Załoga Toyoty #8 świętująca wygraną w 6 Hours of Barcelona

Finał sezonu WEC na Monzy dopiero przed nami, a Toyota już świętuje. Wyścig 6 Hours of Barcelona pozwolił Japończykom przypieczętować ósmy w historii tytuł mistrzowski wśród producentów.

Toyota wygrywa 6 Hours of Barcelona i zapewnia sobie tytuł

Zwycięstwo odniosła załoga Toyoty z numerem 8: Sébastien Buemi, Brendon Hartley i Ryo Hirakawa. Siostrzane TR010 Hybrid prowadzone przez Nycka de Vriesa, Mike’a Conwaya i Kamui Kobayashiego finiszowało za nimi z różnicą 0,583 sekundy.

Ten wynik zamknął rywalizację producentów. Ani BMW, ani Ferrari nie mogą już dogonić Toyoty. Dla fanów jednak sprawa tytułu w klasyfikacji kierowców jest może nawet ciekawsza. Załoga numer 8 ma 17 punktów przewagi nad kolegami z zespołu, a nikt spoza Toyoty nie ma już matematycznych szans na tytuł. Do Monzy jedziemy więc z pewnością, że mistrzem zostanie jedna z dwóch załóg tej samej ekipy.

Różnica względem zeszłego roku jest dla Toyoty ogromna. W sezonie 2025 japońska marka wygrała jeden wyścig, ostatni w Bahrajnie, i do Kolonii wracała z kiepskimi nastrojami. Teraz, po siedmiu rundach, ma cztery zwycięstwa, w tym to najważniejsze, w Le Mans. Nowe TR010 wyraźnie zadziałało, ale nie tylko ono. Hartley mówił po wyścigu o ogromnym przełomie i nie krył dumy z udziału w projekcie. Kobayashi, który pełni też funkcję szefa zespołu, dodał, że zmieniła się nawet organizacja. Z nazwy zniknęło Gazoo Racing, jest po prostu Toyota Racing, a ludzie w zespole, jak sam zauważył, uśmiechają się znacznie częściej. Ciężko o lepszy komentarz do tego, jak działa dobrze jeżdżący samochód, a także cały zespół.

Toyota była poza zasięgiem rywali w 6 Hours of Barcelona, co pozwoliło załodze #8 sięgnąć po zwycięstwo. Źródło: Charly López / DPPI

Wyścig, który zaczął się od chaosu

Wróćmy jednak do tego, co działo się na torze. Sobota należała do Genesisa. Debiutujący w WEC zespół wywalczył pierwsze pole position w historii, a jego dwa GMR-001 ruszały z pierwszego i trzeciego miejsca. W niedzielę padał deszcz, dzięki czemu pierwszy zakręt stworzył nam opowieść o tym, jak szybko można stracić wszystko, co się wypracowało.

Na starcie Andre Lotterer w aucie z numerem 17 nie ruszył najlepiej. Dani Juncadella, jadący „dziewiętnastką”, wykorzystał to i przed pierwszym zakrętem wyprzedził nie tylko Niemca, ale też Buemiego. Prowadzenie przed własną publicznością trwało jednak ułamek okrążenia. Na piątym zakręcie, jednym z najbardziej śliskich w mokrych warunkach, Hiszpan wypadł z trasy i spadł na koniec stawki Hypercar. Prowadzenie przejął Buemi i utrzymał je aż do końca.

Juncadella po wyścigu nie szukał wymówek. Przyznał, że był nadmiernie pewny siebie, a auto na dojeździe do pól startowych sprawiało wrażenie wyjątkowo dobrego. Podsumował, że zapłacił za to wysoką cenę – według niego realnym celem była szósta, może piąta pozycja, gdyż Toyoty i tak pozostawały poza zasięgiem. Mentalnie, jak mówił, nie był w stanie się pozbierać przez resztę swojego stintu. Dodajmy do tego problemy techniczne, które przyszły później, a z potencjalnego wyniku robi się 11. miejsce na mecie i zerowa punktacja zdobyta w 6 Hours of Barcelona.

Sytuacja Lotterera była inna, ale końcowy efekt równie kiepski. Jechał na trzecim miejscu, zanim zaczęły się problemy z oprogramowaniem. Trudności z hamulcami, restarty auta po nagłych wyłączeniach… Lotterer musiał stale zmieniać ustawienia, by ostatecznie zakończyć wyścig na pozycji 16., trzy okrążenia za zwycięzcą.

