Grand Prix Indonezji zakończyło się pierwszym od dawna zwycięstwem Marco Bezzecchiego, a wszyscy zawodnicy Aprilii ukończyli na czterech pierwszych miejscach. Zapraszamy na podsumowanie zmagań na torze Mandalika.
Przed Grand Prix Indonezji
Podczas rywalizacji na torze Mandalika w dalszym ciągu nie mogliśmy zobaczyć na torze Joana Mira. Hiszpan był nieobecny przez trzeci weekend z rzędu i po raz trzeci zastępował go inny zawodnik. Tym razem w barwach fabrycznej ekipy pojawił się Aleix Espargaró.
Piątek przed Grand Prix Indonezji
Pierwszy piątkowy trening rozpoczął się od słonecznej pogody i warunków idealnych do jazdy. Zawodnicy tłumnie pojawili się na torze, by zapoznać się z nawierzchnią toru Mandalika. Grono pechowców otworzył Diogo Moreira, a na późniejszym etapie sesji upadali również Ai Ogura i Fermín Aldeguer.
Na torze doszło do bliskiego spotkania pomiędzy Toprakiem Razgatlıoğlu i Francesco Bagnaią. Turek podążał wolno na linii wyścigowej, psując tym samym szybszą próbę Włocha. Sędziowie postanowili przyjrzeć się temu incydentowi, lecz nie wyciągnęli konsekwencji względem zawodnika Yamahy.
Niedługo po tym zdarzeniu, zawodnik Ducati był bliski upadku w trzecim zakręcie, lecz pomimo utraty przyczepności przedniej opony, zdołał opanować swoją maszynę. Bagnaia nie był zadowolony z ustawień motocykla, a podobna sytuacja miała miejsce jeszcze kilkukrotnie, za każdym razem jednak Włoch zdołał utrzymać się na torze.
Trening zakończył się z najlepszym czasem w wykonaniu Marco Bezzecchiego. Czołową trójkę uzupełnili Marc Márquez i Jorge Martín.

Trening kwalifikacyjny przed Grand Prix Indonezji
Piątkowe popołudniowe przejazdy obfitowały w upadki. Listę pechowców otworzył Fermín Aldeguer, a następnie do tego grona dołączali Fabio Quartararo, Enea Bastianini, Diogo Moreira, Álex Márquez i Álex Rins. Reprezentant KTM pod koniec sesji zaliczył drugą wywrotkę, lecz to nie on miał najwięcej przygód w trakcie tej godziny.
To ubiegłoroczny zwycięzca Grand Prix Indonezji był najbardziej uwikłany w wydarzenia na torze. Poza upadkiem doprowadził do incydentu z Franco Morbidellim, gdy jadąc wolno na linii wyścigowej przeszkodził Włochowi w szybkim przejeździe. Sędziowie postanowili przyjrzeć się temu incydentowi i wręczyli Hiszpanowi karę.
Jakby tego było mało, problemy z maszyną na końcowych etapach przejazdów sprawiły, że zawodnik Gresini opuścił tor i wjechał w pułapkę żwirową na niecałe dziesięć minut do końca przejazdów.
Po serii upadków w końcówce przejazdów, kolejność na czele nie uległa zmianie. Najszybszy okazał się Raúl Fernández, który przy okazji ustanowił nowy rekord toru. Czołową trójkę uzupełnili Marco Bezzecchi oraz Jorge Martín.

Sobota przed Grand Prix Indonezji
Sobotnie przejazdy rozpoczęły się od ostatniego treningu. Zawodnicy tłumnie pojawili się na torze, by jeszcze lepiej zapoznać się z nawierzchnią przed sesją kwalifikacyjną. Pierwszym pechowcem został Toprak Razgatlıoğlu, który upadł po uślizgu tylnego koła na tyle niefortunnie, że zwichnął swoje prawe ramię. Turek zdołał je jednak samodzielnie nastawić.
