Grand Prix Chin

Grand Prix Chin zapowiada się niezwykle emocjonująco – przede wszystkim za sprawą startu z pole position najmłodszego zdobywcy tego osiągnięcia w historii. Sprint pokazał, że tor sprzyja licznym manewrom wyprzedzania, dlatego podobnego widowiska możemy się spodziewać również w niedzielnym wyścigu. Zapraszam na zapowiedź!


JUŻ JEST! Przewodnik Kibica Formuły 1 na sezon 2026! Redakcja KONTRY serdecznie zaprasza!


Podsumowanie kwalifikacji Grand Prix Chin

Pozycja Kierowca Zespół Czas
1Kimi AntonelliMercedes1:32.064
2George RussellMercedes1:32.286
3Lewis HamiltonFerrari1:32.415
4Charles LeclercFerrari1:32.428
5Oscar PiastriMcLaren1:32.550
6Lando NorrisMcLaren1:32.608
7Pierre GaslyAlpine1:32.873
8Max VerstappenRed Bull1:33.002
9Isack HadjarRed Bull1:33.121
10Oliver BearmanHaas1:33.292
11Nico HülkenbergAudi1:33.354
12Franco ColapintoAlpine1:33.357
13Esteban OconHaas1:33.538
14Liam LawsonRacing Bulls1:33.765
15Arvid LindbladRacing Bulls1:33.784
16Gabriel BortoletoAudi1:33.965
17Carlos SainzWilliams1:34.317
18Alexander AlbonWilliams1:34.772
19Fernando AlonsoAston Martin1:35.203
20Valtteri BottasCadillac1:35.436
21Lance StrollAston Martin1:35.995
22Sergio PérezCadillac1:36.906

Andrea Kimi Antonelli został najmłodszym zdobywcą pole position w historii. Co prawda już rok temu wygrał kwalifikacje w Miami, jednak były to kwalifikacje do sprintu, który nie jest wliczany do tego rekordu. Włoch wykorzystał problemy George’a Russella, który w decydującej części kwalifikacji zdołał przejechać tylko jedno okrążenie, i pewnie wywalczył pierwsze pole startowe.

Sam Russell po problemach z silnikiem ustawi się na starcie tuż obok Antonellego. To już trzeci raz w tym sezonie – dwa razy do wyścigu i raz do sprintu – gdy oba samochody Mercedesa zajmują miejsca w pierwszym rzędzie. Przewaga zespołu jest wyraźna, a kierowcy w kwalifikacjach unikają błędów, nie pozostawiając rywalom większych szans na wyższe pozycje.

Lewis Hamilton w czasie kwalifikacji do Grand Prix Chin.
Lewis Hamilton w czasie kwalifikacji do Grand Prix Chin. Źródło: x.com/ScuderiaFerrari

Drugi rząd ponownie przypadł w udziale Ferrari. Zespół z Maranello wyraźnie potwierdza, że jest obecnie drugą siłą w stawce. Tym razem strata do Mercedesa była mniejsza, co mogło wynikać z braku problemów z baterią, z którymi zespół zmagał się wcześniej w Melbourne.

Trzeci rząd zajęli kierowcy McLarena, z lekką przewagą Australijczyka, który po raz drugi pokonał w kwalifikacjach Lando Norrisa, obecnego mistrza świata. Taki układ na starcie wyścigu wydaje się dobrze odzwierciedlać aktualny układ sił w stawce.

Znacznie gorzej niż oczekiwano radzi sobie natomiast Red Bull. Zespół zmaga się z różnymi problemami, a sam Max Verstappen sprawia wrażenie wyraźnie zrezygnowanego. O słabej formie ekipy najlepiej świadczy fakt, że przed duetem „Byków” uplasował się Pierre Gasly, który wycisnął z Alpine, napędzanego silnikiem Mercedesa, absolutne maksimum.

Max Verstappen po sprincie o Grand Prix Chin.
Max Verstappen po sprincie o Grand Prix Chin. Źródło: Andy Hone/ Red Bull Content Pool

Warto również odnotować awans Olivera Bearmana do Q3. Brytyjczyk zajął dziesiąte miejsce i wiele wskazuje na to, że po raz kolejny może powalczyć o punkty. Nico Hülkenberg natomiast już po raz drugi w tym sezonie zakończył kwalifikacje na 11. pozycji. Choć Niemiec ponownie znalazł się tuż za czołową dziesiątką, forma zespołów Alpine, Haasa i Audi jest naprawdę godna uznania. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie te ekipy będą jutro walczyć o mniejsze punkty.

Z kronikarskiego obowiązku warto również odnotować, że po raz drugi w tym sezonie zmagania w Q1 kończą te same zespoły: Williams, Aston Martin oraz Cadillac. Na ten moment to właśnie oni zamykają stawkę, a poza Williamsem różnica do reszty zespołów wydaje się już dość wyraźna.