Start 6 Hours of Barcelona w klasie Hypercar. Źródło: Julien Delfosse / DPPI

Samochody bezpieczeństwa, kary i taktyczna wpadka BMW

Pierwsza godzina rywalizacji przyniosła dwie neutralizacje. Najpierw po kolizji w pierwszym zakręcie, w którą zamieszani byli Will Stevens w Cadillacu i Ferdinand Habsburg w Alpine, a po chwili w klasie LMGT3 zrobił się bałagan i Lexus Hadriena Davida utknął w żwirze. Niedługo później doszło do kolejnego wypadku, tym razem Harry’ego Tincknella w Astonie Martinie Valkyrie. Niemal cała stawka Hypercarów zjechała do boksów przy drugiej neutralizacji.

Wyjątkiem było BMW z numerem 20, za kierownicą którego siedział René Rast. Zespół WRT zagrał va banque. Pozostawienie Rasta na torze dało mu drugie miejsce, ale pomysł szybko się rozsypał, bo auto otrzymało czarno-pomarańczową flagę za zbyt niskie ciśnienie w oponach. Rast musiał natychmiast zjechać, wrócił na sam koniec stawki, doliczono mu także 20 sekund kary. Dla BMW, które liczyło jeszcze na utrzymanie szans na tytuł, to był cios, po którym nie liczyło się już w walce o czołowe pozycje w 6 Hours of Barcelona. Nadzieja zespołu na pozostanie w walce o mistrzostwo legła w gruzach.

W połowie dystansu przewaga Toyoty #8 nad załogą #7 wynosiła 12 sekund, a Ferrari z numerem 50 z Nicklasem Nielsenem za kierownicą miało stratę 28 sekund. Zamieszanie z samochodem bezpieczeństwa w czwartej godzinie po wypadku Zacharie’ego Robichona w Astonie Martinie GT3 niewiele zmieniło. Toyoty miały między sobą a Ferrari kilka dublowanych aut i spokojnie zmierzały do mety.

Toyota #8 i Toyota #7 pewnie przewodziły stawce na półmetku rywalizacji w 6 Hours of Barcelona. Źródło: Fabrizio Boldoni / DPPI

Pozostały peleton: Ferrari najlepsze z reszty, Cadillac tuż za podium

Na ostatnim stopniu podium stanął Miguel Molina, razem z Antonio Fuoco i Nicklasem Nielsenem. Strata do Toyot na mecie wyniosła blisko 40 sekund, więc Hiszpan nie miał złudzeń. Powiedział wprost, że rywale grali w innej lidze i że kiedy muszą przycisnąć, mają coś ekstra. Ale podium na domowym torze, po tym jak Barcelona wskoczyła do kalendarza na miejsce Kataru, nazwał wyjątkowym wynikiem. Dla Ferrari to koniec nadziei na obronę tytułu producentów, które i tak były już mocno teoretyczne.

Siostrzane Ferrari z numerem 51 miało dzień do zapomnienia. Wystartowało z 14. pola, w drugiej godzinie było nawet piąte, ale potem Calado męczył się na pierwszym zestawie slicków, natomiast limiter prędkości zawiesił się na koniec jednej z neutralizacji. Na dodatek w dalszej części zmagań załodze #51 przydarzył się jeszcze awaryjny postój i strata okrążenia do lidera. Ostatecznie kierowcy zameldowali się na mecie dopiero na 15. miejscu.

Czwarte miejsce zajął Jack Aitken w Cadillacu Hertz Team Jota z numerem 38, który odłożył ostatni pit stop na ostatnie 20 minut i na starszych oponach utrzymał za sobą Roberta Kubicę w Ferrari AF Corse. Drugi Cadillac był szósty, przed BMW z numerem 15, które wcześniej otrzymało 10 sekund kary za twardą walkę z samochodem o numerze 38. Alpine z numerem 36 przez moment było nawet trzecie, dzięki krótkiemu tankowaniu, ale ta strategia się nie opłaciła – sprawiła, że zespół skończył ósmy po konieczności wymiany opon w ostatnich minutach. Dziewiąty był Aston Martin Valkyrie #009.