W wyniku upadku zawodnika zespołu Pramac, wywieszona została czerwona flaga. Niedługo później przejazdy zostały wznowione. Kolejnym zawodnikiem, który upadł był Aleix Espargaró, który stracił przyczepność przedniej opony i utracił kontakt z motocyklem.
Trening zakończył się z najlepszym czasem w wykonaniu Marco Bezzecchiego, a za nim uplasowali się Raúl Fernández i Marc Márquez.

Kwalifikacje przed Grand Prix Indonezji
W pierwszej części sesji kwalifikacyjnej, już na samym początku przejazdów upadł Johann Zarco. Pierwsza seria przejazdów zakończyła się bez kolejnych wywrotek, a na czele znajdowali się Ai Ogura i Fermín Aldeguer.
Druga seria przejazdów miała bardziej dramatyczny przebieg, a kolejno upadali Johann Zarco, Jack Miller i Ai Ogura. Niedługo później do grona pechowców dołączyli Enea Bastianini i Diogo Moreira. Niedługie okresy pomiędzy kolejnymi żółtymi flagami nie pozwoliły zawodnikom na płynne przejazdy, w wyniku czego to właśnie ubiegłoroczny triumfator Grand Prix Indonezji oraz reprezentant zespołu Trackhouse awansowali do drugiej części sesji kwalifikacyjnej.
Przejazdy ostatecznie determinujące kolejność na starcie rozpoczęły się spokojniej, a na pierwszych okrążeniach nikt nie utracił kontaktu ze swoją maszyną. Druga część sesji stała pod znakiem Marca Márqueza podążającego za plecami Jorge Martína.
Lider mistrzostw świata musiał się poprawić, a jego najbliższy rywal doskonale o tym wiedział i postanowił za nim jechać, by samemu uzyskać jeszcze lepszy rezultat. Ich wspólna podróż pozwoliła na czwarte miejsce dla zawodnika Ducati i piąte dla reprezentanta Aprilii. Po tym jak ukończyli oni swoje okrążenia, upadł Fermín Aldeguer, który wcześniejszym okrążeniem zapewnił sobie szóste pole startowe.
Ostatecznie, po raz pierwszy w karierze, po pole position sięgnął Raúl Fernández, a pierwszy rząd uzupełnili Marco Bezzecchi i Fabio Di Giannantonio.

Sprint przed Grand Prix Indonezji
Pierwsze metry sobotniego sprintu były bardzo wyrównane, co sprawiło, że na dojeździe do pierwszego zakrętu w niemal tym samym miejscu na torze znajdowali się Marco Bezzecchi atakujący Raúla Fernándeza i Marc Márquez z Fabio Di Giannantonio, którzy próbowali znaleźć się przed rywalami z Aprilii.
Próba wjazdu w czwórkę do jednego zakrętu nie mogła się udać. Zawodnicy Ducati z powodu impetu z jakim rozpoczęli pokonywanie łuku, na wyjściu znaleźli się na zewnętrznej, co przestraszyło Marco Bezzecchiego, który wykonał unik i odprostował motocykl.
W wyniku uniku Włocha, tylne koło jego motocykla zahaczyło o przód maszyny Raúla Fernándeza. Obaj zawodnicy Aprilii zakończyli zmagania w sprincie już na pierwszym zakręcie, a co więcej, reprezentant zespołu Trackhouse doznał złamania dwóch palców prawej dłoni.
Zamieszanie w pierwszym zakręcie wykorzystał Jorge Martín, który z piątej pozycji na początku łuku, na wyjściu z niego znajdował się już na czele. Za jego plecami znalazł się lider Ducati, trzeci podążał Ai Ogura, a Fabio Di Giannantonio spadł na czwarte miejsce.
