Grand Prix Australii zostało odwołane z powodu trudnych warunków pogodowych uniemożliwiających wylot śmigłowca ratunkowego. Z tego powodu niedzielna rywalizacja wszystkich klas została odwołana, a kibice musieli obejść się smakiem. Nie tak wyobrażaliśmy sobie pożegnanie z tym kultowym torem.
Przed Grand Prix Australii
Joan Mir w dalszym ciągu nie wrócił do zdrowia. Po tym jak kolejno zastępowali go Somkiat Chantra, Takaaki Nakagami oraz Aleix Espargaró, tym razem Honda postanowiła nie wypuszczać nikogo na drugim motocyklu fabrycznej ekipy.
Kolejnym nieobecnym był Toprak Razgatlıoğlu. Zespół Prima Pramac Yamaha potwierdził jednocześnie, że Turek nie wystąpi już w tym sezonie, skupiając się na powrocie do zdrowia po tym, jak w Grand Prix Indonezji odniósł kontuzję prawego stawu ramiennego. W jego miejsce na torze pojawił się Augusto Fernández.
Następnym zawodnikiem, który nie mógł pożegnać się osobiście z torem na wyspie Filipa został Fermín Aldeguer, który nie doszedł do siebie po złamaniu kości śródręcza. W jego miejsce na motocyklu zespołu Gresini pojawił się Iker Lecuona.

Piątek przed Grand Prix Australii
Pierwszy trening rozpoczął się w idealnych warunkach, a zawodników przywitało bezchmurne niebo. W gronie pechowców znajdowali się kolejno Iker Lecuona, Raúl Fernández i Jack Miller, którzy upadali w trakcie sesji. Brad Binder z kolei musiał zatrzymać się na poboczu z powodu problemów z motocyklem.
Zawodnik Trackhouse długo doglądał prawej dłoni, w której złamał dwa palce podczas Grand Prix Indonezji, a po powrocie do garażu od razu przyjrzał mu się medyk. Hiszpan pomimo widocznych trudności spowodowanych bólem, zdołał osiągnąć ostatecznie drugi rezultat sesji, a lepszy okazał się jedynie Marc Márquez. Czołową trójkę uzupełnił Jack Miller.

Źródło: facebook.com/MotoGP
Trening kwalifikacyjny przed Grand Prix Australii
Popołudniowe przejazdy ponownie rozpoczęły się od tłumnych wyjazdów zawodników na tor. W garażu pozostał jednak Luca Marini, który nie był w stanie kontynuować rywalizacji z powodu zakażenia wirusem. Po kilku minutach sesji, po raz drugi tego weekendu, upadł Jack Miller.
Niedługo później doszło do niebezpiecznej sytuacji pomiędzy Álexem Márquezem i Marco Bezzecchim. Zawodnik Aprilii podążając w bliskiej odległości za zawodnikiem Gresini w trzecim zakręcie, znalazł się zbyt blisko w strefie hamowania przed czwartym łukiem.
Włoch zahaczył przednim kołem o tylną oponę motocykla Ducati, po czym ponownie doszło do kontaktu, tym razem z owiewką Aprilii. Element poszycia motocykla z Noale odpadł, odsłaniając silnik i wszystkie najważniejsze elementy maszyny, a Bezzecchi nie zmieścił się w zakręcie i upadł na poboczu.
Sędziowie wywiesili czerwoną flagę z powodu szczątków motocykla na torze, a także postanowili przyjrzeć się temu incydentowi, lecz nie wyciągnęli konsekwencji wobec żadnego z zawodników.
Po kilku minutach przejazdy zostały wznowione, lecz nie na długo, gdyż na poboczu jednego z zakrętów pojawił się niespodziewany gość w postaci kangura. Szybko znalazł jednak miejsce, by uciec i jak szybko się pojawił, tak szybko zniknął, a zawodnicy znów mogli pojawić się na torze.
W połowie sesji upadł Augusto Fernández. Po wywrotce Hiszpana nad torem zapanował spokój i dopiero Álex Márquez na kilka minut przed zakończeniem przejazdów spowodował kolejną żółtą flagę.
Ostatecznie najlepszy czas osiągnął Marco Bezzecchi, za którym uplasowali się Raúl Fernández i Marc Márquez, a w czołowej piątce zmieścili się jeszcze Ai Ogura i Jorge Martín, potwierdzając dobrą formę producenta z Noale na tym obiekcie.