Ferrari było w niezłej dyspozycji podczas 6 Hours of Barcelona, co pozwoliło załodze z numerem 50 zameldować się na podium. Źródło: Fabrizio Boldoni / DPPI

Żółte Ferrari w końcu w grze

Barcelona przyniosła też dobre wiadomości dla polskich kibiców. Robert Kubica, który razem z Philem Hansonem i Yifeiem Ye dzieli Ferrari 499P z numerem 83 w barwach AF Corse, po dwóch trudnych weekendach w Austin i Fuji wreszcie dojechał do mety w czołówce. W obu tamtych rundach załodze brakowało tempa, bo samochód nie pozwalał walczyć o wyższe pozycje. W Katalonii było inaczej i piąte miejsce to wynik, który wreszcie wnosi nieco optymizmu do ciężkiego sezonu.

Wyścig układał się dobrze dla zawodników od samego początku. Hanson w deszczowej pierwszej godzinie uniknął kontaktu w zamieszaniu w pierwszym zakręcie i po sześćdziesięciu minutach jechał czwarty. Yifei Ye w środkowej części rywalizacji musiał stoczyć kilka pojedynków, ale utrzymał auto tuż za czołówką. W połowie dystansu żółte Ferrari było czwarte, nieco ponad 50 sekund za Toyotami i z kilkusekundową przewagą nad Alpine.

Końcówka należała do Kubicy. Do ostatnich minut Robert jechał tuż za Cadillakiem Jacka Aitkena, który zaplanował ostatni pit stop na koniec rywalizacji. Brytyjczyk, choć miał starsze opony, utrzymał pozycję i zakończył wyścig czwarty. Kubica dojechał piąty, dowożąc solidne punkty dla załogi z numerem 83.

AF Corse #83 zaliczyło solidny wyścig, a Robert Kubica dowiózł żółte Ferrari do mety na piątym miejscu. Źródło: Charly López / DPPI

LMGT3: Manthey wraca na szczyt

W klasie LMGT3 wygrało Porsche #92 The Bend Team Manthey, co jest największą niespodzianką tej niedzieli, bo na zwycięstwo tej ekipy czekano od ubiegłorocznego Le Mans. Yasser Shahin, Riccardo Pera i Richard Lietz finiszowali 4,750 sekund przed McLarenem Garage 59, a to, co widać w tej różnicy, w ogóle nie oddaje przewagi, jaką samochód miał przez większość dystansu.

Shahin objął prowadzenie po pierwszej neutralizacji, mijając Antaresa Au, który ruszał z pole position, ale w deszczu kompletnie się pogubił. Australijczyk zbudował zapas, a Lietz i Pera pojechali solidnie podczas swoich stintów i go utrzymali.

Walka o pozostałe pozycje na podium była równie ciekawsza. Dan Harper w BMW #69 Team WRT długo utrzymywał drugie miejsce, ale Marvin Kirchhoefer w McLarenie #10 Garage 59 dopadł go na kilkanaście minut przed końcem w pierwszym zakręcie i wywalczył drugą pozycję dla zespołu.

Zespół The Bend Team Manthey #92 świętujący zwycięstwo w 6 Hours of Barcelona w klasie LMGT3. Źródło: Andrea Lorenzina / DPPI

Tytuł LMGT3 jeszcze nierozstrzygnięty

W klasie LMGT3 jeszcze nie jest po wszystkim. Corvette TF Sport z numerem 33 miała kiepski dzień. Ben Keating musiał dłużej zostać na oponach deszczowych, bo w sąsiednich boksach zjeżdżały Hypercary i zespół musiał czekać z wypuszczeniem kierowcy ze stanowiska. Do tego dochodzi kara dla Jonny’ego Edgara w późniejszej części wyścigu i końcowe siódme miejsce. Przewaga w klasyfikacji nad rywalami z numerem 92 skurczyła się do 18 punktów, a Corvette z numerem 34, czwarta w Barcelonie, ma 22 punkty straty do lidera.

Lietz mówił po wyścigu, że Monza nie jest idealna dla ich auta, bo Porsche lepiej czuje się tam, gdzie opony szybko się zużywają. Wolałby ośmiogodzinny wyścig albo finał w Bahrajnie, bo więcej godzin to więcej punktów. Pera dodał, że do Włoch pojadą po zwycięstwo, bo tylko to im zostaje. Biorąc pod uwagę, jak wyglądał ten wyścig, nie można ich skreślać z walki o mistrzostwo.

