Grand Prix Węgier

Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki. Kto nie zna tego popularnego powiedzenia, które występuje od wieków w obu zaprzyjaźnionych narodach? Po wyścigu w Belgii przenosimy się na Węgry. Kraju langoszów, papryki i tokaju, a to wszystko z rundą, która odbędzie się w nadchodzący weekend wyścigowy. Tak jak przy zapowiedzi Austrii, tutaj również podamy kilka wskazówek dla kibiców wybierających się po raz pierwszy na ten tor. Zaczynamy z zapowiedzią Grand Prix Węgier!

Hungaroring – najważniejsze informacje

Nitka toru na Węgrzech. Źródło: formula1.com
  • Pełna nazwa obiektu: Hungaroring,
  • Lokalizacja: Mogyoród, Węgry,
  • Długość: 4,381 km,
  • Liczba zakrętów: 14,
  • Pierwszy wyścig Formuły 1: 1986,
  • Liczba okrążeń: 70.

Żeby zrozumieć czemu wyścig powstał właśnie u naszych bratanków, musimy się cofnąć w przeszłość. W latach 80. Węgry należały do bloku wschodniego tak samo jak Polska, Czechosłowacja czy Bułgaria, a że w tamtych czasach kraje satelickie ZSRR nie prowadziły za bardzo osobnej polityki, tak też integracja z Zachodem była nikła. I wtedy też padł pomysł, aby powstał wyścig za żelazną kurtyną, czyli we wschodnim bloku.

Początkowo wyścig miał odbyć się w Związku Radzieckim, ale w 1983 roku, po fiasku rozmów o organizację wyścigu w Moskwie, Bernie Ecclestone, promotor Formuły 1, zwrócił się do Węgier za namową swojego przyjaciela z Węgier. Kraj nigdy nie był oddanym satelitą ZSRR i narastało poczucie – zauważane również przez firmę tytoniową Philip Morris, która miała sponsorować wyścig – że Węgrzy są gotowi na dalsze otwarcie się na interesy z Zachodem. Rząd komunistyczny wyraził zgodę i podpisał kontrakt w grudniu 1985 roku.

Wyścig miał się odbyć pierwotnie w samym Budapeszcie, a konkretnie w parku Nepliget. Rząd nie wydał na to zgody, a Węgry nie miały takiego toru z prawdziwego zdarzenia. Wytyczono więc miejsce w oddalonym o 19 kilometrów od stolicy Mogyoródzie. Tor został zbudowany w ciągu ośmiu miesięcy, a jego koszt wyniósł 340 milionów forintów, czyli ówczesne 7,6 miliona dolarów. Fundusze wyłożyły państwowe firmy.

Na pierwszy wyścig w 1986 roku pojawiło się aż 200 tysięcy kibiców. Mimo tego, że bilety na wyścig były finansowo nieosiągalne dla przeciętnego Węgra, bo potrafiły kosztować wielokrotność średniej pensji. Wygrał wówczas Brazylijczyk Nelson Piquet. Od tamtej pory wyścig nieprzerwanie towarzyszy nam w kalendarzu Formuły 1.

Tor był świadkiem wielu debiutanckich wygranych takich jak wygrana Damona Hilla w 1993 roku, Fernando Alonso w 2003 roku, czy też trium Estebana Ocona w sezonie 2021. No ale dla nas najważniejszy jest wyścig z 2006 roku. To tutaj wygrał po raz pierwszy Jenson Button, a w tym wyścigu debiutował nie kto inny jak Robert Kubica w BMW Sauber. Polak dojechał na 7. miejscu, ale niestety został później zdyskwalifikowany za zbyt lekki bolid.

No ale też były chwile grozy jak ta w 2009 roku, gdy Felipe Massa miał wypadek w końcówce Q2 i sprężyna uderzyła głowę Brazylijczyka, a ówczesny kierowca Ferrari skończył z pęknięciem czaski oraz wstrząsem mózgu.

Tor jest wąski i kręty, a przez charakterystykę jest bardzo trudny technicznie. Nie bez powodu. Hungaroring jest często nazywany przez kibiców jako „Monako wschodu”, a sam tor miał z początku przypominać ten legendarny wyścig w małym księstwie. Dlatego też nie ma na torze wiele miejsc do wyprzedzania, ale co roku pojawia się coraz więcej kibiców. Poza naszym narodem możemy widzieć także Bułgarów, Serbów, Czechów, Słowaków, a taże Finów, dla których też jest w pewnym stopniu domowy wyścig.

