nie zakończyła się po myśli zawodnika Aprilii, a drugie miejsce z pewnością nie smakowało tak dobrze jak jeszcze dwa miesiące temu podczas Grand Prix Brazylii. Hiszpan ponownie przekuł dobre tempo w dobre rezultaty, a dwa drugie miejsca to odpowiedni sposób na minimalizowanie strat w mistrzostwach.

Francesco Bagnaia nie był tym zawodnikiem Ducati, którego typować mogliśmy jako najlepszego na mecie. Włoch znakomicie wystartował w niedzielnych zmaganiach i po raz drugi z rzędu zakończył je na podium. Choć w sprincie ponownie jego tempo pozostawiało sporo do życzenia, taki rezultat napawa optymizmem przed kolejną rundą.

Marc Márquez powrócił do rywalizacji w dobrym stylu. Hiszpan choć nie zdobył podium w trakcie Grand Prix Włoch, nie okazywał oznak podrażnienia nerwu w prawym ramieniu, co było dla niego najważniejsze. Choć w nadchodzącym Grand Prix Węgier wciąż z pewnością nie będzie w pełni sił, następne rundy mogą przynieść znacznie lepsze rezultaty.

Ai Ogura nie zwalnia tempa i po raz trzeci z rzędu po mocnej końcówce pozostawał w walce o podium do ostatnich metrów. Choć dwie z tych sytuacji nie zakończyły się po myśli Japończyka, pokazuje to jak równą formę prezentuje reprezentant satelickiej ekipy Aprilii.

Raúl Fernández po genialnym sprincie zwieńczonym pierwszym w karierze zwycięstwem w sobotniej rywalizacji, Grand Prix Włoch zepsuł już w pierwszym zakręcie. Pomimo spadku na koniec stawki, skutecznie odrabiał kolejne pozycje, kończąc ostatecznie zmagania na dziewiątym miejscu, pomimo przekroczenia linii mety jako ósmy zawodnik.

Fabio Di Giannantonio po świetnym piątku zaliczał stopniowy spadek formy. Najlepsze czasy okrążeń w sesjach otwierających weekend z Grand Prix Włoch nie wystarczyły i ostatecznie opuszcza domową rundę jedynie z trzecim miejscem w sprincie. Choć przed rozpoczęciem sezonu z pewnością ucieszyłby go taki rezultat, po tym jak kształtowała się dotychczasowa rywalizacja w tym roku może czuć pewien niedosyt.

Franco Morbidelli pomimo czwartej pozycji w piątkowym treningu kwalifikacyjnym, przez pozostałą część weekendu był bezbarwny. Grand Prix Włoch nie okazało się dla niego szczęśliwe i zakończyło się upadkiem w sprincie oraz po raz kolejny został najgorszym reprezentantem producenta z Borgo Panigale na mecie niedzielnych zmagań.

Pedro Acosta raz jeszcze robił co mógł, by przeszkodzić zawodnikom w czołówce. Choć w Grand Prix Katalonii był w stanie wmieszać się w walkę o zwycięstwo, na włoskiej ziemi nie był w stanie powtórzyć tego wyczynu. Niemniej szóste miejsce, zwłaszcza w porównaniu do pozostałych reprezentantów austriackiego producenta jest godne pochwały.

Wśród pozostałych zawodników KTM jako jedyny, który wyróżniał się podczas Grand Prix Włoch był Enea Bastianini. Nie będzie on dobrze wspominał swojej domowej rundy, gdyż w obu odsłonach rywalizacji zakończył ją przedwcześnie.

Reprezentanci Yamahy w ten weekend nie błyszczeli. Tym razem nawet Fabio Quartararo nie był w stanie wyciągnąć dobrego rezultatu ze swojej maszyny, a po upadku w piątkowym treningu kwalifikacyjnym, pozostałą część weekendu spędził w dolnych rejonach stawki.

Miejsce Francuza jako czołowego reprezentanta japońskiej marki zdawał się godnie zastępować Álex Rins. Hiszpan z dziewiątym czasem na koniec piątkowych przejazdów meldował się bezpośrednio w drugiej części sesji kwalifikacyjnej, lecz późniejsza rywalizacja nie była już tak optymistyczna.

Joan Mir i Luca Marini podczas Grand Prix Włoch byli w cieniu Diogo Moreiry. Debiutant po fantastycznym starcie, przez pewien czas był w walce o podium w sprincie. Choć ostatecznie zakończył na 10. miejscu, ponowienie tego rezultatu w niedzielnych zmaganiach przyniosło spory zastrzyk punktowy w klasyfikacji generalnej.

Francesco Bagnaia (#63) zdobywający podium przed Aiem Ogurą (#79) w Grand Prix Włoch
Francesco Bagnaia (#63) zdobywający podium przed Aiem Ogurą (#79) w Grand Prix Włoch. Źródło: facebook.com/MotoGP

Kolejny przystanek – Grand Prix Węgier

Na kolejną dawkę emocji nie będziemy musieli długo czekać. Już w następny weekend najszybsi motocykliści świata powrócą do rywalizacji na debiutującym w poprzednim sezonie obiekcie Balaton Park na Węgrzech. Już teraz zapraszamy na relacje z wyścigu sprint oraz Grand Prix na żywo i za darmo na kanale YouTube Kontry.

Źródło obrazka poglądowego: x.com/Michelin Motorsport

Autor

  • Maciej Szczepanik

    Z zawodu informatyk, z zamiłowania fan dwóch i czterech kółek. F1 śledzę od czasów Roberta Kubicy w barwach BMW, z kolei MotoGP od pamiętnego sezonu 2015.
    Z mniejszą lub większą regularnością oglądam F1, F2, F3, FE, MotoGP, Moto2, Moto3, WSBK oraz SpeedwayGP.
    Próbowałem swoich sił w simracingu oraz jako gitarzysta, teraz pora na dziennikarstwo.

Posted by Maciej Szczepanik
PREVIOUS POST
You May Also Like