Pełne wyniki 6 Hours of Barcelona

Wyniki 6 Hours of Barcelona 2026

Wyniki wyścigu 6 Hours of Barcelona – Hypercar

Pozycja Kierowcy Samochód Strata
1Brendon Hartley, Ryō Hirakawa, Sébastien BuemiToyota (#8)199 okr.
2Kamui Kobayashi, Mike Conway, Nyck de VriesToyota (#7)+0.583
3Antonio Fuoco, Miguel Molina, Nicklas NielsenFerrari (#50)+39.725
4Earl Bamber, Sébastien Bourdais, Jack AitkenCadillac (#38)+52.811
5Philip Hanson, Robert Kubica, Yifei YeFerrari (#83)+53.353
6Norman Nato, Will Stevens, Alex LynnCadillac (#12)+1:20.751
7Kevin Magnussen, Raffaele Marciello, Dries VanthoorBMW (#15)+1:32.135
8Jules Gounon, Victor MartinsAlpine (#36)+1:32.956
9Álex Riberas, Marco SørensenAston Martin (#009)+1 okr.
10Charles Milesi, Ferdinand HabsburgAlpine (#35)+1 okr.
11Daniel Juncadella, Mathieu Jaminet, Paul-Loup ChatinGenesis (#19)+1 okr.
12Nick Cassidy, Paul di Resta, Alex QuinnPeugeot (#93)+1 okr.
13Loïc Duval, Malthe Jakobsen, Théo PourchairePeugeot (#94)+1 okr.
14René Rast, Robin Frijns, Sheldon van der LindeBMW (#20)+2 okr.
15Alessandro Pier Guidi, Antonio Giovinazzi, James CaladoFerrari (#51)+3 okr.
16André Lotterer, Luis Felipe Derani, Mathys JaubertGenesis (#17)+3 okr.
17Harry Tincknell, Tom GambleAston Martin (#007)DNF

Strata podana w sekundach do zwycięzcy, chyba że wskazano inaczej (okr. = okrążenia).

Wyniki wyścigu 6 Hours of Barcelona – LMGT3

Pozycja Kierowcy Samochód Strata
1Yasser Shahin, Riccardo Pera, Richard LietzPorsche (#92)184 okr.
2Antares Au, Thomas Fleming, Marvin KirchhöferMcLaren (#10)+4.750
3Anthony McIntosh, Parker Thompson, Daniel HarperBMW (#69)+15.620
4Charlie Eastwood, Peter Dempsey, Salih YoluçCorvette (#34)+15.876
5Alessio Rovera, François Hériau, Simon MannFerrari (#21)+32.013
6Martin Berry, Maxime Martin, Rui AndradeMercedes (#61)+35.754
7Ben Keating, Jonny Edgar, Nicky CatsburgCorvette (#33)+37.327
8Giammarco Levorato, Logan Sargeant, Stefano GattusoFord (#88)+1 okr.
9Johannes Zelger, Lin Hodenius, Matteo CressoniMercedes (#79)+1 okr.
10Alexander West, Benjamin Goethe, Finn GehrsitzMcLaren (#58)+1 okr.
11Gray Newell, Jonny Adam, Eduardo BarrichelloAston Martin (#23)+1 okr.
12Darren Leung, Sean Gelael, Augusto FarfusBMW (#32)+1 okr.
13Ben Tuck, Eric Powell, Sebastian PriaulxFord (#77)+1 okr.
14Davide Rigon, Francesco Castellacci, Thomas FlohrFerrari (#54)+2 okr.
15Clemens Schmid, José María López, Petru UmbrărescuLexus (#87)+3 okr.
16Hadrien David, Tom Van Rompuy, Esteban MassonLexus (#78)+4 okr.
17Ian James, Mattia Drudi, Zacharie RobichonAston Martin (#27)+5 okr.
18Ayhancan Güven, James Cottingham, Timur BoguslavskiyPorsche (#91)+9 okr.

Strata podana w sekundach do zwycięzcy klasy LMGT3, chyba że wskazano inaczej (okr. = okrążenia).

Klasyfikacje generalne po 6 Hours of Barcelona

Tak prezentują się klasyfikacje generalne po wyścigu w Barcelonie.

