Marc Márquez świętujący zwycięstwo w Grand Prix Japonii z zespołem

Grand Prix Japonii zakończyło się zwycięstwem lidera Ducati, który tym samym zbliżył się na dwa punkty do prowadzącego w klasyfikacji sezonu Jorge Martína. Zapraszamy na podsumowanie weekendu wyścigowego na torze Motegi.

Przed Grand Prix Japonii

Przed tegoroczną edycją zmagań w Kraju Kwitnącej Wiśni wymieniona została nawierzchnia, w związku z czym Michelin przywiózł nową, specjalnie skonstruowaną twardą oponę.

Do stawki powrócił Maverick Viñales, który pojawił się na torze po raz pierwszy od czasu lipcowego Grand Prix Niemiec. Ponownie zabrakło z kolei Joana Mira, który w dalszym ciągu powraca do pełni sił. Tym razem w jego miejscu pojawił się Somkiat Chantra. Takaaki Nakagami ponownie dostał jednak szansę na start w MotoGP, tym razem pojawiając się na torze z dziką kartą.

Somkiat Chantra podczas Grand Prix Japonii
Somkiat Chantra podczas Grand Prix Japonii. Źródło: x.com/Honda HRC Castrol – MotoGP

Piątek przed Grand Prix Japonii

Pierwsza piątkowa sesja rozpoczęła się w zdradliwych warunkach, a na torze gdzieniegdzie pozostawały mokre plamy po wcześniejszych opadach deszczu. O tym jak bardzo trzeba uważać przekonał się Marco Bezzecchi, który już na pierwszym okrążeniu był bliski zaliczenia wysiadki w 11. zakręcie.

O ile Włoch zdołał opanować swoją maszynę, o tyle ta sztuka nie udała się Takaakiemu Nakagamiemu. Japończyk w tym samym miejscu również zaliczył uślizg tylnego koła, lecz nie opanował swojej maszyny. W wyniku upadku doznał złamania lewego obojczyka i zmuszony był opuścić pozostałą część weekendu wyścigowego.

W pozostałej części pierwszego treningu szczęśliwie nikt już nie upadł, a najlepszy czas osiągnął Marc Márquez. Czołową trójkę uzupełnili z kolei zawodnicy fabrycznego składu Aprilii, gdzie to Jorge Martín znalazł się przed Marco Bezzecchim.

Pedro Acosta i Ai Ogura podczas Grand Prix Japonii
Pedro Acosta i Ai Ogura podczas Grand Prix Japonii nie prezentowali optymalnego tempa. Źródło: Red Bull Content Pool

Trening kwalifikacyjny przed Grand Prix Japonii

Druga piątkowa sesja rozpoczęła się od upadku Álexa Rinsa po utracie przyczepności przedniego koła w trzecim zakręcie. Zawodnik Yamahy sunął na plecach na pobocze i zatrzymał się w pułapce żwirowej. Niedługo później los Hiszpana podzielił Luca Marini. Reprezentant gospodarza obiektu upadł w pierwszym zakręcie niedługo po tym, jak znalazł się na czele tabeli.

Kolejnym pechowcem był Ai Ogura, który musiał opuścić tor z powodu problemów z motocyklem. Aprilia, na której podążał Japończyk, doznała awarii, a spod owiewek zaczął wydobywać się gęsty dym. Przejazdy zostały przerwane czerwoną flagą, aby porządkowi mogli oczyścić tor z ewentualnych plam oleju.

Spokój trwał do ostatnich przejazdów decydujących o bezpośrednim starcie w drugiej części sesji kwalifikacyjnej. Na trzy minuty przed zakończeniem piątkowych jazd, po uślizgu tylnego koła w ostatnim zakręcie, upadł bowiem Johann Zarco.

Niedługo później los swojego kolegi zespołowego podzielił Diogo Moreira, który po szerokim wyjeździe w piątym zakręcie zakopał się w żwirze i położył motocykl. W związku z wywieszeniem żółtej flagi, większość zawodników musiała odpuścić swoje przejazdy.

