Choć od Grand Prix Kanady minęło już kilka dni, najlepszy wyścig tego sezonu wciąż pozostaje tematem gorących dyskusji. Dramat George’a Russella, triumf Andrei Kimiego Antonellego oraz kapitalny pojedynek Verstappena z Hamiltonem – co jeszcze najbardziej zapadło nam w pamięć po Grand Prix Kanady?
Punkty w Grand Prix Kanady
| Miejsce | Kierowca | Zespół | Czas | Punkty |
|---|---|---|---|---|
| 1 | A.K. Antonelli | Mercedes | 1:28:15.758 | 25 |
| 2 | L. Hamilton | Ferrari | +10.768s | 18 |
| 3 | M. Verstappen | Red Bull | +11.276s | 15 |
| 4 | Ch. Leclerc | Ferrari | +44.151s | 12 |
| 5 | I. Hadjar | Red Bull | +1 okrążenie | 10 |
| 6 | F. Colapinto | Alpine | +1 okrążenie | 8 |
| 7 | L. Lawson | Racing Bulls | +1 okrążenie | 6 |
| 8 | P. Gasly | Alpine | +1 okrążenie | 4 |
| 9 | C. Sainz Jr. | Williams | +1 okrążenie | 2 |
| 10 | O. Bearman | Haas | +1 okrążenie | 1 |
Jednym z największych zaskoczeń tegorocznego Grand Prix Kanady okazały się podwójne problemy z jednostkami napędowymi Mercedesa – u George’a Russella oraz Lando Norrisa. W przypadku młodszego z Brytyjczyków awaria przekreśliła szanse na bezpośrednią walkę o zwycięstwo, natomiast dla mistrza świata okazała się swoistym wybawieniem po nietrafionej strategii McLarena na początku wyścigu. Zespół zdecydował się bowiem na start na oponach przejściowych, podczas gdy reszta czołówki ruszała na slickach przeznaczonych na suchy tor.
Słabą formę McLarena oraz problemy Mercedesa doskonale wykorzystali kierowcy mniejszych zespołów. Franco Colapinto i Pierre Gasly wywalczyli łącznie aż 12 punktów dla Alpine, notując jeden z najlepszych wyników zespołu w sezonie. W gronie największych wygranych znaleźli się również Liam Lawson oraz Carlos Sainz, którzy po raz kolejny zapunktowali w momencie, gdy ich zespołowi partnerzy ponownie zawiedli.
Warto odnotować również pierwsze w tym sezonie podium Maxa Verstappena. Holender przez znaczną część końcówki wyścigu skutecznie odpierał ataki Lewisa Hamiltona, jednak ostatecznie musiał uznać wyższość siedmiokrotnego mistrza świata dysponującego szybszym samochodem. Pojedynek dwóch mistrzów chwilami przywoływał wspomnienia ich zaciętej rywalizacji z 2021 roku, choć tym razem odbywał się w znacznie bardziej sportowej atmosferze. Po wyścigu obaj kierowcy nie szczędzili sobie wzajemnych słów uznania.

Źródło: Rudy Carezzevoli/Red Bull Content Pool
Wnioski po Grand Prix Kanady
Tak jak zapowiadałem przed tym weekendem, Grand Prix Kanady miało okazać się kluczowym momentem w walce o mistrzowski tytuł – i rzeczywiście tak się stało. Choć początkowo wszystko wskazywało na przełamanie George’a Russella i zatrzymanie imponującej passy Andrei Kimiego Antonellego, awaria baterii całkowicie przekreśliła plany Brytyjczyka. Zamiast odrobić straty do młodego Włocha, Russell opuszcza Kanadę z aż 44-punktową stratą w klasyfikacji generalnej. Sytuacja zaczyna robić się dla niego niezwykle trudna, a sam Russell sprawia wrażenie kierowcy, który powoli traci kontrolę nie tylko nad walką o mistrzostwo, ale również nad własnymi emocjami i przebiegiem sezonu.
W zdecydowanie lepszych nastrojach Kanadę opuszczają natomiast zespoły Red Bulla i Ferrari. Obie ekipy potwierdziły skuteczność wprowadzonych poprawek – choć nadal tracą do Mercedesa, różnica nie jest już tak wyraźna jak na początku sezonu.
Znacznie trudniej ocenić sytuację McLarena. Zespół po raz kolejny w ostatnich latach padł ofiarą własnych błędów strategicznych, które praktycznie wyeliminowały jego kierowców z walki o zwycięstwo jeszcze na wczesnym etapie wyścigu.

Źródło: https://x.com/McLarenF1
Coraz większe powody do niepokoju ma również Audi. Zespół od czterech wyścigów nie zdobył ani jednego punktu, a choć jego kierowcy regularnie utrzymują się w okolicach punktowanych pozycji, rywale z Alpine, Racing Bulls i Williamsa zaczynają wyraźnie odjeżdżać w klasyfikacji.
Na końcu stawki sytuacja pozostaje bez większych zmian – Cadillac i Aston Martin nadal rywalizują o niechlubne miano najsłabszego zespołu w stawce. Tempo obu ekip wciąż pozostawia wiele do życzenia, choć można zauważyć pewne oznaki progresu.
W przypadku Cadillaca taka sytuacja jest jeszcze częściowo zrozumiała – to nowy zespół, który wyraźnie uczy się z każdym kolejnym weekendem wyścigowym. Znacznie gorzej wygląda natomiast sytuacja Aston Martina, który z okrążenia na okrążenie coraz bardziej się kompromituje.
Europa rozstrzygnie?
Najbliższe wyścigi w Europie zapowiadają się nie tylko widowiskowo, ale też niezwykle istotnie w kontekście walki o mistrzostwo. Szczególnie Grand Prix Monako na wymagającym, technicznym torze będzie kluczowym sprawdzianem – George Russell musi tam potwierdzić swoją szybkość i determinację w rywalizacji o tytuł. W poprzednim sezonie Europa była wyraźną piętą achillesową Antonellego, dlatego obecnie to ostatni moment, by zacząć odwracać układ sił w mistrzostwach na swoją korzyść.

Źródło: https://x.com/fia
Również to właśnie europejska część sezonu powinna ostatecznie odpowiedzieć na pytanie, który zespół jest obecnie prawdziwą drugą siłą w stawce. Na ten moment bliżej mi do stwierdzenia, że to McLaren dysponuje szybszym samochodem, jednak Ferrari zdecydowanie lepiej wykorzystuje swoje możliwości i regularniej punktuje. Red Bull nadal wydaje się pozostawać krok za czołówką, choć Max Verstappen potrafi wyciągać z auta coraz więcej. O postępie zespołu może świadczyć także rosnąca forma Isacka Hadjara, który coraz częściej pokazuje solidne tempo i zaczyna regularnie włączać się do walki o punkty.
Źródło obrazka poglądowego: https://x.com/ScuderiaFerrari

