Zespół Trackhouse cieszący się z dubletu w Grand Prix Holandii

Grand Prix Holandii zwyciężył Ai Ogura! Wraz z Raúlem Fernándezem sięgnęli po pierwszy dla zespołu Trackhouse dublet zarówno w sprincie, jak i wyścigu głównym. Zapraszamy na podsumowanie weekendu w Assen.

Przed Grand Prix Holandii

Zespół LCR Honda liczy na stabilność i stawia na doświadczenie. W związku z tym po raz kolejny kontuzjowanego Johanna Zarco zastępował Cal Crutchlow. Ponowną próbę powrotu podjął z kolei Álex Márquez, który tydzień wcześniej nie zdołał kontynuować rywalizacji po kwalifikacjach. Po raz kolejny w tym sezonie Yamaha postanowiła użyć możliwości wykorzystania dzikiej karty, w wyniku czego na torze pojawił się Augusto Fernández.

Álex Márquez podczas Grand Prix Holandii
Álex Márquez powrócił w pięknym stylu do rywalizacji podczas Grand Prix Holandii. Źródło: Red Bull Content Pool

Piątek przed Grand Prix Holandii

Piątek przywitał zawodników upalną pogodą, co nie przeszkodziło im w tłumnym wyjeździe na tor już na początku sesji. W panującym ukropie nie wykraczali oni poza granice przyczepności, a dopiero w połowie sesji spokój przerwał Marco Bezzecchi, który podobnie jak w treningu przed Grand Prix Czech, przejechał przez pułapkę żwirową.

Niedługo później, niemal w tym samym momencie, doszło do dwóch osobnych incydentów. W drugim zakręcie przewrócił się Diogo Moreira, natomiast w kończącej pętlę toru Assen szykanie upadł Marc Márquez. Hiszpan kończył szybkie okrążenie, w którym zdobył trzy czerwone sektory, lecz utrata przyczepności przedniej opony nie pozwoliła mu dokończyć przejazdu.

Obu zawodnikom nic się nie stało. Hiszpan zdołał podnieść swoją maszynę i po kilku minutach powrócić na niej do alei serwisowej. Choć wyjechał na zapasowym motocyklu, nie zdołał już poprawić swojego rezultatu.

Od tego momentu na torze ponownie zapanował spokój, a po mniej udanych występach w Czechach, ponownie na czele zameldowali się zawodnicy Aprilii. Najlepszy czas uzyskał Marco Bezzecchi, czołową trójkę zamknął Jorge Martín, a zawodników fabrycznego zespołu producenta z Noale przedzielił Francesco Bagnaia.

Czwarty rezultat osiągnął Fabio Di Giannantonio, a za jego plecami znaleźli się obaj zawodnicy zespołu Trackhouse. Ubiegłoroczny mistrz świata po upadku ostatecznie zakończył sesję na 10. miejscu.

W trakcie sesji próbnych startów po zakończeniu treningu doszło do incydentu z udziałem Marco Bezzecchiego. Włoch został ukarany grzywną 2000€ z powodu wykonania swojej próby pomimo faktu, że przed nim znajdowali się zawodnicy, którzy jeszcze tego nie zrobili, co mogło doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji.

Marc Márquez podczas Grand Prix Holandii
Marc Márquez nie zdołał powtórzyć wyczynu z dwóch ostatnich rund MotoGP podczas Grand Prix Holandii. Źródło: ducati.com

Trening kwalifikacyjny przed Grand Prix Holandii

Popołudniowa sesja rozpoczęła się w jeszcze gorętszych warunkach, a zawodnicy ponownie tłumnie wyruszyli na tor, by rozpocząć przejazdy. Już po kilku chwilach listę pechowców otworzył Álex Márquez, który stracił równowagę w piątym zakręcie.

Po upadku Hiszpana przez długi czas na torze panował spokój, lecz w drugiej połowie sesji doszło do niebezpiecznej sytuacji pomiędzy Franco Morbidellim i Eneą Bastianinim. Zawodnik zespołu należącego do Valentino Rossiego podążał wolno na linii wyścigowej, zmuszając zawodnika KTM do omijania go poza torem. Sędziowie przyjrzeli się tej sytuacji i postanowili ukarać Morbidellego cofnięciem o trzy pola na starcie do niedzielnego Grand Prix Holandii.