Ubiegłoroczny mistrz świata początkowo naciskał liderującego Jorge Martína, w wyniku czego już na drugim okrążeniu otrzymał ostrzeżenie z powodu przekraczania limitów toru. Od tego momentu zawodnik Aprilii zaczął oddalać się od ubiegłorocznego mistrza świata.
Gdy wydawało się, że sytuacja w czołówce nie ulegnie zmianie, a Jorge Martín zmierza po spokojne zwycięstwo, wtedy u Hiszpana pojawiły się problemy ze zbyt niskim ciśnieniem w przedniej oponie. Zawodnik postanowił przepuścić Marca Márqueza, by jadąc za nim uniknąć kary.
Początkowo ten plan się udawał, a lider mistrzostw świata podążał w bliskiej odległości za zawodnikiem Ducati. Po chwili jednak popełnił błąd, w wyniku którego za jego plecami znalazła się grupa zawodników z Aiem Ogurą na czele.
Problemy z limitami toru dotknęły kilku zawodników, lecz najbardziej w wyniku ich przekraczania ucierpiał Pedro Acosta, który otrzymał karę dłuższego okrążenia. Niezwłocznie przystąpił do jej wykonania, a ze względu na przewagę jaką posiadał nad kolejnym rywalem, nie utracił żadnej pozycji.
Jorge Martín po kilku okrążeniach zaczął odrabiać stratę do Marca Márqueza, lecz na przedostatniej pętli wyjechał szeroko w zakręcie numer 16 i stracił pozycję kosztem Aia Ogury i Fabio Di Giannantonio.
Sytuacja w czołówce nie uległa zmianie już do końca rywalizacji i to Marc Márquez zwyciężył, przełamując złą serię na torze Mandalika. Podium uzupełnili Ai Ogura i Fabio Di Giannantonio.

| Pozycja | Zawodnik | Zespół | Czas wyścigu |
| 1 | Marc Márquez | Ducati Lenovo Team | 19:37.125 |
| 2 | Ai Ogura | SuperFile Trackhouse MotoGP Team | +0.509 |
| 3 | Fabio Di Giannantonio | Pertamina Enduro VR46 Racing Team | +0.835 |
| 4 | Jorge Martín | Aprilia Racing | +1.947 |
| 5 | Álex Márquez | BK8 Gresini Racing MotoGP | +3.410 |
| 6 | Pedro Acosta | Red Bull KTM Factory Racing | +5.478 |
| 7 | Fermín Aldeguer | BK8 Gresini Racing MotoGP | +7.036 |
| 8 | Francesco Bagnaia | Ducati Lenovo Team | +10.039 |
| 9 | Fabio Quartararo | Monster Energy Yamaha MotoGP Team | +10.248 |
Niedziela z Grand Prix Indonezji
Niedzielna rozgrzewka była ostatnią szansą dla zawodników na zapoznanie się z torem przed Grand Prix Indonezji. Przed rozpoczęciem zmagań padok obiegła wiadomość, że Aleix Espargaró wycofał się z dalszej rywalizacji z powodu braku aktywności fizycznej w ostatnim okresie oraz wymagających warunków toru Mandalika.
Poranna sesja była szczególnie ważna dla Raúla Fernándeza z powodu złamania najważniejszych w procesie hamowania palców. Hiszpan przyznał, że musiał zmienić sposób w jaki zwalnia przed zakrętami, a także na nowo nauczyć się punktów hamowania.
W trakcie przejazdów pod lupą sędziów znalazł się Toprak Razgatlıoğlu. Turek ze względu na wolną jazdę na linii wyścigowej i przeszkodzenie z tego powodu Marco Bezzecchiemu otrzymał karę cofnięcia o trzy pozycje na starcie do Grand Prix Indonezji.
Jedynym pechowcem porannych przejazdów był Jorge Martín, lecz nie przeszkodziło mu to w uzyskaniu piątego rezultatu. Ostatecznie to Marco Bezzecchi był najszybszy, przed Raúlem Fernándezem i Marcem Márquezem.