Ostatecznie najlepszy czas osiągnął Álex Márquez, za którym uplasowali się Pedro Acosta i Marc Márquez. Zaskoczeniem był brak awansu Franecsco Bagnaii, Fermína Aldeguera oraz obu zawodników zespołu Trackhouse.

Diogo Moreira podczas Grand Prix Japonii
Diogo Moreira pokazał się w Grand Prix Japonii z bardzo dobrej strony. Źródło: Red Bull Content Pool

Sobota przed Grand Prix Japonii

Sobotnie poranne przejazdy zostały dość szybko przerwane czerwoną flagą po awarii w motocyklu Franco Morbidellego. Włoch zjechał na pobocze i wrócił do alei serwisowej, ale ze względu na wydobywający się z jego motocykla dym i potencjalny wyciek oleju oraz żwir znajdujący na nawierzchni toru, sędziowie postanowili wypuścić porządkowych w celu usunięcia zagrożenia.

Przejazdy zostały dość szybko wznowione, a zawodnicy mogli w spokoju zapoznawać się z nawierzchnią toru Motegi. Po kilku minutach upadł Fermín Aldeguer, który stracił przyczepność przedniej opony w dziewiątym zakręcie. Hiszpan nie ucierpiał w wyniku wywrotki i szybko opuścił pobocze.

Chwilę później w ostatnim zakręcie przewrócił się Ai Ogura. Japończyk również stracił przyczepność przedniej opony po przełożeniu motocykla pomiędzy łukami. Zawodnik szybko wstał i na nogach powrócił do alei serwisowej, a już po kilku minutach opuścił garaż na drugiej maszynie.

Trening zakończył się najlepszym czasem w wykonaniu Marco Bezzecchiego. Czołową trójkę uzupełnili Jorge Martín oraz Pedro Acosta, który wypchnął z niej Marka Márqueza.

Álex Márquez podczas Grand Prix Japonii
Álex Márquez nie zaliczy Grand Prix Japonii do udanych. Źródło: Red Bull Content Pool

Kwalifikacje przed Grand Prix Japonii

Pierwsza część sesji kwalifikacyjnej rozpoczęła się od znalezienia się reprezentantów zespołu Trackhouse na czele. Pod koniec sesji, w przedostatnim zakręcie upadł Brad Binder, niszcząc motocykl i swoje nadzieje na awans do drugiej części czasówki.

Druga seria przejazdów nie zmieniła kolejności na pierwszych dwóch miejscach i choć Francesco Bagnaia przez kilka chwil znajdował się na drugiej pozycji, ostatecznie to Raúl Fernández zdołał wywalczyć możliwość walki o start w pierwszych czterech rzędach.

Po pierwszej części drugiej sesji kwalifikacyjnej, na czele znajdował się Marc Márquez. W drugiej serii przejazdów Jorge Martín zdołał jednak pokonać szybciej tor w Motegi, z kolei ubiegłoroczny mistrz świata nie zdołał poprawić czasu po szerokim wyjeździe w trzecim zakręcie przy dwóch kolejnych próbach.

Pod koniec sesji w dziewiątym zakręcie upadł Johann Zarco, co nie przeszkodziło w wywalczeniu trzeciej pozycji przez Pedro Acostę i to zwycięzca ostatniej rundy zdołał uzupełnić pierwszy rząd na starcie Grand Prix Japonii.

Jorge Martín podczas Grand Prix Japonii
Jorge Martín zdołał wywalczyć pole position do Grand Prix Japonii. Źródło: facebook.com/MotoGP

Sprint przed Grand Prix Japonii

Marc Márquez po bardzo dobrym wyjeździe z pól startowych zdołał wyprzedzić Jorge Martína w pierwszym zakręcie. Na trzecie miejsce awansował Marco Bezzecchi, a za jego plecami znajdował się Enea Bastianini.

