Wyścig rozpoczął się później, niż można było zakładać. Chwilę przed startem wyścigu potężnie się rozpadało. Pierwszy start odbył się za samochodem bezpieczeństwa, ale procedura startowa została szybko przerwana. Widoczność była zbyt słaba, aby kierowcy mogli ruszyć do walki.

Tym razem kibice doświadczyli jedynie lekkiego déjà vu

Kibice martwili się, że zamiast ekscytującego Grand Prix będziemy mieć powtórkę z 2021 roku, kiedy to przez ponad cztery godziny oglądaliśmy, jak pada deszcz, przerywając to wizytami w toalecie. Na całe szczęście tym razem tak nie było. Na ponowny wyjazd na tor trzeba było poczekać trochę ponad godzinę. Dokładnie o 16:20 kierowcy wyjechali na tor za samochodem bezpieczeństwa. Pierwsze cztery kółka przejechano za Berndem Mayländerem, następnie dyrekcja wyścigu postanowiła, że odbędzie się start lotny. 

Start wyścigu

Lando Norris już w La Source złapał lekki uślizg, a Oscar Piastri to wykorzystał. Australijczyk zaczaił się za bolidem swojego kolegi z zespołu i na prostej Kemmel wyprzedził Brytyjczyka. Z tyłu stawki było całkiem spokojnie, bez żadnych manewrów. Kółko później George Russell wyprzedził Alexa Albona. 

McLaren
Oscar Piastri i Lando Norris na początku Grand Prix Belgii. Źródło: X.com/McLarenF1

Hammertime i pierwsza zmiana opon 

Kolejne okrążenia były popisem jazdy w wykonaniu Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk startował z końca stawki, ale szybko przebijał się do przodu, już na dziewiątym okrążeniu siedmiokrotny mistrz świata był na 13. miejscu.

Podczas 12. okrążenia mieliśmy pierwszych śmiałków, którzy zdecydowali się na opony typu slick. Konkretniej byli to Hamilton, Alonso, Hülkenberg i Gasly. Okrążenie później reszta stawki postanowiła zrobić to samo. Jedyni kierowcy, którzy zostali na torze, to Norris i Ocon. Obaj zjechali dopiero na 14. kółku. Norris postanowił odróżnić się od reszty stawki i zamiast mediumów wybrał twardą mieszankę. 

Grand Prix Belgii
Lewis Hamilton podczas Grand Prix Belgii. Źródło: X.com/Scuderia Ferrari

Najwięcej podczas zmiany opon zyskał Hamilton – kierowca Ferrari przesunął się na siódme miejsce. Na 21. okrążeniu ponownie w boksie pojawił się Isack Hadjar. Francuz postanowił zmienić mediumy na twarde opony. W tym samym momencie zaczęło się narzekanie u większości stawki na degradację opon. Wydawało się więc, że kierowca ekipy Racing Bulls dobrze zrobił i zyska dzięki temu sporo pozycji.

Końcówka wyścigu 

W wyścigu, podobnie jak w sprincie, niewiele się działo. Mieliśmy pociąg DRS-u, ale manewry wyprzedzania graniczyły z cudem. Pomimo narzekania na degradację, nikt nie palił się do zjazdu po nowe ogumienie. Dopiero w końcówce wyścigu Hülkenberg, Alonso i Antonelli pokusili się o zjazd do boksu.

Norrisowi nie udało się uzyskać prowadzenia w Grand Prix Belgii 2025. Źródło: X.com/McLarenF1

Norris mozolnie odrabiał stratę do Piastriego, ale co kilka kółek popełniał błędy, głównie w La Source, i tracił wówczas od pół do nawet całej sekundy. Ostatecznie Australijczyk nie popełnił żadnego błędu i dojechał spokojnie do mety na pierwszym miejscu. Norris był drugi, a podium uzupełnił Charles Leclerc. Zaraz za nim znalazł się Verstappen. Russell był piąty, a Albon obronił się przed Hamiltonem. Pierwszą dziesiątkę uzupełnili Liam Lawson, Gabriel Bortoleto i Pierre Gasly. 

Kosmetyczne zmiany w klasyfikacji generalnej

McLaren zainkasował kolejny komplet punktów za dublet. Oscar Piastri powiększył przewagę nad Lando Norrisem do szesnastu punktów. Max Verstappen, pomimo finiszu poza podium, nadal ma sporą przewagę nad Russellem i Leclerkiem, jednocześnie jego strata do Norrisa zwiększyła się do 65 punktów, a do Piastriego – 81.

Andrea Kimi Antonelli zaliczył kolejny fatalny weekend, natomiast Alex Albon dzięki szóstej pozycji ma już tylko dziewięć punktów straty do Włocha i umocnił Williamsa na piątym miejscu w klasyfikacji konstruktorów. Sauber i Racing Bulls minimalnie odskoczyły od Astona Martina i Haasa. Alpine mimo finiszu Gasly’ego w punktach nadal ma sporą stratę do reszty stawki. Ekipa z Enstone ma na swoim koncie 20 punktów i wszystkie zdobyte są przez Francuza.

Korekta: Nicola Chwist

Źródło zdjęcia poglądowego: X.com/McLarenF1

Authors

  • Max Marciniak

    Absolwent Dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie SWPS. Piszę o motorsporcie od 5 lat. Fan Formuły 1 od 2007 roku i jeszcze większy pasjonat MotoGP od 2010 roku.

  • Nicola Chwist

    Absolwentka sztuki pisania i studentka psychologii. Z zawodu Starsza Korektorka materiałów dydaktycznych na uczelni prywatnej. W wolnym czasie redaguje dla wydawnictw, a jedną z jej specjalizacji stała się Formuła 1. Współpracowała przy książkach, takich jak "Grand Prix" Willa Buxtona, "Mercedes. Za kulisami teamu F1" Matta Whymana, "Formuła 1. Ilustrowana historia królowej motorsportu" Maurice’a Hamiltona czy "Bez ściemy" Günthera Steinera. Wierna fanka F1 od 2007 roku.

PREVIOUS POST
You May Also Like