Grand Prix Indonezji z bohaterskim czynem zdobywcy pole position
Po znacznie spokojniejszym niż dzień wcześniej starcie zmagań, na czele po pierwszym zakręcie znalazł się Raúl Fernández przed Marco Bezzecchim i Marcem Márquezem. Jorge Martín z kolei stracił jedną pozycję i podążał na szóstym miejscu.
Zawodnik Aprilii wyprzedził jednak Fabio Di Giannantonio na początku drugiej pętli i awansował na piątą lokatę. Za ich plecami, Pedro Acosta znalazł się przed Álexem Márquezem i podążał na siódmym miejscu.
Pod koniec drugiej pętli upadł Fermín Aldeguer, wieńcząc nieudany weekend nieukończonym Grand Prix Indonezji. Jakby tego było mało, w późniejszych badaniach okazało się, że po uderzeniu w ziemię z frustracji, doznał złamania pierwszej kości śródręcza prawej dłoni i wymagał przejścia operacji.
Na trzeciej pętli Jorge Martín znalazł się przed swoim głównym rywalem w walce o mistrzowski tytuł i szybko zaczął się od niego oddalać. Sam Márquez bardziej skupiony był na pilnowaniu pozycji i utrzymywaniu się przed Pedro Acostą.
Po kilku okrążeniach zawodnik KTM uporał się jednak ze swoim przyszłorocznym partnerem zespołowym i awansował na czwartą pozycję. W międzyczasie do grona pechowców dołączyli Jack Miller i Francesco Bagnaia, a niedługo później Toprak Razgatlıoğlu, który zjechał do alei serwisowej i wycofał się z rywalizacji.
W połowie dystansu Ai Ogura zaczął atakować Álexa Márqueza w walce o siódme miejsce. Tymczasem przed nimi Pedro Acosta przepuścił Marca Márqueza, ponieważ podobnie jak lider klasyfikacji generalnej dzień wcześniej, miał problem ze zbyt niskim ciśnieniem w przedniej oponie.
Po kilku okrążeniach ponownie znalazł się przed przyszłorocznym partnerem zespołowym, lecz niedługo później ponownie przepuścił lidera Ducati. Tymczasem Ai Ogura wyprzedził Fabio Di Giannantonio i awansował na szóstą pozycję za plecy Hiszpanów.
Na początku 19. okrążenia Marco Bezzecchi wyprzedził Raúla Fernándeza i awansował na prowadzenie w Grand Prix Indonezji. Włoch wykorzystał problemy Hiszpana i zdołał się znaleźć przed zawodnikiem Trackhouse, który jak przyznał po zakończeniu rywalizacji, popełniał dużo więcej błędów niż zwykle gdy prowadzi, co nie powinno dziwić zważywszy na złamanie w dwóch palcach prawej dłoni.
W dalszej części stawki, walka o czwartą pozycję rozgorzała na dobre w grupie trzech zawodników. Pedro Acosta ponownie naciskał Marca Márqueza, a Ai Ogura znajdował się w niedalekiej odległości za Hiszpanami.
Pod koniec 20. pętli zawodnik KTM awansował na pierwsze miejsce za podium, a już okrążenie później Ai Ogura znalazł się za jego plecami. Tym samym Marc Márquez spadł na szóste miejsce. Japończyk na tym jednak nie poprzestał i po niedługim czasie wyprzedził również Acostę.
Do końca zmagań sytuacja w czołówce nie uległa zmianie, a jedynie Álex Márquez znalazł sposób na wyprzedzenie Fabio Di Giannantonio w walce o siódmą pozycję. Ostatecznie to Marco Bezzecchi zwyciężył, zapewniając tym samym 300. triumf reprezentanta Włoch w motocyklowych mistrzostwach świata.