Na kwadrans przed zakończeniem sesji, w 11. zakręcie upadł Fermín Aldeguer. Hiszpan stracił przyczepność tylnego koła, które szczęśliwie dla niego nie złapało przyczepności i nie wyrzuciło go w powietrze. Mimo to, po pleceniu w pułapkę żwirową kilkukrotnie obrócił się, nim zastygł w bezruchu. Oszołomiony zawodnik miał trudności z opuszczeniem pobocza, lecz z pomocą lekarzy wkrótce zdołał przedostać się za barierki. Niedługo później zawodnik Gresini został przetransportowany do centrum medycznego.

Na pięć minut przed zakończeniem sesji niemal wszyscy zawodnicy opuścili aleję serwisową w walce o jak najlepszy rezultat. Spokój przerwał Jorge Martín upadkiem w 12. zakręcie przy dużej prędkości, z kolei chwilę później, po raz drugi w tej sesji, upadł Álex Márquez.

Ubiegłoroczny wicemistrz świata, podobnie jak jego partner zespołowy, upadł w 11. zakręcie po utracie przyczepności tylnej opony. W odróżnieniu od młodszego kolegi, Álex Márquez zaliczył jednak wysiadkę, w wyniku której miał trudności z opuszczeniem pobocza. Uderzenie w asfalt było na tyle silne, że Hiszpanowi sunącemu w stronę pobocza spadła lewa rękawica.

Zawodnik Gresini dołączył do swojego partnera zespołowego w centrum medycznym. U Álexa Márqueza podejrzano złamanie obojczyka, lecz ostatecznie zostało ono wykluczone. Hiszpan doznał jedynie stłuczenia prawego barku i kilku otarć.

Fermín Aldeguer z kolei został przewieziony do lokalnego szpitala na badania klatki piersiowej i pleców. W przypadku obu zawodników nie wykryto poważnych kontuzji, lecz przyznano dodatkową kontrolę medyczną w sobotni poranek, warunkującą udział obu Hiszpanów w dalszej części weekendu z Grand Prix Holandii.

Po wznowieniu przejazdów, zawodnicy tłumnie opuścili aleję serwisową, by w ostatnich trzech minutach sesji walczyć o bezpośredni awans do drugiej części sesji kwalifikacyjnej. Z możliwości wyjazdu nie skorzystali jedynie Raúl Fernández, Marc Márquez oraz Jorge Martín.

Rzutem na taśmę Francesco Bagnaia zdołał awansować do czołowej dziesiątki, kończąc zmagania tuż przed swoim partnerem zespołowym na piątym miejscu. Podążający za nim Pedro Acosta uzyskał trzeci rezultat.

Na czele ponownie znalazł się Marco Bezzecchi, z kolei drugi czas osiągnął Raúl Fernández. Jorge Martín po pozostaniu w garażu ostatecznie znalazł się na dziewiątej pozycji.

Francesco Bagnaia podczas Grand Prix Holandii
Francesco Bagnaia pomimo dobrego tempa nie zdołał ukończyć Grand Prix Holandii. Źródło: ducati.com

Sobota przed Grand Prix Holandii

Sobotni poranek przyniósł informacje w sprawie stanu zdrowia zawodników zespołu Gresini Racing. Fermín Aldeguer został uznany za niezdolnego do dalszej jazdy. Po dokładnych badaniach okazało się, że Hiszpan doznał złamania kręgu T7. Álex Márquez, choć poobijany, został uznany za zdolnego do kontynuowania rywalizacji.

Już na początku porannej sesji treningowej problemy ze swoją maszyną miał Raúl Fernández, który musiał zjechać poza tor w dziewiątym zakręcie. Kilka chwil później awaria dotknęła także Pedro Acostę. Pod koniec przejazdów w dziewiątym zakręcie upadł Jack Miller po utracie przyczepności przedniej opony.