Ostatnio obiekt na Węgrzech przeszedł odświeżenie. Przebudowano główną część toru oraz wymieniono nawierzchnię na całym torze, która gdzieniegdzie pamiętała jeszcze pierwszy wyścig w 1986 roku. Najwięcej razy wygrywał tutaj Lewis Hamilton, bo 8 razy, a także dzierży najszybszy czas okrążenia z 2020 roku, czyli 1:16.627.

Grand Prix Węgier 2026 – co przygotowało Pirelli?

Mieszanki na nadchodzący wyścig. Źródło: Pirelli Press Area

Na wyścig przygotowano najbardziej miękki zestaw opon, czyli C3, C4 oraz C5. Biorąc pod uwagę pogodę i często duże słońce na Węgrzech, będzie trzeba dobrze rozplanować postoje. Jest to bardzo kluczowe, aby wygrać wyścig na Węgrzech.

Grand Prix Węgier 2026 – prognoza pogody

Pogoda na Grand Prix Węgier. Źródło: accuweather.com

O tyle w piątek i sobotę ma być względnie słonecznie, tak w niedziele możemy spodziewać się opadów deszczu. Podczas pisania artykułu pogoda potrafiła się zmienić ze słońca w deszcz, więc warto mieć ze sobą kurtkę w razie niespodziewanych opadów.

Grand Prix Węgier 2026 – harmonogram

Czeka nas standardowy weekend wyścigowy bez udziwnień. Oczywiście będą z nami serie towarzyszące, więc trzymajmy kciuki za Maćka Gładysza i Romana Bilinskiego. A, że na Węgrzech będzie z pewnością silna reprezentacja naszego kraju to zagrzejemy ich do walki naszą obecnością. A poniżej podajemy czasowo, co będzie się działo przez cały weekend.

Piątek – 24 lipca 2026

Harmonogram – Grand Prix Kanady
Kategoria Sesja Godzina
Formuła 3 Trening 09:55
Formuła 2 Trening 11:05
Formuła 1 Trening 13:30
Formuła 3 Kwalifikacje 15:00
Formuła 2 Kwalifikacje 16:05
Formuła 1 Trening 17:00

Sobota – 25 lipca 2026

Harmonogram – Grand Prix Kanady
Kategoria Sesja Godzina
Formuła 3 Sprint 10:05
Formuła 1 Trening 12:30
Formuła 2 Sprint 14:15
Formuła 1 Kwalifikacje 16:00

Niedziela – 26 lipca 2026

Harmonogram – Grand Prix Kanady
Kategoria Sesja Godzina
Formuła 3 Wyścig 08:40
Formuła 2 Wyścig 11:25
Formuła 1 Wyścig 15:00

Grand Prix Węgier 2026 – zapowiedź

Tym razem to kierowca Mercedesa okazał się lepszy. Andrea Kimi Antonelli pewnie wygrywa wyścig w Belgii i zbliża się do mistrzostwa. O tyle Włoch ma powody do radości, tak jego starszy kolega z Wielkiej Brytanii nie za bardzo. George Russell nie dość, że nie zdobył żadnych punktów z powodu kolizji z Piastrim to jeszcze stracił pozycję wicelidera na koszt Lewisa Hamiltona.

A Ferrari bardzo lubi wykorzystywać potknięcia rywali. Już teraz przewaga stopniała do 73 punktów, a Mercedes już nam pokazał, że nie jest już niezagrożony to jeżeli nie rozwiążą palących problemów podczas najbliższej przerwy to możemy spodziewać się bardzo kontaktowej walki pomiędzy Niemcami a Włochami, a regularność ekipy z Maranello będzie bardzo mocną kartą, aby wygrać w klasyfikacji konstruktorów.

Czy Leclerc poprawi się względem zeszłorocznego wyścigu? Źródło: zdjęcie własne

Warto tutaj pochwalić Isacka Hadjara, który z końca stawki przebił się aż na 6. miejsce. Również Max Verstappen może zaliczyć wyścig do udanych po zajęciu najniższego stopnia podium. Dobrze pokazał się też Oscar Piastri, który po karze pięciu sekund ukończył wyścig w czołówce.

