Andrea Kimi Antonelli, Lando Norris i wreszcie Max Verstappen – to właśnie ta trójka kierowców potrafiła w tym sezonie odnieść dwa zwycięstwa z rzędu. Tylko jednemu udało się jednak pójść o krok dalej – Antonellemu, który ma już na koncie trzy triumfy z rzędu. Włoch, w ten weekend, stanie też przed szansą na przypieczętowanie mistrzowskiego tytułu.
Co przyniesie nam rywalizacja na amerykańskiej ziemi? Czy Verstappen ponownie okaże się niepokonany, a może Antonelli jeszcze bardziej umocni swoją pozycję? Zapraszam na zapowiedź Grand Prix USA!
Circuit of the Americas – najważniejsze informacje

Źródło: https://www.formula1.com
- Pełna nazwa obiektu: Circuit of The Americas,
- Lokalizacja: Austin, Texas,
- Długość: 5,513 km,
- Najczęściej wygrywający kierowca: Lewis Hamilton (5),
- Liczba zakrętów: 20,
- Pierwszy wyścig Formuły 1: 2012,
- Liczba okrążeń: 56.
Choć Circuit of The Americas znajduje się w Stanach Zjednoczonych, jego układ wyraźnie czerpie inspiracje z klasycznych europejskich torów. Pierwszy sektor nawiązuje do legendarnych zakrętów z Silverstone – to szybkie, płynne sekwencje wymagające idealnego balansu i doskonałej przyczepności. Drugi sektor wyróżnia się długą prostą, przypominającą tę z Monzy, która sprzyja efektownym manewrom wyprzedzania. Z kolei trzeci sektor to techniczna, wolniejsza część toru, inspirowana stadionową sekcją Hockenheimu, stanowiącą prawdziwe wyzwanie dla kierowców.
Jednym z najbardziej widowiskowych fragmentów toru jest dojazd do zakrętu numer 1, gdzie różnica wysokości wynosi ponad 40 metrów. To wymagający, techniczny nawrót, oferujący wiele możliwych linii przejazdu – szczególnie podczas startu. Kierowca ruszający z pole position zazwyczaj ma przewagę, ponieważ może szybko „zamknąć” wewnętrzną stronę toru rywalowi. Jednak jeśli spóźni moment ruszenia, niemal zawsze traci pozycję na rzecz zawodnika startującego z drugiego pola, który ma korzystniejszą linię po wewnętrznej.
Na Circuit of The Americas kluczowe jest znalezienie idealnego balansu między dociskiem aerodynamicznym – niezbędnym w technicznych sektorach pierwszym i trzecim – a prędkością maksymalną potrzebną w długim, środkowym sektorze. Skupienie się wyłącznie na jednym z tych aspektów zazwyczaj kończy się niepowodzeniem, ponieważ tor wymaga od zespołów i kierowców kompromisu między przyczepnością a szybkością na prostych.
Ciekawym aspektem tegorocznej rywalizacji będzie zarządzanie energią. Na długiej prostej między zakrętami 11 i 12 możemy spodziewać się, że bolidy będą tracić prędkość pod jej koniec z powodu ograniczonych możliwości utrzymania mocy przez silnik elektryczny. Co istotne, zaledwie dziewięć zakrętów dalej, w tym trzy wolne, znajduje się kolejna długa prosta. Jestem bardzo ciekawy, jak tegoroczne bolidy poradzą sobie z tak wymagającym układem toru i koniecznością odpowiedniego zarządzania energią.
Grand Prix USA 2026 – harmonogram
Piątek – 23 października 2026
| Kategoria | Sesja | Godzina |
|---|---|---|
| Formuła 1 | Pierwszy trening | 19:30 |
| Formuła 1 | Drugi trening | 23:00 |
Sobota – 24 października 2026
| Kategoria | Sesja | Godzina |
|---|---|---|
| Formuła 1 | Trzeci trening | 19:30 |
| Formuła 1 | Kwalifikacje | 23:00 |
Niedziela – 25 października 2026
| Kategoria | Sesja | Godzina |
|---|---|---|
| Formuła 1 | Wyścig | 21:00 |
Grand Prix USA 2026 – zapowiedź
Patrząc na charakterystykę toru w Austin, można przypuszczać, że szczególnie mocne będą Mercedes, Ferrari i Red Bull – ze wskazaniem na ekipę z Milton Keynes. Red Bull dysponuje bardzo konkurencyjną jednostką napędową, która powinna pomóc na długich prostych Circuit of The Americas. Potwierdzają to również tegoroczne dane dotyczące osiągów silników, w których jednostka Red Bulla została uznana za punkt odniesienia.
Z drugiej strony mamy Ferrari, które potrafi skutecznie rywalizować na prostych, a jednocześnie dysponuje bolidem dobrze radzącym sobie w szybkich, dynamicznych łukach. To połączenie może okazać się kluczowe na wymagającym torze w Austin. Wiele będzie jednak zależało od tego, jak poszczególne zespoły poradzą sobie z zarządzaniem energią i doborem ustawień.

