Po odwołaniu dwóch wyścigów na Bliskim Wschodzie i w konsekwencji wymuszonej miesięcznej przerwie, znowu muszę powiedzieć: wracamy! Tym razem zawitamy na Florydę, a tam odbędzie się wyścig w Miami. Zmiany w przepisach, palmy w okolicy oraz nadchodząca majówka? Brzmi jak ciekawy plan, zatem wyjaśnimy, czego możemy się spodziewać w nadchodzący weekend!
Miami International Autodrome – najważniejsze informacje

- Pełna nazwa obiektu: Miami International Autodrome,
- Lokalizacja: Miami Gardens, USA,
- Długość: 5,412 km,
- Liczba zakrętów: 19,
- Pierwszy wyścig Formuły 1: 2022,
- Liczba okrążeń: 57.
Tor wyścigowy biegnie po terenie Hard Rock Stadium, będącym domem drużyny Miami Dolphins. Miasto, w którym leży obiekt, czyli Miami Gardens, znajduje się 25 km na północ od centrum Miami.
Obiekt wykorzystuje zarówno nowe, jak i istniejące drogi. Stałe, asfaltowe nawierzchnie toru są wkomponowane są w parkingi stadionu, a tor ma charakter tymczasowy i nie wykorzystuje żadnych dróg publicznych. Co roku, na kilka tygodni przed weekendem wyścigowym, tor wraz z elementami zabezpieczającymi jest montowany specjalnie na potrzeby tego wydarzenia. Po weekendzie wyścigowym jest demontowany, a teren jest przywracany do normalnego stanu.
Na torze znajdują się trzy długie proste, natomiast obiekt charakteryzuje się typowo „miejskim” charakterem. Pojawiają się też różnice w wysokości, co szczególnie widać pomiędzy zakrętami 13 oraz 16. Zostały również wyznaczone trzy strefy „Straight mode”.
Pierwszy wyścig odbył się w 2022 roku, a pierwszym zwycięzcą został Max Verstappen. Rok później Holender ustanowił rekord okrążenia, który wynosi 1:29.708. W tym samym roku odbył się także wyścig Formuły E.
Grand Prix Miami 2026 – co przygotowało Pirelli?
Pirelli przygotowało najbardziej miękki komplet opon, czyli C3, C4 oraz C5. Podobnego zestawu możemy spodziewać się także w Kanadzie. Dokładając do tego, że będzie to weekend sprinterski, daje to pole do popisu dla strategów.

Grand Prix Miami 2026 – prognoza pogody

Zgodnie z informacjami pogodowych ma być ciepło, natomiast są szanse na deszcz, w tym burze. W przypadku burzy, jeżeli piorun uderzy w obszarze 6–10 mil od wydarzenia, impreza musi zostać przerwana (czyli w tym przypadku czerwona flaga). Następnie „uruchamia się” tzw. lightning clock. Polega to na tym, że wyścig może zostać wznowiony dopiero wtedy, gdy przez 30 minut w danym obszarze nie zanotowano uderzenia pioruna. W takim przypadku bolidy będą schowane w garażach.
Jeżeli ktoś ogląda wyścigi w USA, doskonale zna te zasady i wie, że to nie są martwe ustalenia, a poważne procedury, które mają na celu redukowanie szkód.
Grand Prix Miami 2026 – harmonogram
Jak wcześniej wspominaliśmy, mamy do czynienia z kolejnym weekendem sprinterskim. Serią towarzyszącą będzie Formuła 2, aby wypełnić lukę po odwołanych wyścigach w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej, dlatego zachęcamy do trzymania kciuków za Romana Bilinskiego, który jeździ w zespole DAMS. Godziny podajemy jak zawsze zgodnie z polskim czasem. Ciekawe, czy znowu ujrzymy wyścigi w bolidach zrobionych z Lego?
Warto też zwrócić uwagę, że pierwszy trening Formuły 1 został wyjątkowo wydłużony do 90 minut.
Piątek – 1 maja 2026
| Godzina | Seria | Sesja |
| 16:00 | Formuła 2 | Trening |
| 18:30 | Formuła 1 | Trening |
| 20:30 | Formuła 2 | Kwalifikacje |
| 22:30 | Formuła 1 | Kwalifikacje do sprintu |
Sobota – 2 maja 2026
| Godzina | Seria | Sesja |
| 16:00 | Formuła 2 | Sprint |
| 18:00 | Formuła 1 | Sprint |
| 22:00 | Formuła 1 | Kwalifikacje |
Niedziela – 3 maja 2026
| Godzina | Seria | Sesja |
| 18:30 | Formuła 2 | Główny wyścig |
| 22:00 | Formuła 1 | Wyścig |
Grand Prix Miami 2026 – zapowiedź
Pierwszą ważną kwestią podczas tego Grand Prix jest zmiana przepisów dotyczących silników. Ma to na celu poprawienie widowiska w kwalifikacjach, w których kierowcy nie jechali na pełnych obrotach. Ma to też wpływ na aspekty bezpieczeństwa. Największą rewolucję ma przejść sprawa zarządzania energią. FIA zdecydowała o podkręcenie super clippingu z 250 do 350 kW, przez co prędkość powinna być bardziej naturalna oraz bezpieczna.
Daje to również duże pole do popisu względem odzyskiwania energii i to przy jeździe z pełnym gazem. Limit łącznej energii w kwalifikacjach zmniejszył się do 7 MJ na okrążenie.
System MGU-K również został poddany modyfikacji, a dokładniej – jego sposób oddawania mocy. W ważnych strefach przyspieszania ma pozostać 350 kW, a w innych partiach zredukowane do 250 kW. Tryb wyprzedzania z kolei ma limit kolejnych 150 kW.
Liczymy na to, że te zmiany, które wejdą w życie już od wyścigu na Florydzie, będą remedium na problemy, z jakimi mierzą się zespoły, które nie są w stanie bardziej się zbliżyć do Mercedesa. Ekipa z Brackley w pierwszych wyścigach pokazała, że nie da się tak łatwo wytrącić z przodu stawki, choć Ferrari powolutku zaczyna szukać na nią sposobu. Natomiast na tę chwilę „srebrne strzały” są w znakomitej formie, a Andrea Kimi Antonelli do Stanów przyleci jako lider klasyfikacji generalnej. Tuż za nim jest jego kolega zespołowy, George Russell.
Po dwóch nieudanych weekendach w Japonii przyzwoicie pokazał się McLaren, zatem będzie chciał odrobić punkty do czołówki.
W Red Bullu dalej trwają rozbiory. Z zespołem pożegnał się Craig Skinner, główny projektant, ale także o swoim odejściu poinformował inżynier wyścigowy Maxa Verstappena, Gianpiero Lambiase, który przechodzi do McLarena od sezonu 2028. Jak na to patrzy „Super Max”? Myślę, że jego słowa będą najlepszą odpowiedzią:
Powiedział mi, jaką dostał ofertę. Odpowiedziałem, że byłby głupi, gdyby z niej nie skorzystał. Osiągnęliśmy razem wszystko.

Słowa uznania należą się też Alpine, które zaczyna krok po kroku łapać tempo, w szczególności Pierre Gasly, który w Japonii ukończył wyścig na siódmej pozycji. Po zeszłorocznych popisach francuskiej ekipy, jest to dobry prognostyk. Ale czy na długo? Dowiemy się już w nadchodzący weekend, który będziemy relacjonować na naszych mediach społecznościowych oraz YouTube.
Korekta: Nicola Chwist
Źródło obrazka wyróżniającego: Red Bull Content Pool