Węgry to ostatni wyścig przed przerwą wakacyjną, zatem zespoły będą chciały jeszcze wycisnąć potencjału ze swoich konstrukcji, by powiększyć przewagę nad innymi. Ale jak to będzie wyglądać? Czy Ferrari będzie kontratakowało? A może Mercedes znowu wyjedzie jako triumfator? Albo Red Bull zwiększy siły, aby zmaksymalizować zdobycz punktową? O tym dowiemy się już w ten weekend.

Grand Prix Węgier 2026 – praktyczne wskazówki

Na Hungaroringu co roku pojawia się wiele kibiców z Polski, a nierzadko jest to pierwszy wyścig na żywo. Jeżeli wybieracie się na obiekt na Węgrzech, poniżej znajdziecie kilka punktów, które mogą być pomocne podczas całego weekendu wyścigowego. A że autor tekstu co roku jeździ na Hungaroring, tak też może zawsze coś podpowiedzieć.

  • W okolicy toru znajdują się bezpłatne parkingi, więc nie musicie się przejmować samochodem. Są także ulokowane pola obok Gate 3, ale parking tam już trzeba opłacić. Przepustowość podczas wyjazdu z toru jest średnia, natomiast można sprawnie uciec w wąskie uliczki i wyjechać z okolicy toru.
  • Jeżeli nie jesteście zmotoryzowani to z Budapesztu dojedziecie pociągiem. W takim układzie musicie dojechać metrem na przystanek „Örs vezér tere” i kupić bilet na pociąg w automacie. Najlepiej już w obie strony. Wtedy idziecie na pociągi po drugiej stronie ulicy, który zawozi Was na przystanek „Kerepes”.
  • Na przystanku są podstawione autobusy, które zawożą bezpośrednio pod Gate 3. Tymi samymi autobusami wrócicie na przystanek kolejowy i są one bezpłatne. Minus jest taki, że na powrocie są bardzo przepełnione, więc warto przejść się blisko 10-15 minut na dworzec na stację „Szilasiget”, bo kolejki do autobusów potrafią być bardzo długie.
  • Odradzam jeżdżenie na gapę po Budapeszcie. Podczas weekendu wyścigowego są wzmożone kontrole biletów, więc pamiętajcie o biletach. Kupicie je w każdym automacie, które są rozlokowane w przystankach metra.
  • Jeżeli nie ma wielkiej potrzeby, nie bierzcie taksówek spod toru. Nie są one w jakiś sposób uprzywilejowane i także stoją w korku, a zawsze to więcej forintów w kieszeni.
  • Pamiętajcie o regularnym nawadnianiu się podczas całego weekendu. Na torze są rozlokowane stacje napełniania butelek, więc warto o to zadbać odpowiednio wcześniej.
  • Warto również wybrać się wokół toru i przejść się obok stoisk z merchem. Czasem można trafić na promocje.
  • Naturalnie można wnosić własny prowiant na tor, więc jeżeli nie chcemy przepłacać za jedzenie na torze, warto to rozważyć.
  • Jest bardzo dużo miejsca na przysłowiowej „trawce”. Najlepiej się ulokować między 8. a 11. zakrętem, ale trzeba być odpowiednio wcześnie, aby zająć miejsca.

Warto też rozejrzeć się za sanitariatami, ale poruszaliśmy ten temat na łamach naszej strony, więc pozostaje mi Was tylko zaprosić do artykułu. Zapraszam również na nasze social media oraz kanał YouTube. Do usłyszenia!

Źródło obrazka wyróżniającego: zdjęcie własne

Autor

  • Marcel Gawin

    Śledzę motorsport od 2004 roku, jednak najwięcej uwagi skupiam na Formule 1 oraz rajdach samochodowych. Zamiast wieczorynek oglądałem podsumowania Borowczyka na TV4 późnymi wieczorami. Piszę podsumowania weekendów rajdowych, ale sięgam też do komnat historii, robiąc elaboraty historyczne o F1 oraz pomagam na stronie, jak i też na social media. Prywatnie kibic piłkarski oraz księgowy z zawodu.

PREVIOUS POST
You May Also Like