Max Verstappen po Grand Prix Bahrajnu

On nigdy nie odszedł, a teraz po prostu powrócił! Max Verstappen wygrywa swój pierwszy wyścig w tym sezonie, odnosząc zarazem 72. zwycięstwo w całej karierze. Holender nie pozostawił rywalom złudzeń, a Red Bull po raz kolejny pokazał, że wraca na właściwe tory. Andrea Kimi Antonelli ponownie wykorzystał problemy George’a Russella, a Lewis Hamilton najpierw przeżył prawdziwe piekło, by ostatecznie zakończyć wyścig na podium. To był naprawdę szalony wyścig.

Wyniki Grand Prix Bahrajnu

Grand Prix Bahrajnu 2026 — Wyniki
Pozycja Kierowca Zespół Punkty
1. Max Verstappen Red Bull 25
2. Kimi Antonelli Mercedes 18
3. Lewis Hamilton Ferrari 15
4. Charles Leclerc Ferrari 12
5. Isack Hadjar Red Bull 10
6. Oscar Piastri McLaren 8
7. Liam Lawson Racing Bulls 6
8. Fernando Alonso Aston Martin 4
9. Lando Norris McLaren 2
10. Arvid Lindblad Racing Bulls 1
11. Nico Hülkenberg Audi 0
12. Lance Stroll Aston Martin 0
13. Franco Colapinto Alpine 0
14. Oliver Bearman Haas 0
15. Esteban Ocon Haas 0
16. Pierre Gasly Alpine 0
17. Carlos Sainz Williams 0
18. Gabriel Bortoleto Audi 0
19. Sergio Pérez Cadillac 0
20. George Russell Mercedes DNF
21. Alexander Albon Williams DNF
22. Valtteri Bottas Cadillac DNF

Max Verstappen w Grand Prix Bahrajnu skompletował tradycyjnego hat-tricka – pole position, zwycięstwo w wyścigu i najszybsze okrążenie. Jego brawurowe manewry wyprzedzania nie przeszły bez echa – Holender po raz siódmy w tym sezonie został wybrany przez kibiców Kierowcą Dnia.

Czterokrotny mistrz świata przez większozość wyścigu nie miał realnego zagrożenia. Andrea Kimi Antonelli próbował wprawdzie nawiązać walkę, jednak ostatecznie więcej uwagi musiał poświęcić rywalizacji z Georgem Russellem. Brytyjczyk po raz kolejny nie zdołał jednak dowieźć wyniku do mety – na cztery okrążenia przed końcem w jego samochodzie doszło do awarii jednostki napędowej, która ponownie wykluczyła go z walki o podium.

Max Verstappen z kierowcami Mercedesa w trakcie Grand Prix Bahrajnu w Malezji 2026.
Max Verstappen z kierowcami Mercedesa w trakcie Grand Prix Bahrajnu w Malezji 2026.
Źródło: Alex Bierens de Haan/Red Bull Content Pool

Docenić należy również dwóch mistrzów świata – Lewisa Hamiltona za fenomenalną jazdę po strategicznym błędzie Ferrari na początku wyścigu oraz Fernando Alonso za kolejne punkty wywalczone dla Astona Martina. Słów uznania nie powinno zabraknąć również dla Charlesa Leclerca, który podobnie jak jego zespołowy partner wyraźnie odrodził się w tym wyścigu. Na wyróżnienie zasługują także kierowcy Racing Bulls, którzy po raz kolejny udowodnili, że zdecydowanie stanowią najlepszy duet spośród zespołów środka stawki.

Krytyka należy się natomiast przede wszystkim Lando Norrisowi za karygodne zagapienie się podczas neutralizacji. Panujący mistrz świata ledwo uniknął uderzenia w samochody znajdujące się przed nim, a ostatecznie wyjechał na pobocze, tym samym wypisując się z walki o zdobycie dużych punktów. Powodów do pochwał nie dostarczyli również Valtteri Bottas i Gabriel Bortoleto. Meksykanin w zupełnie niepotrzebny sposób wypadł z wyścigu, grzęznąc w żwirze, natomiast Bortoleto, niczym Daniił Kwiat podczas Grand Prix Rosji 2015, staranował Carlosa Sainza, za co otrzymał dziesięć sekund kary.