Źródło: https://www.formula1.com
Największą niewiadomą, a zarazem jednym z najbardziej oczywistych kandydatów do walki o zwycięstwo, pozostaje Mercedes. Zespół wciąż nie zdołał w pełni zrozumieć charakterystyki wprowadzonych poprawek, a Andrea Kimi Antonelli otwarcie przyznaje, że okno optymalnej pracy bolidu stało się węższe. Z jednej strony Circuit of The Americas ma wszystko, by sprzyjać niemieckiej ekipie i pozwolić jej włączyć się do walki o triumf. Z drugiej jednak Mercedes nadal zmaga się z problemami z odpowiednim ustawieniem samochodu, widocznymi już podczas treningów. Przy tak niewielkich różnicach między czołowymi zespołami nawet drobne niedociągnięcia mogą mieć decydujące znaczenie.
W gronie głównych kandydatów do zwycięstwa wciąż wskazywałbym Maxa Verstappena. Holender znajduje się obecnie w znakomitej formie, a Red Bull wyraźnie odżył po ostatnich poprawkach. Czterokrotny mistrz świata zdominował wszystkie sześć ostatnich sesji, w których stawką było zwycięstwo, i trudno znaleźć powód, dla którego Circuit of The Americas miałby przerwać tę passę.
Co ciekawe, niedzielny triumf pozwoliłby Verstappenowi zrównać się z Lewisem Hamiltonem pod względem liczby zwycięstw na torze w Austin. Pozostałe cztery wygrane w historii Grand Prix USA na tym obiekcie rozłożyły się pomiędzy czterech różnych kierowców, co tylko podkreśla wyjątkową pozycję obu mistrzów w historii tej rundy.
Andrea Kimi Antonelli mistrzem świata?

Tak, proszę nie regulować odbiorników! Grand Prix USA może być pierwszą okazją do przypieczętowania mistrzowskiego tytułu przez Andreę Kimiego Antonellego. Po rundzie w Stanach Zjednoczonych do zdobycia pozostanie już tylko 125 punktów, a Włoch ma obecnie 102 punkty przewagi nad drugim w klasyfikacji Georgem Russellem.
Co to oznacza w praktyce? Jeśli Antonelli wygra niedzielny wyścig, a Russell ukończy go na dziewiątym miejscu lub niżej, młody Włoch zapewni sobie tytuł mistrza świata! Czy będziemy świadkami historycznego rozstrzygnięcia już w Austin?
Jeśli Włoch przypieczętuje tytuł już 25 października, zapisze się w historii jako najmłodszy mistrz świata Formuły 1, mając zaledwie 20 lat i 2 miesiące. Obecny rekord należy do Sebastiana Vettela, który w chwili zdobycia swojego pierwszego mistrzostwa, 14 listopada 2010 roku, miał 23 lata, 4 miesiące i 11 dni. Antonelli mógłby więc pobić ten rekord o ponad trzy lata!
Źródło obrazka poglądowego: Red Bull Content Pool

