W tym tygodniu polscy kibice mieli szczególny powód do śledzenia motocyklowych mistrzostw świata. Milan Pawelec po raz drugi w karierze dostał szansę startu w wyścigu Moto2. Najlepsi motocykliści świata zawitali na Automotodrom Brno – obiekt uwielbiany przez wszystkich, łącznie z prezydentem Czech, który (podobnie jak przed rokiem) był obecny w padoku. Zapraszam na podsumowanie tego, co działo się w Moto2 i Moto3 na torze w Brnie i jak poradził sobie Milan Pawelec.
Moto2: premierowa wygrana Ortoli, Pawelec z 25 miejscem
W piątkowym treningu zawodnik Gresini, Alonso López, uległ wypadkowi, w wyniku którego doznał kontuzji nadgarstka. Hiszpan wycofał się z dalszego ścigania, a jego miejsce zajął Milan Pawelec. Polak jest aktualnym mistrzem Europy Moto2 i wiceliderem klasyfikacji generalnej w tym sezonie.
Polaka czekało duże wyzwanie. Powołanie w piątkowy wieczór oznaczało, że zawodnik miał tylko jedną sesję treningową na oswojenie się z motocyklem. Milan spisał się jednak przyzwoicie i zakwalifikował na 24. pozycji, wyprzedzając trzech innych kierowców. Co więcej, czas jednego z zawodników w kwalifikacjach został anulowany, przez co Pawelec przesunął się o jedną pozycję do góry.

Krótko po starcie Polak awansował na 21. miejsce, wyprzedzając doświadczonych Caneta i Öncü. Wraz z upływem rywalizacji Pawelec zaczął tracić tempo, najpewniej na skutek zużycia opon. Ostatecznie dojechał do mety na 25. pozycji, przedostatniej spośród zawodników, którzy ukończyli wyścig. Choć wynik może nie sprawiać wielkiego wrażenia, była to świetna okazja dla Milana na zebranie doświadczenia i pokazanie, że nie odstaje od zawodników ścigających się regularnie w mistrzostwach świata. Zespół Gresini potwierdził już, że Alonso López nie wystąpi w przyszłotygodniowym GP Holandii, więc jest szansa, że Pawelec znów pojawi się na starcie. Taki występ z pewnością pokazał, że zasługuje na tę szansę.
Milan Pawelec broni w tym roku tytułu mistrza Europy Moto2. O nim i o innych Polakach startujących w międzynarodowych zawodach motocyklowych przeczytacie tutaj.
Z przodu stawki natomiast wyodrębnił się duet kierowców, który trzymał się razem przez niemal cały wyścig. Startujący z pole position David Alonso obronił pozycję lidera po starcie i pewnie budował przewagę nad prawie całą resztą stawki. Prawie całą, gdyż kroku dotrzymywał mu Ivan Ortolá. Hiszpan musiał co prawda wykonać karę przejazdu dłuższego okrążenia, jednak nawet to nie sprawiło, że stracił drugie miejsce.
Alonso jechał bardzo mądrze i nie dawał Ortolí żadnych okazji do wyprzedzania. Ta dwójka wielokrotnie rywalizowała ze sobą w kategorii Moto3 i również w wyższej kategorii dostarczyła wielu emocji. Dodatkowo defensywna jazda Kolumbijczyka sprawiła, że do walki o wygraną włączył się Filip Salač. Czeski zawodnik marzył o wygranej przed własną publicznością i pod koniec wyścigu zdawało się, że jeśli tylko prowadzący duet popełni jakiś błąd, to zawodnik American Racing go wykorzysta.
Wszystko rozstrzygnęło się na ostatnim okrążeniu, na którym Alonso popełnił drobny błąd i zbyt szeroko wyjechał w końcową sekwencję zakrętów. Skorzystał na tym Ortolá, który wszedł rywalowi pod łokieć i po raz pierwszy w Moto2 mógł się cieszyć z triumfu w wyścigu. Alonso może czuć się rozczarowany, ale z drugiej strony jest to jego pierwsze podium w tym sezonie. Co więcej, przez cały weekend prezentował dobrą formę, więc może być to dobry znak na przyszłość. Podium uzupełnił, ku radości czeskiej publiki, Filip Salač. Dla Czecha to drugie podium z rzędu.
Warto również wspomnieć o Manuelu Gonzálezie. Lider klasyfikacji generalnej został ukarany przesunięciem aż o dziewięć pozycji na starcie. Powodem była zbyt wolna jazda na linii wyścigowej w kwalifikacjach, co stanowiło niebezpieczeństwo dla innych kierowców. Mimo to Hiszpan zdołał przebić się przez stawkę i choć piąte miejsce pewnie nie jest dla niego zadowalające, to przynajmniej udało mu się wyprzedzić na mecie Izana Guevarę, na ten moment swojego największego rywala w walce o tytuł.
Wyniki GP Czech w kategorii Moto2
1. Ivan Ortolá
2. David Alonso +0,096
3. Filip Salač +0,701
4. Senna Agius +2,058
5. Manuel González +5,157
6. Izan Guevara +5,190
7. Daniel Holgado +7,492
8. Joe Roberts +7,879
9. Celestino Vietti +9,835
10. José Antonio Rueda +10,014
11. Collin Veijer +10,669
12. Daniel Muñoz +10,944
13. Álex Escrig +15,549
14. Taiyo Furusato +16,400
15. Zonta van den Goorbergh +17,290
16. Ayumu Sasaki +19,676
17. Sergio García +22,144
18. Deniz Öncü +22,820
19. Tony Arbolino +23,246
20. Luca Lunetta +23,376
21. Adrián Huertas +27,800
22. Alberto Fernández +28,238
23. Ángel Piqueras +28,501
24. Jacob Roulstone +34,496
25. Milan Pawelec +34,857
26. Xabi Zurutuza +35,093
Arón Canet DNF
Barry Baltus DNS
Klasyfikacja generalna Moto2
1. González 165,5 punktu
2. Guevara 115 punktów
3. Vietti 109 punktów
4. Agius 107 punktów
5. Holgado 91 punktów
Moto3: pierwsza wygrana Danisha!
Również w Moto3 zobaczyliśmy premierowy triumf. Hakim Danish świetnie wypadł w treningach i kwalifikacjach. Do wyścigu miał ruszyć z drugiej pozycji, niestety otrzymał karę przesunięcia o dziewięć miejsc za niebezpiecznie wolną jazdę w czasówce. Oprócz niego identycznie ukarani zostali Pratama, Pini i Salmela.
Pozycja startowa nie zniechęciła jednak Malezyjczyka, który błyskawicznie po starcie przesunął się w górę stawki. Równie udany początek miał Pratama, który, startując z 20. miejsca, przesunął się na trzecie w zaledwie sześć okrążeń.
Jak to bywa w Moto3, walka o zwycięstwo trwała aż do ostatniego okrążenia i uczestniczyło w niej aż sześciu zawodników. O wszystkim przesądził kontakt pomiędzy Máximo Quilesem a Brianem Uriarte na ostatnim okrążeniu, który pozwolił Danishowi ich wyprzedzić i zbudować bezpieczną przewagę. Dwaj Hiszpanie musieli z kolei oglądać się za siebie, bo chęć na podium mieli goniący ich Almansa, Pratama i Carpe. Ostatecznie jednak obaj utrzymali swoje miejsca.
Dla Danisha to pierwsze zwycięstwo w karierze. Malezyjscy kibice czekali dziesięć lat, żeby usłyszeć swój hymn na podium mistrzostw świata. W sezonie 2016 Khairul Idham Pawi dwukrotnie triumfował w wyścigach Moto3. Dotychczasowe wyniki sugerują, że Danish ma niewątpliwie talent, żeby nie tylko powtórzyć, ale też przebić osiągnięcia swojego rodaka.

