Francuski zespół DAMS, którego barwy reprezentuje w tym sezonie Formuły 2 Roman Biliński, na przełomie wieków miał ambicje wykraczające poza bolidy jednomiejscowe. 24 Hours of Le Mans było na radarze zespołu, który został założony zaledwie kilka kilometrów od Circuit de la Sarthe.

Program GT1 z Panozem

Pierwotne plany DAMS zakładały wejście do Formuły 1 w 1996 roku z bolidem GD-01, który był skonstruowany we współpracy z Reynardem. Niestety, pomysł okazał się fiaskiem ze względu na brak odpowiedniego finansowania programu. Założyciel zespołu, Jean-Paul Driot, postawił na projekt Dana Panoza, który w 1989 roku założył Panoz Auto Development.

DAMS dołączył do FIA GT Championship w 1997 roku, lecz w każdym wyścigu Panoz Esperante GTR-1 zmagał się z awariami, takimi jak wyciek oleju, awarie silnika, pompy paliwowej czy wału napędowego. Końcówka sezonu wyglądała obiecująco z siódmym miejscem w Mugello i ósmym na Sebringu. Jednak ówczesna punktacja nagradzała wyłącznie pierwszą szóstkę wyścigu, co oznaczało brak punktów francuskiej ekipy w całym sezonie FIA GT Championship. Konkurencja była niezwykle mocna, z dominującymi niemieckimi producentami – Mercedesem i BMW (w rzeczywistości to były McLareny F1 GTR operowane przez zespoły BMW) – i walczącym o podia Porsche.

Panoz Esperante GTR-1 operowany przez DAMS w FIA GT Championship 1997. Źródło: Wikimedia Commons

24 Hours of Le Mans nie było litościwe. Załoga #52, w składzie Éric Bernard, Franck Lagorce i Jean-Christophe Boullion, zakwalifikowała się na 17. pozycji. W wyścigu Panoz Esperante GTR-1 doświadczył kolejnego wycieku oleju, co zmusiło francuską ekipę do wycofania się z wyścigu po 149 okrążeniach rywalizacji.

Drugi rok z Panozem wyglądał o wiele lepiej. W FIA GT Championship zespół regularnie zdobywał punkty. Na Hockenheim oraz Dijon-Prenois duet David Brabham i Éric Bernard stanął na najniższym stopniu podium. Panoz przygotował pakiet poprawek, które usprawniły osiągi, co pozwoliło na regularną walkę z klienckimi Porsche 911 GT1 i Mercedesem-Benzem CLK GTR. DAMS zakończył sezon na piątym miejscu w klasyfikacji zespołowej.

Drugie podejście do francuskiego klasyka ponownie okazało się niepowodzeniem. Załoga #44, w składzie Éric Bernard, Christophe Tinseau i Johnny O’Connell, uzyskała 18. miejsce w kwalifikacjach. Wydawało się, że zespół ukończy wyścig, lecz pod sam koniec rywalizacji awarii uległa skrzynia biegów.

Rok przejściowy z Lolą

Po dwóch latach współpracy z amerykańskim producentem DAMS postanowił „pójść na swoje” i zakupił prototyp LMP Lola B98/10 z silnikiem 4.0L V10 Judda. Zespół Jean-Paula Driota mógł zaliczyć rok 1999 do bardziej udanych w porównaniu z poprzednimi latami. Niepełny sezon w SportsRacing World Cup (od 2001 roku FIA Sportscar Championship) to była skrajna sinusoida – zwycięstwo albo zero punktów. Francuska ekipa zwyciężyła w czterech z dziewięciu wyścigów – Donington, Brnie, Nürburgringu i Kyalami. W trzech nie wzięła udziału, a pozostałych dwóch nie ukończyła.

Jak co roku 24 Hours of Le Mans dawało w kość lokalnemu zespołowi. Załoga #25, w składzie Christophe Tinseau, David Terrien i Franck Montagny, zakwalifikowała się na 13. miejscu. W wyścigu, po 77 okrążeniach awarii uległa jednostka napędowa.

DAMS podczas 24 Hours of Le Mans 1998 w składzie Christophe Tinseau, David Terrien i Franck Montagny. Źródło: Wikimedia Commons

Program startów obejmował również American Le Mans Series, gdzie DAMS radził sobie kiepsko, gdyż nie zostały ukończone aż trzy wyścigi na Mosport (obecnie Canadian Tire Motorsport Park), Road Atlanta i Laguna Seca. Na koniec roku udało się zaliczyć solidny rezultat – najniższy stopień podium na Las Vegas Motor Speedway.

Amerykański sen z Cadillakiem

Jean-Paul Driot upatrzył sobie współprace z podmiotami z USA, gdyż drugi fabryczny program również był z amerykańskim producentem. Tym razem padło na Cadillaca Northstar LMP, którego całą historię przedstawiliśmy już na łamach Kontry.