Sobota przed Grand Prix Australii
Sobotni poranek przywitał zawodników pochmurnym niebiem i mokrym torem, z kolei zespół Hondy poinformował, że samopoczucie Luki Mariniego nie uległo poprawie i Włoch opuści pozostałą część weekendu wyścigowego.
Zaraz po opuszczeniu alei serwisowej, problemy z motocyklem dotknęły Francesco Bagnaię, który zatrzymał się poza torem i wypchnął maszynę za bariery. Kolejnym pechowcem został Iker Lecuona, który upadł w czwartym zakręcie.
Do końca przejazdów zawodnicy poznawali limity swoich maszyn w tych warunkach, lecz ich nie przekraczali. Najlepszy czas osiągnął Marc Márquez, drugi najlepszy rezultat należał do Pedro Acosty, a czołową trójkę uzupełnił Jorge Martín.

Kwalifikacje przed Grand Prix Australii
Od początku sesji kwalifikacyjnej tempo narzucali Johann Zarco i Jack Miller, którzy w takich warunkach zawsze pokazują się z lepszej strony. Choć pod koniec przejazdów ich czasy poprawili Francesco Bagnaia i Brad Binder, zdołali odpowiedzieć i awansować do kolejnej części czasówki.
Drugi segment sesji kwalifikacyjnej rozpoczął się od upadku Marca Márqueza w czwartym zakręcie. Hiszpan stracił przyczepność przedniej opony i wylądował poza torem, szybko jednak zdołał wydostać się z pobocza i powrócić drogą serwisową do garażu, z którego wyjechał na drugiej maszynie już kilka minut później.
Pozostali zawodnicy zdołali zakończyć swoje pierwsze przejazdy gdy lider Ducati uzyskał czas okrążenia. Marc Márquez od razu wylądował jednak na pierwszym miejscu. Johann Zarco i Jack Miller w dalszym ciągu czuli się dobrze na motocyklach i zdołali poprawić czas Hiszpana. Ten jednak zdołał odpowiedzieć i zrobił w to sposób demolujący resztę stawki.
Czas 1:34.203 był o niemal 1.5 sekundy lepszy od drugiego na starcie Álexa Márqueza, który rzutem na taśmę zepchnął na koniec pierwszego rzędu Johanna Zarco. Otwierający drugą linię Jorge Martín miał już niemal 1.6 sekundy straty. Jack Miller ostatecznie uzyskał piąty rezultat, z kolei Marco Bezzecchi znalazł się dopiero na dziewiątej pozycji ze stratą ponad 2.3 sekundy.

Sprint przed Grand Prix Australii
Przed rozpoczęciem sobotniego wyścigu tor zdążył się osuszyć, w związku z czym zawodnicy ustawili się na starcie sprintu wyposażeni w opony typu slick. Marc Márquez wystartował najlepiej, zachowując pierwsze miejsce, a za nim uplasował się Jorge Martín.
Johann Zarco, który przez pierwsze trzy łuki podążał na czwartej pozycji za plecami Álexa Márqueza, w czwartym zakręcie postanowił zaatakować Hiszpana i zdołał awansować na trzecie miejsce. Francuz nie nacieszył się jednak długo z tej lokaty, a już niedługo później oglądał plecy nie tylko zawodnika Gresini, ale także Pedro Acosty.
Pod koniec trzeciej pętli na prowadzeniu znalazł się Jorge Martín, lecz Marc Márquez nie ustępował kroku młodszemu rywalowi. Za ich plecami lider KTM wyprzedził Álexa Márqueza, z kolei Johann Zarco i Francesco Bagnaia wycofali się z rywalizacji.
Na piątej pętli obaj bracia Márquezowie zdołali wyprzedzić swoich rywali. Álex znalazł się przed Pedro Acostą po ataku z zewnętrznej strony w pierwszym zakręcie, z kolei Marc wykorzystał błąd i szerszy wyjazd Jorge Martína w czwartym łuku.
Zawodnik Aprilii odzyskał prowadzenie w pierwszym łuku szóstej pętli, lecz lider Ducati zdołał ponownie znaleźć się na pierwszym miejscu w trzecim zakręcie. Na ósmym okrążeniu sytuacja miała identyczny przebieg, a Jorge Martín ponownie spróbował ataku już w czwartym łuku, lecz nie był w stanie utrzymać linii wyścigowej i ponownie oglądał plecy Marca Márqueza.
W ósmym zakręcie doszło do sytuacji definiującej ostateczny wynik nie tylko sprintu, ale być może również losu mistrzostw. Jorge Martín po najechaniu na nierówność stracił równowagę i przyczepność obu kół, po czym upadł i przy dużej prędkości zaczął koziołkować w pułapce żwirowej. W wyniku upadku doznał złamania kości promieniowej w prawym nadgarstku i został zniesiony poza tor na noszach.
Tym samym na czele znaleźli się bracia Márquezowie, a czołową trójkę zamykał Fabio Di Giannantonio. W międzyczasie z rywalizacji wycofał się Maverick Viñales, a niedługo później z dalszej jazdy zrezygnował także Raúl Fernández. Zawodnik Trackhouse opuścił pozostałą część weekendu z powodu stanu zapalnego wokół złamanych podczas poprzedniej rundy palców.
Kolejność w czołówce nie uległą zmianie już do końca zmagań pomimo tego, że na zawodnika zespołu Valentino Rossiego czaił się odzyskujący kolejne pozycje po trudnych kwalifikacjach Marco Bezzecchi.