Wygrana pozwoliła Danishowi awansować na siódme miejsce w klasyfikacji generalnej. Liderem pozostaje Máximo Quiles, którego przewaga nad Carpe wynosi już 65 punktów.
O dotychczasowej drodze Máximo Quilesa przeczytacie tutaj.
Wyniki GP Czech w kategorii Moto3
1. Hakim Danish
2. Brian Uriarte +0,466
3. Máximo Quiles +0,629
4. David Almansa +0,741
5. Veda Pratama +0,900
6. Álvaro Carpe +0,906
7. Marco Morelli +10,724
8. Joel Kelso +10,925
9. Scott Ogden +11,080
10. Valentín Perrone +11,394
11. Matteo Bertelle +11,573
12. Adrián Cruces +11,635
13. Marcos Uriarte +11,735
14. Adrián Fernández +12,026
15. Ryusei Yamanaka +12,187
16. Guido Pini +13,811
17. Jesús Ríos +15,031
18. Cormac Buchanan +26,587
19. Zen Mitani +26,617
20. Ruche Moodley +26,814
Eddie O’Shea DNF
Rico Salmela DNF
Nicola Carraro DNF
Leo Rammerstorfer DNF
Casey O’Gorman DNF
Joel Esteban DNF
Klasyfikacja generalna Moto3
1. Quiles 186 punktów
2. Carpe 121 punktów
3. Uriarte 92 punkty
4. Almansa 89 punktów
5. Morelli 86 punktów

Źródło grafiki poglądowej: gresiniracing.com