Dwa lata z Northstarem były dość ubogie w liczbę przejechanych wyścigów ze względu na strategię General Motors. Przygotowania do Le Mans w roku 2000 obejmowały starty w pierwszych trzech rundach sezonu SRWC, podczas których osiągnięto wyniki nie lepsze niż czwarte miejsce na Monzy. Francuski klasyk w końcu okazał się jakkolwiek łaskawy, gdyż DAMS ujrzał linię mety na dziewiątym miejscu, choć drugie auto zakończyło udział już na czwartym okrążeniu, w wyniku pożaru silnika. W ALMS kontyngent dwóch Northstarów przeplatał rezultaty w czołowej piątce na Silverstone i Nürburgringu z pięcioma nieukończonymi wyścigami.

Cadillac Northstar LMP zespołu DAMS podczas 24 Hours of Le Mans 2001. Źródło: Wikimedia Commons

W 2001 roku Cadillac zrezygnował ze startów przed 24 Hours of Le Mans, skupiając się na programie testowym i połączeniu sił z DAMS-em. Wyścig poszedł po myśli amerykańsko-francuskiej ekipy, gdyż załoga Max Angelelli, Wayne Taylor i Christophe Tinseau dojechała do mety na piątym miejscu. Druga załoga przedwcześnie zakończyła zawody po 56 okrążeniach. Był to ostatni po dziś dzień program fabryczny DAMS w sportscarach.

Film Michel Vaillant i pozostałe mniejsze programy

W 2002 roku DAMS brał udział w nagrywaniu scen do francuskiego filmu Michel Vaillant (Najlepsi z najlepszych), który był adaptacją komiksów o tytułowym bohaterze. Z tego względu zespół otrzymał dwa specjalne zaproszenia na 24 Hours of Le Mans, podczas którego wystawiono Lolę B98/10 i Panoza LMP-1 Roadster-S. Był to ostatni występ francuskiej ekipy w tym wyścigu.

Następnie DAMS wystawiał Orecę FLM09 w ramach Formula Le Mans Cup w 2009 roku, a rok później w Le Mans Series, po włączeniu FLMC do LMS. W obu przypadkach francuski zespół zdobył mistrzostwo.

DAMS miał również bardzo ciekawy epizod w Porsche Supercup w 2013 roku, w którym wystawiono dwa auta dla Michaela Christensena i Richiego Stanawaya. Duńczyk ukończył swój jedyny pełny sezon na szczycie drabinki Porsche Cup na szóstym miejscu z jednym zwycięstwem i dwoma podiami. Nowozelandczyk najlepszy rezultat uzyskał w finale sezonu na Yas Marinie i zakończył drugi wyścig weekendu na P4. W klasyfikacji generalnej uplasował się na 12. miejscu.

Dla obu kierowców była to trampolina do czołowych serii na świecie. Christensen rok później został przypisany do programu GTLM w United SportsCar Championship (odpowiednik GTE Pro w WEC), a od 2016 roku był podstawowym kierowcą w WEC w klasie GTE Pro. Duńczyk jest kierowcą fabrycznym Porsche po dziś dzień.

Kariera Richiego Stanawaya po roku 2013 wydawała się iść w ciekawym kierunku, gdyż dostał angaż w GP3 i rok później w GP2 (obie serie łączył ze startami w WEC). Był kierowcą fabrycznym Astona Martina od 2013 roku i startował w World Endurance Championship w klasie GTE Pro, gdzie wygrał dwa wyścigi i stanął sześć razy na podium, w tym w 24 Hours of Le Mans w 2016 roku. Jednak Nowozelandczyk od 2018 roku zdecydował się powrócić na rodzimy kontynent i jeździć w serii Supercars, w której wygrał słynny wyścig Bathurst 1000 w sezonie 2023.

Korekta: Nicola Chwist

Źródło grafiki poglądowej: facebook.com/damsracing

Authors

  • Maciek Janeczek

    Specjalizuję się w wyścigach długodystansowych, GT oraz Formule E. Fan Peugeota i McLarena. Oglądałem F1 przez 10 lat, lecz w 2022 roku się wypaliłem i znalazłem nową pasję, którą jest endurance.

  • Nicola Chwist

    Absolwentka sztuki pisania i studentka psychologii. Z zawodu Starsza Korektorka materiałów dydaktycznych na uczelni prywatnej. W wolnym czasie redaguje dla wydawnictw, a jedną z jej specjalizacji stała się Formuła 1. Współpracowała przy książkach, takich jak "Grand Prix" Willa Buxtona, "Mercedes. Za kulisami teamu F1" Matta Whymana, "Formuła 1. Ilustrowana historia królowej motorsportu" Maurice’a Hamiltona czy "Bez ściemy" Günthera Steinera. Wierna fanka F1 od 2007 roku.

PREVIOUS POST
You May Also Like