Pedro Acosta stracił na starcie dwie pozycje i podążał na piątym miejscu, ale w trzecim zakręcie uderzył go Álex Márquez, który nie opanował motocykla na dohamowaniu przed trzecim łukiem. Zawodnik Gresini uderzył swoim motocyklem w maszynę KTM, a dodatkowo ściął Fabio Di Giannantonio. W wyniku spowodowania upadku dwóch zawodników, ubiegłoroczny wicemistrz świata otrzymał karę podwójnego dłuższego okrążenia w niedzielnych zawodach.

Po wyłączeniu się z rywalizacji trzech zawodników z czołówki, w stawce zrobił się odstęp za czołową czwórką. Szybko jednak okazało się, że Marco Bezzecchi i Enea Bastianini dysponują gorszym tempem od czołowej dwójki i pozostali zawodnicy znaleźli się za ich plecami.

Na dojeździe do piątego zakrętu trzeciego okrążenia Enea Bastianini zdołał wyprzedzić Marco Bezzecchiego. Włoch nie zdołał się długo utrzymać za reprezentantem zespołu Tech3, a na jego plecach pojawili się Ai Ogura i Diogo Moreira. Brazylijczyk wykorzystał na czwartej pętli moment zawahania Japończyka i przedzielił zawodników na maszynach Aprilii.

Diogo Moreira na tym nie poprzestał i na piątym okrążeniu znalazł się również przed Bezzecchim. Zawodnik zespołu LCR Honda znalazł miejsce po wewnętrznej w trzecim zakręcie i zdołał wyprzedzić rywala, szybko oddalając się od zawodników Aprilii, którzy przed końcem pętli zamienili się kolejnością.

Na cztery okrążenia przed końcem sprintu, w pierwszym zakręcie szeroko wyjechał Brad Binder. Nie zmieniło to zbytnio sytuacji zawodnika KTM, który przed tym zdarzeniem podążał na 12. pozycji. Tymczasem na czele Marc Márquez zarządzał swoją przewagą nad Jorge Martínem, która przekraczała sekundę i regularnie się zwiększała. W tym samym czasie coraz bliżej zawodnika Aprilii znajdował się Enea Bastianini.

Lider mistrzostw świata tracił coraz więcej, a spowodowane to było w dużej mierze przez zużycie tylnej opony, która ze względu na nową nawierzchnię toru, zużywała się dużo bardziej, niż w poprzednich latach. Z tego samego powodu z rywalizacji na ostatnim okrążeniu wycofał się Francesco Bagnaia.

Rywalizacja o drugie miejsce na ostatnim okrążeniu trwała w najlepsze, lecz na torze kolejność się nie zmieniła. Po zakończeniu zmagań, sędziowie dopatrzyli się jednak wyjazdu Jorge Martína i Enei Bastianiniego poza tor, na zielone pobocze. Z tego powodu obaj otrzymali karne przesunięcie o jedną pozycję na mecie, dzięki czemu drugie miejsce ostatecznie należało do Diogo Moreiry. Było to jednocześnie pierwsze podium Brazylijczyka w klasie królewskiej.

Zwyciężył Marc Márquez, który po wyjściu na czele z drugiego zakrętu niezagrożony podążał na czele przez cały dystans sprintu. Po karnym przesunięciu, podium uzupełnił lider mistrzostw świata – Jorge Martín.

Marc Márquez i Diogo Moreira świętujący podium w sprincie
Marc Márquez i Diogo Moreira świętujący podium w sprincie. Źródło: facebook.com/MotoGP
Harmonogram – Grand Prix Kanady
Pozycja Zawodnik Zespół Czas wyścigu
1 Marc Márquez Ducati Lenovo Team 20:50.376
2 Diogo Moreira Pro Honda LCR +2.754
3 Jorge Martín Aprilia Racing +2.466
4 Enea Bastianini Red Bull KTM Tech3 +2.508
5 Ai Ogura SuperFile Trackhouse MotoGP Team +5.992
6 Marco Bezzecchi Aprilia Racing +6.984
7 Johann Zarco Castrol Honda LCR +8.088
8 Raúl Fernández SuperFile Trackhouse MotoGP Team +8.817
9 Fabio Quartararo Monster Energy Yamaha MotoGP Team +10.586

Niedziela z Grand Prix Japonii

Ze względu na zwiększone zużycie opon i wynikające z tego powodu problemy, sędziowie wraz z dostawcą ogumienia zdecydowali o wycofaniu miękkiej mieszanki z alokacji na Grand Prix Japonii, a sesja rozgrzewkowa wyjątkowo trwała 20 minut.