Ostatecznie, po raz trzeci tego weekendu najszybszy okazał się Marco Bezzecchi, który uplasował się przed Raúlem Fernándezem i Aiem Ogurą. Najlepszym zawodnikiem Ducati był czwarty Fabio Di Giannantonio, z kolei Marc Márquez osiągnął piąty rezultat. Jedyny na torze zawodnik Gresini zakończył trening na dziewiątej pozycji.

Pedro Acosta podczas Grand Prix Holandii
Pedro Acosta podczas Grand Prix Holandii. Źródło: Red Bull Content Pool

Kwalifikacje przed Grand Prix Holandii

Już od początku pierwszego segmentu sesji kwalifikacyjnej przed Grand Prix Holandii zawodnicy tłumnie pojawili się na torze. Zamiast jednak walczyć o najszybsze okrążenie, walczyli o miejsce na torze skupiając się w grupkach, by móc podążać za kimś w tunelu aerodynamicznym.

Zabawa ta zakończyła się upadkiem Diogo Moreiry, który po schłodzeniu opon na wolnym okrążeniu w poszukiwaniu miejsca na torze, stracił przyczepność przedniego koła w siódmym zakręcie. Brazylijczyk został ostatecznie sklasyfikowany na czwartej pozycji, co oznaczało start do obu wyścigów z 14. pozycji. Do drugiej części sesji kwalifikacyjnej awansowali Fabio Quartararo i Joan Mir.

Sesja wyłaniająca ostateczne ustawienie zawodników na starcie rozpoczęła się spokojnie, a po pierwszych przejazdach ponownie to Marco Bezzecchi był najszybszy. Rezultat Marca Márqueza, dający mu początkowo czwarte miejsce, został usunięty z powodu przekroczenia limitów toru w 13. zakręcie.

Drugie okrążenie Hiszpan rozpoczął sam, nie podążając za innymi zawodnikami. Samodzielna jazda na zużytej już oponie pozwoliła mu osiągnąć jedynie ósmy rezultat w połowie sesji, lecz kilka chwil później również ten czas okrążenia został anulowany za dokładnie to samo przewinienie.

Dodatkowe okrążenie mistrza świata sprawiło, że podążał on w innej kolejności w stosunku do pozostałych zawodników. Na pięć minut przed zakończeniem przejazdów reprezentanci Aprilii i Francesco Bagnaia walczyli o najlepszy czas sesji, z kolei Hiszpan przygotowywał się dopiero do ponownego wyjazdu na tor.

W międzyczasie, po raz kolejny tego weekendu, Pedro Acosta musiał zrezygnować z przejazdu z powodu awarii motocykla. Szybko zdążył powrócić do alei serwisowej i ponownie pojawić się na torze na drugiej maszynie.

Raúl Fernández przez moment pojawił się na czele tabeli, lecz po chwili utracił czas okrążenia z powodu limitów toru w ostatnim zakręcie. W międzyczasie Marc Márquez ponownie pojawił się na torze i ponownie nie jadąc za innymi zawodnikami zdołał osiągnąć jedynie siódmy czas okrążenia, co stanowi jego najgorszy do tej pory rezultat w tym sezonie.

Ostatecznie po pole position sięgnął Jorge Martín, Hiszpan zdobył to osiągnięcie po raz pierwszy od Grand Prix Australii 2024. Za jego plecami do obu wyścigów ustawili się Ai Ogura oraz Marco Bezzecchi. Włoch miał szansę na lepszy czas okrążenia, lecz musiał przerwać swój najlepszy przejazd z powodu żółtej flagi spowodowanej kolejną awarią motocykla KTM.

Raúl Fernández po usunięciu najlepszego rezultatu pozostał na czwartej pozycji, kompletując historyczne osiągnięcie Aprilii, która pierwszy raz w swojej historii zdobyła pierwsze cztery miejsca w kwalifikacjach.

Álex Márquez nie pojawił się na torze, by skupić się na zbieraniu sił przed wyścigiem sprint oraz Grand Prix Holandii i został sklasyfikowany na ostatniej, 12. pozycji.