Podium uzupełnili Raúl Fernández i Jorge Martín. Czwarta pozycja Aia Ogury zapewniła pierwszy finisz czterech motocykli Aprilii na czołowych czterech miejscach w historii występów producenta z Noale w MotoGP.

| Pozycja | Zawodnik | Zespół | Czas wyścigu |
| 1 | Marco Bezzecchi | Aprilia Racing | 40:46.582 |
| 2 | Raúl Fernández | SuperFile Trackhouse MotoGP Team | +4.260 |
| 3 | Jorge Martín | Aprilia Racing | +6.890 |
| 4 | Ai Ogura | SuperFile Trackhouse MotoGP Team | +9.378 |
| 5 | Pedro Acosta | Red Bull KTM Factory Racing | +9.492 |
| 6 | Marc Márquez | Ducati Lenovo Team | +10.778 |
| 7 | Álex Márquez | BK8 Gresini Racing MotoGP | +16.821 |
| 8 | Fabio Di Giannantonio | Pertamina Enduro VR46 Racing Team | +19.840 |
| 9 | Fabio Quartararo | Monster Energy Yamaha MotoGP Team | +19.999 |
| 10 | Enea Bastianini | Red Bull KTM Tech3 | +21.111 |
| 11 | Brad Binder | Red Bull KTM Factory Racing | +21.912 |
| 12 | Luca Marini | Honda HRC Castrol | +22.656 |
| 13 | Johann Zarco | Castrol Honda LCR | +26.260 |
| 14 | Franco Morbidelli | Pertamina Enduro VR46 Racing Team | +28.012 |
| 15 | Álex Rins | Monster Energy Yamaha MotoGP Team | +31.662 |
Sytuacja w klasyfikacji generalnej robi się coraz bardziej zacięta, lecz status quo na czele zostało zachowane i Jorge Martín w dalszym ciągu ma dwa punkty przewagi nad Marcem Márquezem.
| Pozycja | Zawodnik | Zespół | Punkty |
| 1 | Jorge Martín | Aprilia Racing | 355 |
| 2 | Marc Márquez | Ducati Lenovo Team | 353 |
| 3 | Marco Bezzecchi | Aprilia Racing | 309 |
| 4 | Ai Ogura | SuperFile Trackhouse MotoGP Team | 259 |
| 5 | Pedro Acosta | Red Bull KTM Factory Racing | 258 |
| 6 | Fabio Di Giannantonio | Pertamina Enduro VR46 Racing Team | 245 |
| 7 | Raúl Fernández | SuperFile Trackhouse MotoGP Team | 236 |
| 8 | Álex Márquez | BK8 Gresini Racing MotoGP | 172 |
| 9 | Francesco Bagnaia | Ducati Lenovo Team | 166 |
| 10 | Fermín Aldeguer | BK8 Gresini Racing MotoGP | 125 |
Przegląd stawki po Grand Prix Indonezji
Marco Bezzecchi przełamał niemoc i zdołał zwyciężyć po ponad czteromiesięcznym okresie posuchy. Włoch od początku weekendu pokazywał lepsze tempo od swojego partnera zespołowego i zdołał przekuć tę formę w finisz na pierwszej pozycji. Dzięki wielu finiszom na podium wciąż znajduje się on względnie niedaleko liderów klasyfikacji generalnej i gdyby przedłużył swoją serię zwycięstw, będzie w stanie powalczyć o końcowy triumf.
Celem Jorge Martína podczas Grand Prix Indonezji było zebranie jak największej liczby punktów i odskoczenie Marcowi Márquezowi w klasyfikacji generalnej. Choć Hiszpanowi nie można zarzucić wiele, lecz czwarta pozycja w sprincie spowodowana w głównej mierze problemem z ciśnieniem przedniej opony i trzecie miejsce w wyścigu głównym okazały się niewystarczające, by postawiony na ten weekend cel spełnić.