Na torze zadebiutowały specjalne barwy fabrycznej ekipy Hondy, inspirowane pierwszym motocyklem, który wystąpił w ich pierwszym sezonie motocyklowych mistrzostw świata. W ten sposób Japończycy chcieli uczcić 60-lecie tego wydarzenia.

Pierwszym pechowcem porannej rozgrzewki został Johann Zarco, który upadł w dziewiątym zakręcie. Francuz instynktownie podniósł motocykl i próbował ruszyć dalej, co poskutkowało nałożeniem na niego kary podwójnego dłuższego okrążenia w wyścigu.

Niedługo później w 13. zakręcie upadł Álex Márquez. Hiszpanowi również nic się nie stało i pobiegł do alei serwisowej po drugą maszynę, na której po kilku minutach pojawił się na torze.

Pozostała część rozgrzewki przebiegła spokojnie, a ostatecznie najlepszy rezultat osiągnął Marc Márquez. Czołową trójkę uzupełnili Marco Bezzecchi i Jorge Martín.

Luca Marini w specjalnych barwach podczas Grand Prix Japonii
Luca Marini w specjalnych barwach podczas Grand Prix Japonii. Źródło: x.com/Honda HRC Castrol – MotoGP

Grand Prix Japonii ze spodziewanym rezultatem

Start do Grand Prix Japonii nie był tak udany dla Marka Márqueza. Hiszpan pozostał na drugim miejscu, a Jorge Martín przewodził stawce. Czołową trójkę uzupełniał Marco Bezzecchi. Pedro Acosta również nie mógł być zadowolony ze startu i spadł na ósme miejsce za plecy Enei Bastianiniego i duetu zespołu Trackhouse.

Na pierwszych okrążeniach wyraźnie od reszty stawki oddaliło się czterech zawodników. Byli to Jorge Martín, Marc Márquez, Marco Bezzecchi i Álex Márquez. Różnice pomiędzy nimi były niewielkie, lecz z grupy tej szybko wymeldował się zawodnik Gresini, gdyż musiał wykonać przejazd przez dłuższą pętlę.

Pierwsze z dwóch karnych okrążeń sprawiło, że spadł na piątą pozycję. Drugi przejazd przez dłuższą pętlę zepchnął Hiszpana na dziewiąte miejsce. W międzyczasie na czele Marco Bezzecchi również zaczął tracić dystans.

Na dziewiątym okrążeniu z rywalizacji odpadł Diogo Moreira. Brazylijczyk, który dzień wcześniej zdobył swoje pierwsze podium w karierze, tym razem popełnił błąd i upadł w dziewiątym zakręcie.

Marc Márquez jak cień podążał za Jorge Martínem, wypatrując najmniejszego błędu ze strony rywala. Zawodnik Ducati zdołał znaleźć lukę po wewnętrznej w dziewiątym łuku na 11. okrążeniu i znalazł się na prowadzeniu Grand Prix Japonii.

Reprezentant Aprilii nie był w stanie odpowiedzieć i mógł się tylko przyglądać jak rywal odjeżdża odbierając mu cenne punkty. Gdy tylko Martinator próbował zmniejszyć dzielący ich dystans, obecny mistrz świata natychmiast odpowiadał, cały czas utrzymując przewagę na poziomie około sekundy.

W połowie pierwszej dziesiątki, Pedro Acosta zdołał znaleźć się przed Aiem Ogurą. Na pięć okrążeń przed metą zawodnik KTM zaatakował również partnera zespołowego Japończyka, lecz ten był w stanie odpowiedzieć na jego manewr. Co więcej, sytuację wykorzystał Japończyk, który też znalazł się przed Acostą.