Jorge Martín podczas Grand Prix Holandii
Jorge Martín zdobył pole position przed Grand Prix Holandii. Źródło: facebook.com/MotoGP

Sprint przed Grand Prix Holandii

Odmienny start do sprintu zaliczyli zawodnicy fabrycznej ekipy Ducati. Francesco Bagnaia nie poradził sobie z ruszeniem bez użycia systemu obniżania przodu i podniósł koło na pierwszych metrach. Marc Márquez z kolei po wyjściu z pierwszego zakrętu znajdował się na piątym miejscu, zyskując dwie pozycje. Jedną z nich stracił jednak już w piątym zakręcie, spadając za Fabio Di Giannantonio.

W czwartym łuku upadł Joan Mir, dopisując kolejny nieukończony wyścig do swojej kolekcji w tym sezonie. Tymczasem na czele znalazł się Ai Ogura, który jeszcze na dohamowaniu do pierwszego zakrętu znalazł się przed Jorge Martínem. Hiszpan odzyskał jednak prowadzenie w piątym łuku, z kolei jego partner zespołowy – Marco Bezzecchi popełnił błąd i znalazł się za plecami Fabio Di Giannantonio.

Na drugim okrążeniu Pedro Acosta po przejechaniu przez pułapkę żwirową spadł z ósmego na 15. miejsce. Szybko jednak zabrał się za odrabianie strat, jeszcze na tej samej pętli znajdując się przed Álexem Rinsem.

Na początku trzeciego okrążenia Francesco Bagnaia zaatakował Marca Márqueza. Hiszpan zdołał jednak obronić swoją pozycję, utrzymując się na tym etapie zmagań na szóstym miejscu.

Na czele z kolei Raúl Fernández, który poradził sobie w międzyczasie z partnerem zespołowym, naciskał na Jorge Martína. Zawodnik satelickiej ekipy Aprilii zaatakował byłego mistrza świata na dohamowaniu do ostatniej szykany. W tym samym momencie za ich plecami Fabio Di Giannantonio wykonał identyczny manewr, spychając Aia Ogurę poza podium.

Jorge Martín popełnił błąd w ósmym zakręcie i po szerszym przejeździe przez ten łuk, wyprzedzili go Fabio Di Giannantonio i Ai Ogura. Hiszpan odzyskał pozycję kosztem Japończyka na dojeździe do szykany wieńczącej czwartą pętlę, jednak już chwilę później zawodnik ekipy Trackhouse ponownie znalazł się na trzecim miejscu.

Podążający na czele Raúl Fernández wraz z Fabio Di Giannantonio zdołali oddalić się nieco pozostałym zawodnikom. Ai Ogura po znalezieniu się przed Jorge Martínem również odjechał fabrycznym reprezentantom producenta z Noale.

Drugim zawodnikiem dołączającym do grona pechowców został Jack Miller, który z powodu awarii motocykla zjechał na koniec piątego okrążenia do alei serwisowej i wycofał się z rywalizacji.

Na początku siódmej pętli doszło do kolejnego pojedynku zespołowych partnerów, tym razem fabrycznego składu Aprilii. Podobnie jak wcześniej w przypadku zawodników drugiej włoskiej marki, tak i tym razem atakujący Marco Bezzecchi nie zdołał wyprzedzić znajdującego się przed nim Hiszpana.

Jakby zainspirowany tym faktem Francesco Bagnaia w piątym zakręcie zdołał znaleźć się przed Markiem Márquezem, na plecach którego natychmiast znalazł się Enea Bastianini. Marco Bezzecchi ponownie zaatakował Jorge Martína w dziewiątym łuku.

Hiszpan próbując odpowiedzieć w następnym zakręcie wyjechał szeroko, tracąc nie tylko pozycję względem Bezzecchiego, ale też przewagę nad Francesco Bagnaią. Tymczasem na czele Fabio Di Giannantonio zaczął tracić dystans do Raúla Fernándeza, a na jego plecach znalazł się Ai Ogura. Japończyk zaatakował Włocha na pięć okrążeń przed metą i awansował na drugie miejsce.