Zapowiedź rywalizacji w wyścigu o Grand Prix Chin

Punktowana ósemka ze sprintu:
Pozycja Kierowca Zespół Czas
1 George Russell Mercedes Lider
2 Charles Leclerc Ferrari +0.674
3 Lewis Hamilton Ferrari +2.554
4 Lando Norris McLaren +4.433
5 Kimi Antonelli Mercedes +5.688
6 Oscar Piastri McLaren +6.809
7 Liam Lawson Racing Bulls +10.900
8 Oliver Bearman Haas +11.271

Sprint był niezwykle emocjonujący, do czego w dużej mierze przyczyniły się obecne regulacje techniczne, sprzyjające licznym manewrom wyprzedzania na początku rywalizacji. Choć zwycięstwo bez większych niespodzianek odniósł George Russell, przez sporą część sprintu musiał on toczyć zaciętą walkę z Lewisem Hamiltonem. Ostatecznie jednak degradacja opon w bolidzie Hamiltona postępowała szybciej, co wykorzystał Charles Leclerc i wyprzedził go w dalszej fazie sprintu.

Między czołowymi zespołami – Mercedesem i Ferrari – a resztą czołówki, w tym wypadku McLarenem, wyraźnie zarysowuje się spora różnica osiągów. Wszystko wskazuje na to, że podobny obraz zobaczymy także w jutrzejszym wyścigu. Głównym kandydatem do zwycięstwa pozostaje Mercedes, a biorąc pod uwagę słabsze starty Antonellego, wciąż większe szanse można przypisywać Russellowi. Nie należy jednak skreślać Ferrari – przynajmniej dopóki zespół nie podejmie niefortunnej decyzji strategicznej.

Dalej w stawce spodziewam się McLarena oraz Red Bulla. W przypadku tego drugiego zespołu trzeba jednak pamiętać, że zmaga się on z wieloma problemami – większymi niż te, których doświadczał nawet w sezonie 2025. Forma „Byków” jest obecnie bardzo rozczarowująca, dlatego trudno oczekiwać z ich strony jakichś fajerwerków w trakcie wyścigu.

Pierre Gasly w trakcie kwalifikacji do Grand Prix Chin.
Pierre Gasly w trakcie kwalifikacji do Grand Prix Chin. Źródło: x.com/AlpineF1Team

Poza czołową czwórką zespołów warto zwrócić uwagę także na mniejsze ekipy. O punkty w wyścigu o Grand Prix Chin z pewnością powalczą zespoły Alpine, Haas oraz Audi, a w bardziej optymistycznym scenariuszu również kierowcy Racing Bulls. Środek stawki jest bardzo wyrównany, dlatego można spodziewać się wielu manewrów wyprzedzania właśnie w tej części peletonu. Wszystko wskazuje na to, że walka o punkty będzie toczyć się aż do samej mety.

Zdecydowanie odradzałbym typowanie punktów dla Williamsa, Astona Martina czy Cadillaca. Wszystko wskazuje na to, że zespoły te będą rywalizować głównie między sobą, choć Williamsa oddzieliłbym nieco od pozostałej dwójki. Zapowiada się więc, że w wyścigu ponownie będziemy świadkami zaciętej walki – najpewniej wymagającej dojechania do mety – o uniknięcie ostatniego miejsca w stawce.

Na koniec warto zwrócić uwagę na charakterystykę toru w Szanghaju – znajduje się tam wiele pułapek żwirowych, a jednocześnie stosunkowo niewiele miejsc, w których można bezpiecznie zatrzymać samochód w przypadku awarii. Jeśli któremuś z kierowców bolid odmówi posłuszeństwa, samochód bezpieczeństwa prawdopodobnie będzie miał sporo pracy. To z kolei może dodatkowo namieszać w przebiegu wyścigu.

Korekta: Nicola Chwist

Źródło obrazka poglądowego: x.com/MercedesAMGF1

Authors

  • Igor Osica

    Gdy Robert Kubica świętował swoje zwycięstwo w Kanadzie, ja mówiłem jeszcze na chleb „pep” – a mimo to siedziałem z tatą przed telewizorem i z wypiekami na twarzy oglądałem Formułę 1. Sporty motorowe towarzyszyły mi od najmłodszych lat. Ryk silników, błyskotliwe manewry kierowców i zawrotna prędkość na torze – to wszystko zawsze podnosiło mi ciśnienie. Dziś, po zakończeniu edukacji, dołączyłem do szeregów Kontry i co tydzień mam przyjemność relacjonować dla Was najbardziej ekscytujące wydarzenia ze świata królowej sportów motorowych!

  • Nicola Chwist

    Absolwentka sztuki pisania i studentka psychologii. Z zawodu Starsza Korektorka materiałów dydaktycznych na uczelni prywatnej. W wolnym czasie redaguje dla wydawnictw, a jedną z jej specjalizacji stała się Formuła 1. Współpracowała przy książkach, takich jak "Grand Prix" Willa Buxtona, "Mercedes. Za kulisami teamu F1" Matta Whymana, "Formuła 1. Ilustrowana historia królowej motorsportu" Maurice’a Hamiltona czy "Bez ściemy" Günthera Steinera. Wierna fanka F1 od 2007 roku.

PREVIOUS POST
You May Also Like