Marc Márquez w Indonezji miał minimalizować straty. Hiszpan dotychczas ani razu nie ukończył niedzielnej rywalizacji na torze Mandalika. Tym razem jednak nie dość, że dotarł do mety, to zdołał utrzymać zaledwie dwupunktową stratę do lidera mistrzostw świata. Dzięki temu wynikowi jego szanse na końcowy triumf w tym sezonie znacznie wzrastają.
Ai Ogura w azjatyckiej części sezonu ponownie nie pokazuje dobrej formy w piątkowych treningach. Podobnie jak w Japonii, tak i tutaj musiał przedzierać się przez pierwszy segment sesji kwalifikacyjnej, co znacząco utrudniło jego weekend.
Pomimo nienajlepszej pozycji startowej, zdołał jednak ponownie zdobyć solidny zastrzyk punktowy i może być zadowolony z ostatecznego rezultatu tym bardziej, że był to jego pierwszy występ w Grand Prix Indonezji na motocyklu klasy królewskiej.
Raúl Fernández od początku weekendu pokazywał się z najlepszej strony. Hiszpan zdobył swoje pierwsze pole position w karierze, ustanawiając jednocześnie nowy rekord toru. Pech w sprincie doprowadził do złamania dwóch palców prawej dłoni, odpowiedzialnej za hamowanie i operowanie manetką gazu, co znacząco utrudniło niedzielną rywalizację.
Pomimo tych problemów Hiszpan przezwyciężył ból i zdołał dotrzeć do mety na drugiej pozycji. Pomimo utraty miejsca na rzecz Marco Bezzecchiego taki rezultat, zważywszy na okoliczności, może smakować lepiej niż niejedno zwycięstwo.
Zwycięzca ubiegłorocznej edycji zmagań na wyspie Lombok – Fermín Aldeguer – w tym roku nie był w stanie odnaleźć zeszłorocznej formy. Hiszpan zakończył weekend z kilkoma upadkami i złamaniem kości śródręcza na koncie. Jakby tego było mało kontuzja wynikła nie z samego upadku, lecz z uderzenia ręką w asfalt z powodu frustracji po popełnionym błędzie.
Pedro Acosta ponownie nie dysponował narzędziami do walki o czołowe pozycje. Choć jak zawsze walczył do samego końca, tym razem wystarczyło to jedynie na piątą pozycję. Zawodnik odlicza już pozostałe w tym sezonie rundy do tego, by zmienić barwy na czerwone.
Fabio Quartararo zdołał ukończyć Grand Prix Indonezji w czołowej dziesiątce, co zważywszy na formę Yamahy jest bardzo dobrym rezultatem. Francuz w dalszym ciągu pokazuje, że nie brakuje mu konkurencyjności, a zmiana barw w przyszłym sezonie z pewnością pomoże w walce o lepsze pozycje.
Maverick Viñales choć ukończył zmagania na wyspie Lombok, ponownie w tym sezonie był wyraźnie najwolniejszy. Hiszpanowi dały się we znaki trudne warunki panujące w Indonezji, a jego organizm, wybity z rytmu po tylu opuszczonych w tym sezonie wyścigach, nie poradził sobie z nimi najlepiej.

Następny przystanek – Australia
Kolejna runda cyklu mistrzostw świata odbędzie się na znanym i lubianym torze Phillip Island w Australii. Będzie to ostatnia okazja do zobaczenia zawodników MotoGP na tym torze, ponieważ od przyszłego roku w jego miejsce pojawi się obiekt w Adelajdzie.
Jest to tor sprzyjający Marcowi Márquezowi, więc Hiszpan będzie nastawiony na walkę o zwycięstwo. O tym, czy uda mu się tego dokonać przekonamy się już w weekend 23 – 25 października. Relacje z wyścigu Sprint oraz głównego wyścigu MotoGP na żywo i za darmo dostępne będą na kanale YouTube Kontry.
Źródło zdjęcia poglądowego: Michelin Motorsport