Przez pozostałą część dystansu Enea Bastianini próbował zaatakować Marca Márqueza, lecz ubiegłoroczny mistrz świata zdołał utrzymać swoją pozycję. Francesco Bagnaia z kolei naciskał Jorge Martína, lecz on również nie zdołał wywalczyć pozycji. Co więcej, Pecco przejechał przez zielony krawężnik na wyjściu z szykany na ostatnim okrążeniu, co poskutkowało karnym przesunięciem o jedną pozycję na mecie.

Na dwa okrążenia przed metą Franco Morbidelli upadł w czwartym zakręcie, wieńcząc kolejny nieudany wyścig wizytą na żwirowym poboczu i zamykając listę pechowców sobotniego sprintu.

Ostatecznie zmagania zakończyły się zwycięstwem Raúla Fernándeza. Hiszpan wygrał drugi sprint w tym roku. Za jego plecami znalazł się Ai Ogura, osiągając pierwszy dublet w sprincie dla zespołu Trackhouse. Podium uzupełnił Fabio Di Giannantonio.

Raúl Fernández świętujący zwycięstwo w sprincie przed Grand Prix Holandii
Raúl Fernández świętujący zwycięstwo w sprincie przed Grand Prix Holandii. Źródło: facebook.com/MotoGP
Harmonogram – Grand Prix Kanady
Pozycja Zawodnik Zespół Czas wyścigu
1 Raúl Fernández SuperFile Trackhouse MotoGP Team 20:05.310
2 Ai Ogura SuperFile Trackhouse MotoGP Team +0.362
3 Fabio Di Giannantonio Pertamina Enduro VR46 Racing Team +1.131
4 Marco Bezzecchi Aprilia Racing +2.161
5 Jorge Martín Aprilia Racing +4.591
6 Marc Márquez Ducati Lenovo Team +4.801
7 Francesco Bagnaia Ducati Lenovo Team +4.652
8 Enea Bastianini Red Bull KTM Tech3 +5.237
9 Pedro Acosta Red Bull KTM Factory Racing +9.598

Niedziela z Grand Prix Holandii

Niedzielna rozgrzewka odbyła się w upalnej temperaturze i spokojnej atmosferze, a zawodnicy bez większych przeszkód pokonali kilka okrążeń toru Assen przygotowując się do Grand Prix Holandii. Najlepszy czas okrążenia uzyskał Marco Bezzecchi, a za nim znaleźli się Ai Ogura oraz Francesco Bagnaia.

Pełne walki Grand Prix Holandii

Ponownie Ai Ogura zaliczył znakomity start wychodząc na prowadzenie w pierwszym zakręcie i ponownie Jorge Martín odzyskał je chwilę później. Nieudanie rywalizację rozpoczął Fabio Di Giannantonio, który w połowie pierwszego okrążenia znajdował się na dziewiątej pozycji.

Joan Mir tym razem zdołał dotrzeć do dziesiątego zakrętu nim po raz drugi w ten weekend upadł wycofując się ze zmagań. Tymczasem w czołówce Marc Márquez zdołał wyprzedzić Marco Bezzecchiego awansując na czwartą pozycję.

W ostatniej szykanie pierwszej pętli Raúl Fernández zaatakował swojego partnera zespołowego w walce o drugie miejsce. Japończyk próbował odzyskać pozycję już w pierwszym łuku kolejnej pętli, lecz zbliżył się do nich Marc Márquez, który wdał się w walkę z zawodnikami zespołu Trackhouse.

Z trwającej kilka zakrętów batalii najgorzej wyszedł Ai Ogura, który spadł na szóste miejsce, za plecy Francesco Bagnaii. Raúl Fernández nie dał się wyprzedzić przez ubiegłorocznego mistrza świata i podążał przed nim na drugiej pozycji.

Pod koniec drugiego okrążenia doszło do dramatycznie wyglądającego upadku Marco Bezzecchiego. Włoch w 15. zakręcie nagle stracił przyczepność przedniej opony i przy dużej prędkości wyleciał w pułapkę żwirową koziołkując kilka razy. Impet był na tyle duży, że dotarł do bariery i dopiero na niej się zatrzymał.