Tymczasem za ich plecami przewrócili się Álex Márquez i Jack Miller, a niedługo później ich los podzielił Johann Zarco. Hiszpan nie był w stanie kontynuować rywalizacji, lecz Australijczyk i Francuz zdołali podnieść swoje maszyny i ukończyć zmagania.

Sytuacja na czele nie uległa już zmianie i to Marc Márquez świętował zwycięstwo po raz szósty w tym sezonie i 79. w karierze. Podium uzupełnili Jorge Martín i Marco Bezzecchi. Zwycięstwo Ducati oznaczało jednocześnie 100. wygraną Luigiego Dall’Igny jako dyrektora generalnego Włoskiej marki.

Marc Márquez podczas Grand Prix Japonii
Marc Márquez nie miał sobie równych w Grand Prix Japonii. Źródło: ducati.com
Harmonogram – Grand Prix Kanady
Pozycja Zawodnik Zespół Czas wyścigu
1 Marc Márquez Ducati Lenovo Team 41:31.467
2 Jorge Martín Aprilia Racing +1.363
3 Marco Bezzecchi Aprilia Racing +2.252
4 Enea Bastianini Red Bull KTM Tech3 +2.330
5 Raúl Fernández SuperFile Trackhouse MotoGP Team +14.815
6 Ai Ogura SuperFile Trackhouse MotoGP Team +15.210
7 Pedro Acosta Red Bull KTM Factory Racing +16.928
8 Francesco Bagnaia Ducati Lenovo Team +20.333
9 Fermín Aldeguer BK8 Gresini Racing MotoGP +23.545
10 Luca Marini Honda HRC Castrol +25.677
11 Brad Binder Red Bull KTM Factory Racing +25.853
12 Fabio Quartararo Monster Energy Yamaha MotoGP Team +30.867
13 Somkiat Chantra Honda HRC Castrol +31.333
14 Maverick Viñales Red Bull KTM Tech3 +33.995
15 Franco Morbidelli Pertamina Enduro VR46 Racing Team +34.590

Sytuacja na czele tabeli mistrzostw świata staje się coraz jaśniejsza. Choć wciąż pozostało sześć rund do zakończenia sezonu, z wyraźną przewagą stawce przewodzą Jorge Martín i Marc Márquez. Marco Bezzecchi traci coraz bardziej, a Pedro Acosta już raczej nie liczy się w walce o końcowy triumf.

Harmonogram – Grand Prix Kanady
Pozycja Zawodnik Zespół Punkty
1 Jorge Martín Aprilia Racing 333
2 Marc Márquez Ducati Lenovo Team 331
3 Marco Bezzecchi Aprilia Racing 284
4 Pedro Acosta Red Bull KTM Tech3 243
5 Ai Ogura SuperFile Trackhouse MotoGP Team 237
6 Fabio Di Giannantonio Pertamina Enduro VR46 Racing Team 230
7 Raúl Fernández SuperFile Trackhouse MotoGP Team 216
8 Francesco Bagnaia Ducati Lenovo Team 164
9 Álex Márquez BK8 Gresini Racing MotoGP 158
10 Fermín Aldeguer BK8 Gresini Racing MotoGP 122

Przegląd stawki po Grand Prix Japonii

Marc Márquez ponownie w tym sezonie pokazuje, że gdy tylko prawe ramię mu na to pozwala, jest w stanie walczyć o najwyższe cele. Pomimo zajęcia drugiego miejsca w sesji kwalifikacyjnej, w obu wyścigach pokazał, że dysponował w ten weekend najlepszym tempem.

Jorge Martín był jedynym zawodnikiem, który potrafił w ten weekend rzucić wyzwanie liderowi Ducati. Pozwoliło to jednak jedynie na wyrwanie pierwszego pola startowego, gdyż w obu wyścigach nie dysponował wystarczająco dobrym tempem, by myśleć o zwycięstwie.