| Pozycja | Zawodnik | Zespół | Czas wyścigu |
| 1 | Marc Márquez | Ducati Lenovo Team | 19:09.411 |
| 2 | Álex Márquez | BK8 Gresini Racing MotoGP | +0.323 |
| 3 | Fabio Di Giannantonio | Pertamina Enduro VR46 Racing Team | +0.590 |
| 4 | Marco Bezzecchi | Aprilia Racing | +1.074 |
| 5 | Pedro Acosta | Red Bull KTM Factory Racing | +3.689 |
| 6 | Brad Binder | Red Bull KTM Factory Racing | +7.433 |
| 7 | Jack Miller | Prima Pramac Yamaha MotoGP | +7.782 |
| 8 | Diogo Moreira | Pro Honda LCR | +10.722 |
| 9 | Iker Lecuona | BK8 Gresini Racing MotoGP | +10.773 |
Po raz pierwszy w tym sezonie, Marc Márquez wysunął się na dwucyfrową przewagę w tabeli mistrzostw świata. Hiszpan nie może jednak spać spokojnie, gdyż Jorge Martín znajduje się jedynie 10 punktów za nim, a Marco Bezzecchi, który wciąż pozostaje w walce o końcowy triumf traci kolejnych 40 oczek.
| Pozycja | Zawodnik | Zespół | Punkty |
| 1 | Marc Márquez | Ducati Lenovo Team | 365 |
| 2 | Jorge Martín | Aprilia Racing | 355 |
| 3 | Marco Bezzecchi | Aprilia Racing | 315 |
| 4 | Pedro Acosta | Red Bull KTM Factory Racing | 263 |
| 5 | Ai Ogura | SuperFile Trackhouse MotoGP Team | 259 |
| 6 | Fabio Di Giannantonio | Pertamina Enduro VR46 Racing Team | 252 |
| 7 | Raúl Fernández | SuperFile Trackhouse MotoGP Team | 236 |
| 8 | Álex Márquez | BK8 Gresini Racing MotoGP | 181 |
| 9 | Francesco Bagnaia | Ducati Lenovo Team | 166 |
| 10 | Fermín Aldeguer | BK8 Gresini Racing MotoGP | 125 |
Niedziela z Grand Prix Australii
Od samego rana nad torem panowała ulewa. Choć opady deszczu po kilku godzinach ustały, widoczność była na tyle zła, że w razie wypadku, nie mógłby wystartować śmigłowiec medyczny. W związku z tym sędziowie nie mieli innego wyboru i zmuszeni byli odwołać niedzielną rywalizację.
Zarówno rozgrzewka, jak i wyścigi żadnej z trzech klas nie odbyły się, a w ramach drobnej rekompensaty dla kibiców, którzy dzielnie czekali cały ten czas na trybunach z nadzieją na motocyklowe widowisko, postanowiono, że zawodnicy wyjadą na swoich maszynach za samochodem bezpieczeństwa na dwa okrążenia.
Po prezentacji, zawodnicy ustawili się na prostej startowej i udzielali wywiadów, żałując tak samo jak kibice, że w ten sposób żegnają się z tym wyjątkowym torem. Była to również jedyna okazja, by zobaczyć wyjątkowe żółto-zielone barwy motocykla Jacka Millera, który w ten sposób chciał podziękować kibicom za wieloletnie wsparcie w MotoGP.