Szczęśliwie dla zawodnika Aprilii, z całego zdarzenia wyszedł bez szwanku. Choć został zabrany do centrum medycznego, a później do okolicznego szpitala, badania nie wykazały żadnych poważnych kontuzji i Bezzecchi będzie mógł wystartować w kolejnej rundzie mistrzostw świata.

W tym samym czasie co upadek Włocha, nastąpił atak Aia Ogury na pozycję Francesco Bagnaii. Japończyk po późniejszym dohamowaniu do ostatniej szykany znalazł się przed Włochem i awansował na czwartą pozycję.

Pecco na kolejnym okrążeniu ponownie został wyprzedzony w tym samym miejscu. Tym razem padł ofiarą ataku Pedro Acosty, który po spokojnym pierwszym okrążeniu zaczął odrabiać straty do czołówki.

Ai Ogura nie spoczął po wyprzedzeniu jednego zawodnika Ducati i pod koniec piątej pętli, ponownie w ostatniej szykanie, zaatakował drugiego przedstawiciela fabrycznej ekipy. Marc Márquez nie był w stanie skontrować Japończyka i musiał uważać, gdyż za jego plecami już znajdował się także Pedro Acosta.

Zawodnik KTM nie zwlekał z atakiem i wyprzedził swojego przyszłorocznego partnera zespołowego w piątym łuku. Márquez nie pozostał jednak dłużny i już w kolejnym zakręcie ponownie znajdował się przed Acostą. Kolejna okazja dla młodszego Hiszpana nadarzyła się w pierwszym łuku siódmego okrążenia i tym razem mistrz świata nie był w stanie odpowiedzieć.

Gdy wydawało się, że ta walka dobiegła końca, w tym samym miejscu na kolejnej pętli Marc Márquez ponownie wysforował się przed Acostę. Rywalizacji Hiszpanów przyglądał się Francesco Bagnaia, który jak cień podążał za tą dwójką.

Acosta ponownie zaatakował Márqueza na dziewiątym okrążeniu, lecz tym razem przesadził i wyjechał szeroko z pierwszego zakrętu tracąc pozycję kosztem Francesco Bagnaii.

Za plecami tego tria przewrócił się Franco Morbidelli, wycofując się z rywalizacji w czwartym zakręcie. Nie przeszkodziło to jednak zawodnikom w dalszej przepychance, a w ósmym łuku Francesco Bagnaia zdołał się uporać ze swoim partnerem zespołowym.

Tymczasem na czele Raúl Fernández próbował zbliżyć się na dystans ataku do prowadzącego Jorge Martína, a za ich plecami stratę powoli odrabiał Ai Ogura zbliżając się do prowadzących w Grand Prix Holandii Hiszpanów.

Na 13. okrążeniu Pedro Acosta wycofał się z rywalizacji przez, jak początkowo się wydawało, kolejną w tej weekend awarię motocykla. Jak się jednak okazało powodem nieukończenia zmagań przez Hiszpana był ból i zdrętwienie w prawej ręce wywołany zespołem cieśni nadgarstka.

W tym samym czasie pech dotknął Topraka Razgatlıoğlu. Choć Turek po genialnym początku rywalizacji zdołał awansować na 10. pozycję, musiał wycofać się z Grand Prix Holandii z powodu problemów z motocyklem.

Po chwilowym uspokojeniu rywalizacji, na 15. okrążeniu Francesco Bagnaia również musiał się wycofać z powodu problemów z motocyklem. Świeżo upieczony ojciec zdołał dotoczyć się do alei serwisowej i musiał przedwcześnie zakończyć rywalizację w Grand Prix Holandii.

W związku z tym, grupa walcząca o czwartą pozycję skurczyła się do czterech zawodników. W gronie tym znajdowali się Marc Márquez, Fabio Di Giannantonio, Álex Márquez oraz Enea Bastianini.

Ai Ogura, odrabiający straty do czołowej dwójki Hiszpanów, stracił do nich nieco dystansu na 16. okrążeniu.  Nagła strata spowodowana była problemem z systemem opuszczania tyłu motocykla, w wyniku którego Japończyk nie był w stanie odpowiednio wyhamować przed zakrętem i przejechał szeroko.