Marco Bezzecchi w ten weekend po raz kolejny pokazał, że w ostatnich rundach nie dysponuje tempem pozwalającym na walkę o zwycięstwo. Włoch w niedzielnych zmaganiach utrzymał się na podium, lecz gdyby dystans był o jedno okrążenie dłuższy, najprawdopodobniej by się na nim nie zmieścił.

Po bardzo dobrym powrocie do wyścigów w Grand Prix Austrii, Ai Ogura nie dysponował tak dobrą formą w swojej domowej rundzie, co poskutkowało koniecznością występu w pierwszej sesji kwalifikacyjnej. Choć zdołał z niej wyjść, zmagania zakończył za swoim partnerem zespołowym.

Pedro Acosta pomimo dobrych rezultatów przeszłości nie zdołał w ten weekend zaprezentować tempa pozwalającego myśleć o zdobyciu podium. Choć trzecie miejsce w kwalifikacjach wydawało się być dobrym prognostykiem, nieukończony sprint i siódme miejsce w wyścigu sprawiają, że nie może być zadowolony z przebiegu Grand Prix Japonii.

Álex Márquez był zawodnikiem, który najbardziej namieszał w trakcie weekendu wyścigowego. Kilka upadków oraz spowodowanie kolizji w sprincie, w wyniku której ucierpiało dwóch innych zawodników sprawiają, że Hiszpan będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o tym występie. W wyniku nieukończenia zmagań zapisał sobie trzecie zero z rzędu do klasyfikacji punktowej.

Fabio Di Giannantonio w Grand Prix Japonii dysponował dobrym tempem, co pozwoliło na wywalczenie szóstego pola startowego. Po kolizji w sprincie nabawił się jednak stłuczenia żeber i biodra, w wyniku czego jego niedzielny występ był zdecydowanie poniżej oczekiwań kibiców i samego zawodnika.

Diogo Moreira w trakcie domowej rundy producenta swojego motocykla dysponował bardzo dobrym tempem. Podium w sprincie było tylko tego potwierdzeniem. Choć nie ukończył niedzielnej rywalizacji i tak wyjeżdża z Japonii zadowolony.

Fabio Quartararo po udanym piątku i bezpośrednim awansie do drugiej sesji kwalifikacyjnej, nie zdołał przekuć tego wyniku na tempo wyścigowe. Po raz kolejny w tym sezonie pokazał, że motocykl Yamahy nie jest konkurencyjny i ponownie jako jedyny reprezentant japońskiej marki zdobył punkty.

Zawodnicy Yamahy ponownie w Grand Prix Japonii
Zawodnicy Yamahy ponownie w Grand Prix Japonii pełnili rolę statystów. Źródło: Red Bull Content Pool

Następny przystanek – Indonezja

Niewiele będą czekać zawodnicy i kibice na kolejną rundę motocyklowych mistrzostw świata, ponieważ już w najbliższy weekend odbędzie się Grand Prix Indonezji, będące drugą częścią tegorocznego cyklu azjatyckiego. Jest to tor, na którym Marc Márquez miewał problemy, więc będzie to dobra okazja dla Jorge Martína do powiększenia przewagi w tabeli mistrzostw.

Już teraz zapraszamy na relacje na żywo i za darmo ze sprintu i wyścigu głównego na kanale YouTube Kontry.

Źródło zdjęcia poglądowego: ducati.com

Autor

  • Maciej Szczepanik

    Z zawodu informatyk, z zamiłowania fan dwóch i czterech kółek. F1 śledzę od czasów Roberta Kubicy w barwach BMW, z kolei MotoGP od pamiętnego sezonu 2015.
    Z mniejszą lub większą regularnością oglądam F1, F2, F3, FE, MotoGP, Moto2, Moto3, WSBK oraz SpeedwayGP.
    Próbowałem swoich sił w simracingu oraz jako gitarzysta, teraz pora na dziennikarstwo.

PREVIOUS POST
You May Also Like