Klasyfikacje WEC po 6 Hours of Barcelona 2026

Klasyfikacja producentów Hypercar

Pozycja Producent Punkty
1Toyota212
2BMW154
3Ferrari130
4Cadillac118
5Alpine104
6Aston Martin58
7Peugeot24
8Genesis14

Klasyfikacja zespołów LMGT3

Pozycja Zespół Samochód Punkty
1#33 TF SportCorvette92
2#92 The Bend MantheyPorsche74
3#34 Racing Team Turkey by TFCorvette70
4#69 Team WRTBMW66
5#21 Vista AF CorseFerrari64
6#27 Heart of Racing TeamAston Martin62
7#10 Garage 59McLaren57
8#91 Manthey DK EngineeringPorsche54
9#23 Heart of Racing TeamAston Martin50
10#32 Team WRTBMW47
11#78 Akkodis ASP TeamLexus39
12#87 Akkodis ASP TeamLexus38
13#61 Iron LynxMercedes25
14#58 Garage 59McLaren22
15#88 Proton CompetitionFord20
16#54 Vista AF CorseFerrari13
17#77 Proton CompetitionFord13
18#79 Iron LynxMercedes8

Klasyfikacja kierowców Hypercar

Pozycja Kierowcy Samochód Punkty
1Brendon Hartley, Ryō Hirakawa, Sébastien BuemiToyota (#8)114
2Kamui Kobayashi, Mike Conway, Nyck de VriesToyota (#7)97
3Kevin Magnussen, Raffaele MarcielloBMW (#15)75
4René Rast, Robin FrijnsBMW (#20)75
5Dries VanthoorBMW (#15)69
6Antonio Fuoco, Miguel Molina, Nicklas NielsenFerrari (#50)69
7Sheldon van der LindeBMW (#20)65
8Alessandro Pier Guidi, Antonio Giovinazzi, James CaladoFerrari (#51)59
9Norman Nato, Will StevensCadillac (#12)58
10Charles Milesi, Ferdinand HabsburgAlpine (#35)57
11Earl Bamber, Sébastien BourdaisCadillac (#38)56
12Jack AitkenCadillac (#38)52
13António Félix da CostaAlpine (#35)44
14Harry Tincknell, Tom GambleAston Martin (#007)42
15Philip Hanson, Robert Kubica, Yifei YeFerrari (#83)41
16Jules Gounon, Victor MartinsAlpine (#36)36
17Louis DelétrazCadillac (#12)26
18Frédéric MakowieckiAlpine (#36)14
19Loïc Duval, Malthe Jakobsen, Théo PourchairePeugeot (#94)12
20André Lotterer, Luis Felipe Derani, Mathys JaubertGenesis (#17)11
21Alex LynnCadillac (#12)8
22Ross GunnAston Martin (#007)8
23Nick Cassidy, Paul di RestaPeugeot (#93)6
24Stoffel VandoornePeugeot (#93)6
25Álex Riberas, Marco SørensenAston Martin (#009)6
26Ricky TaylorCadillac (#101)2
27Daniel Juncadella, Mathieu Jaminet, Paul-Loup ChatinGenesis (#19)0
28Alex QuinnPeugeot (#93)0
29Roman De AngelisAston Martin (#009)0

Co dalej?

Po 6 Hours of Barcelona stawka WEC uda się do Włoch na finał sezonu, czyli 6 Hours of Monza. Toyota przyjedzie tam z tytułem producentów w kieszeni i z problemem, który większość zespołów chciałaby mieć: dwie załogi walczą o mistrzostwo kierowców. Zacieramy zatem ręce i czekamy na finał sezonu, 6 Hours of Monza, który będziemy dla Was relacjonować na social mediach, a także kanale YouTube Kontry.

Korekta: Nicola Chwist

Źródło grafiki poglądowej: Fabrizio Boldoni / DPPI

Authors

  • Mateusz Nieradzik

    Cześć! Mam na imię Mateusz i motorsport towarzyszy mi od zawsze, zajmując wyjątkowe miejsce w moim życiu. To dla mnie coś więcej niż tylko pasja - to prawdziwa energia, która napędza mnie każdego dnia. Chcę dzielić się nią z innymi, przekazując emocje, wiedzę oraz unikalne spojrzenie na świat motorsportu

  • Nicola Chwist

    Absolwentka sztuki pisania i studentka psychologii. Z zawodu Starsza Korektorka materiałów dydaktycznych na uczelni prywatnej. W wolnym czasie redaguje dla wydawnictw, a jedną z jej specjalizacji stała się Formuła 1. Współpracowała przy książkach, takich jak "Grand Prix" Willa Buxtona, "Mercedes. Za kulisami teamu F1" Matta Whymana, "Formuła 1. Ilustrowana historia królowej motorsportu" Maurice’a Hamiltona czy "Bez ściemy" Günthera Steinera. Wierna fanka F1 od 2007 roku.

PREVIOUS POST
You May Also Like