Przegląd stawki po Grand Prix Australii
Marc Márquez po raz kolejny pokazał, że na torach na których przeważają zakręty w lewo, jest trudny do pokonania. Hiszpan i jego zespół od kilku tygodni powtarzali, że w Grand Prix Australii będą starali się zdobyć komplet punktów i to się udało, choć nie w takim stopniu, w jakim się spodziewali ze względu na odwołanie niedzielnej rywalizacji.
Jorge Martín również próbował wcielić w życie swoje słowa z ostatnich kilku tygodni i zacięcie walczył o największą możliwą zdobycz punktową, wykorzystując lepszą prędkość motocykla Aprilii w szybkich zakrętach. Od początku sprintu naciskał, jadąc na granicy przyczepności, którą to granicę ostatecznie przekroczył kończąc zmagania ze złamanym prawym nadgarstkiem.
Szczęściem Hiszpana w kontekście walki o mistrzowski tytuł było odwołanie niedzielnych zmagań, gdyż jak pokazała sesja kwalifikacyjna, w deszczowych warunkach Marc Márquez najprawdopodobniej nie miałby sobie równych i różnica punktowa zamiast 10, wynosiłaby 35 punktów.
Zespół potwierdził, że Jorge Martín nie będzie wracał do Hiszpanii na operację nadgarstka, a co więcej postara się powrócić na motocykl już w najbliższy piątek w treningu przed Grand Prix Malezji.
Marco Bezzecchi po pokazie dobrego tempa na suchej nawierzchni, w mokrych warunkach nie potrafił znaleźć odpowiedniego rytmu. Włoch odrobił jednak sporo pozycji w sprincie, dzięki czemu w dalszym ciągu liczy się w walce o końcowy triumf.
Pedro Acosta po kolejnym dobrym starcie pod koniec rywalizacji stracił nieco tempa, przez co wypadł z walki o podium w sprincie. Zawodnik KTM traci już ponad 100 punktów w klasyfikacji generalnej i jego walka o czołową trójkę w mistrzostwach wydaje się kończyć.
Álex Márquez pomimo straty do czołówki w piątkowych treningach, w sobotę odrobił stratę i po udanych kwalifikacjach pokazał bardzo dobre tempo w sprincie. Nie wystarczyło na walkę o zwycięstwo, lecz drugie miejsce to solidny wynik dla Hiszpana.
Fabio Di Giannantonio po kilku nieudanych rundach odzyskał tempo z początku sezonu i po raz dugi z rzędu zakończył sobotnie zmagania na trzecim stopniu podium. Włoch w dalszym ciągu może mówić o udanym sezonie, pomimo straty tempa względem pierwszych rund.
Ai Ogura po kolejnych nieudanych kwalifikacjach tym razem nie zdołał odzyskać tak wielu miejsc jak w poprzednich rundach, a co więcej, otrzymał karę za nieprawidłowe ciśnienie w przedniej oponie i po karze spadł z szóstej na 13. pozycję.
Raúl Fernández po kolejnym weekendzie, w którym pokazywał tempo czołówki, zmuszony był wycofać się z sobotniej rywalizacji z powodu problemów ze złamanymi w poprzedniej rundzie palcami prawej dłoni. Jak się później okazało, Hiszpan ma stan zapalny w kontuzjowanej dłoni.
Na wyróżnienie w ten weekend zasługują także Johann Zarco i Jack Miller, którzy w najlepszy możliwy sposób wykorzystali deszczowe warunku w kwalifikacjach. Choć Francuz nie ukończył zmagań z powodu awarii, a Australijczyk spadł na ósme miejsce na torze, nie zmienia to faktu, że obaj pokazali, że w odpowiednich dla siebie warunkach wciąż potrafią być groźni. Zawodnik zespołu Prima Pramac Yamaha godnie pożegnał się z MotoGP w domowej rundzie.

Następny przystanek – Malezja
Na kolejną rundę mistrzostw świata nie trzeba będzie długo czekać. Zawodnicy już w kolejny weekend pojawią się na torze Sepang, na którym rywalizację w ramach Grand Prix Bahrajnu obserwowaliśmy już w Formule 1.
Relacje z wyścigu Sprint oraz głównego wyścigu MotoGP na żywo i za darmo dostępne będą na kanale YouTube Kontry.
Źródło zdjęcia poglądowego: facebook.com/MotoGP