Mistrzostwa świata po Grand Prix Bahrajnu 2026

Nie ma wątpliwości, że choć mistrzostwa wciąż pozostają w grze, George Russell praktycznie wypisał się z walki o tytuł. Kolejna awaria i strata aż 18 punktów do Andrei Antonellego sprawiają, że Włoch ma już nad swoim zespołowym partnerem 84 punkty przewagi. Do końca sezonu pozostało zaledwie siedem wyścigów – o ile wszystkie zostaną rozegrane. Russell musiałby więc odrabiać średnio 12 punktów na rundę, co patrząc na dyspozycję Mercedesa podczas Grand Prix Bahrajnu, z pewnością nie będzie łatwym zadaniem.

Zespół Mercedesa po Grand Prix Włoch 2026.
Zespół Mercedesa po Grand Prix Włoch 2026.
Źródło: https://x.com/GeorgeRussell63

O wiele ciekawiej zapowiada się natomiast walka o trzecią pozycję w mistrzostwach. Na ten moment przewodzi jej Lewis Hamilton, który ma na swoim koncie 214 punktów. Tuż za nim znajduje się aż trzech kierowców – Charles Leclerc z 191 punktami oraz Lando Norris i Max Verstappen, którzy zgromadzili po 188 oczek.

Moim zdaniem każdy z tej czwórki wciąż może zakończyć sezon na trzecim miejscu w klasyfikacji kierowców. Jeśli jednak czeka nas nagły powrót do seryjnych zwycięstw Maxa Verstappena, wówczas zagrożony może poczuć się nawet George Russell.

Kompromitacja FIA i Formuły 1 w Grand Prix Bahrajnu

Na koniec pozostawiłem wątek, który w oczach kibiców i osób spoza dyscypliny jednoznacznie skompromitował Formułę 1. W momencie rozpoczęcia procedury startowej, gdy kierowcy zaczęli wyjeżdżać na pola startowe, ich jednostki napędowe – przynajmniej według dotychczasowych informacji – zaczęły wariować. Samochody miały gubić swoją pozycję na torze, a kierowcy chwilami tracili dostęp do pełnej mocy. Wyglądało to wręcz kuriozalnie, szczególnie że problemy dotknęły przede wszystkim zawodników startujących z pierwszego rzędu – Maxa Verstappena i Lewisa Hamiltona.

Max Verstappen przewodzący Grand Prix Bahrajnu.
Max Verstappen przewodzący Grand Prix Bahrajnu.
Źródło: Joe Portlock/Red Bull Content Pool

Pod koniec okrążenia formującego, za samochodem bezpieczeństwa, na prostej startowej zatrzymały się aż trzy samochody – w tym Lewis Hamilton. Wtedy procedurę przerwano na około godzinę, a w tym czasie delegaci FIA starali się przekazać zespołom odpowiednie instrukcje, a nawet aktualizacje oprogramowania jednostek napędowych. Wszystko to, jak się mówi, miało być spowodowane intensywnymi opadami deszczu.

Wygląda więc na to, że Formuła 1 po raz kolejny przegrała z naturą, z którą niegdyś była przecież bardzo silnie związana. Wystarczy przypomnieć sobie epickie wyścigi rozgrywane w deszczu, które przez lata stanowiły jeden z najbardziej nieprzewidywalnych i widowiskowych elementów tego sportu.

Źródło obrazka poglądowego: Red Bull Conent Pool

Autor

  • Igor Osica

    Gdy Robert Kubica świętował swoje zwycięstwo w Kanadzie, ja mówiłem jeszcze na chleb „pep” – a mimo to siedziałem z tatą przed telewizorem i z wypiekami na twarzy oglądałem Formułę 1. Sporty motorowe towarzyszyły mi od najmłodszych lat. Ryk silników, błyskotliwe manewry kierowców i zawrotna prędkość na torze – to wszystko zawsze podnosiło mi ciśnienie. Dziś, po zakończeniu edukacji, dołączyłem do szeregów Kontry i co tydzień mam przyjemność relacjonować dla Was najbardziej ekscytujące wydarzenia ze świata królowej sportów motorowych!

PREVIOUS POST
You May Also Like