Chwilę oddechu na czele wykorzystał Raúl Fernández, który zaatakował Jorge Martína w ostatniej szykanie 17. pętli. Zawodnik fabrycznej ekipy Aprilii chyba nie spodziewał się ataku w tym momencie, gdyż już w pierwszym łuku następnej pętli zdołał go wyprzedzić także Ai Ogura.

Na 20. okrążeniu na torze zaczęło kipieć od emocji. Na czele Ai Ogura podążał jak cień za Raúlem Fernándezem, z kolei o czwartym miejscu marzył Fabio Di Giannantonio, który czaił się na Marca Márqueza.

Japończyk zaatakował swojego partnera zespołowego w dziewiątym zakręcie, wychodząc na prowadzenie. Za ich plecami Włoch z zespołu Valentino Rossiego zaatakował mistrza świata w ostatniej szykanie.

Marc Márquez, wypchnięty przez Włocha z toru, musiał odprostować motocykl i przejechać przez pułapkę żwirową niczym The Doctor w 2015 roku, z kolei atakujący go Di Giannantonio samemu nie zmieścił się w szykanie i przejechał po zielonej części krawężnika.

Włoch znalazł się na czwartym miejscu, a przejeżdżający przez żwir Marc Márquez znalazł się na szóstej pozycji, spadając jeszcze za plecy swojego brata. Na 22. pętli Hiszpan ponownie został wyprzedzony, tym razem przez Eneę Bastianiniego. Marc Márquez odpowiedział na atak zawodnika KTM pod koniec okrążenia, ponownie wspinając się na szóste miejsce.

Tymczasem sędziowie przyjrzeli się sposobowi, w jaki Fabio Di Giannantonio pokonał szykanę podczas ataku na Marca Márqueza i postanowili go ukarać przejazdem przez dłuższą pętlę okrążenia z powodu niewystarczającej straty w sektorze, w którym ściął szykanę.

Włoch wykonał sankcję przy pierwszej możliwej okazji, spadając tym samym na szóste miejsce za plecy braci Márquezów i ponownie musiał odrabiać stracony dystans. Na dwa okrążenia przed metą zdołał ponownie zaatakować zawodnika fabrycznej ekipy Ducati, tym razem udanie atakując w ostatniej szykanie i podążył za powracającym po kontuzji Álexem.

Włoch zdołał dogonić i wyprzedzić osłabionego Hiszpana w dziewiątym zakręcie ostatniej pętli Grand Prix Holandii, awansując tym samym na czwartą pozycję w wyścigu. Marc Márquez choć do końca atakowany przez Eneę Bastianiniego nie oddał mu szóstej pozycji.

Ostatecznie po raz pierwszy w karierze, Ai Ogura zwyciężył w wyścigu klasy MotoGP, zostają pierwszym Japończykiem, który dokonał tej sztuki od czasu Makoto Tamady w Grand Prix Japonii 2004.

Na drugim miejscu znalazł się Raúl Fernández, kompletując pierwszy dublet zespołu Trackhouse także w niedzielnych zmaganiach. Tym samym amerykańska ekipa została pierwszym zespołem satelickim, który zdobył komplet punktów od czasu wprowadzenia wyścigów sprint w 2023 roku.

Na najniższym stopniu podium zameldował się Jorge Martín, który tym samym został nowym liderem klasyfikacji mistrzostw świata. Hiszpan stanął na podium po raz pierwszy od Grand Prix Włoch.

Po zakończeniu zmagań o Grand Prix Holandii sędziowie postanowili ukarać Marca Márqueza cofnięciem o jedną pozycję w klasyfikacji wyścigu z powodu przekroczenia limitów toru w 13. zakręcie. Tym samym Hiszpan spadł z szóstego na siódme miejsce.

Dodatkowo do czasu wyścigu Brada Bindera oraz Augusto Fernándeza doliczonych zostało po 16 sekund z powodu nieprawidłowego ciśnienia w przedniej oponie.

Ai Ogura podczas Grand Prix Holandii
Ai Ogura nie miał sobie równych podczas Grand Prix Holandii. Źródło: facebook.com/MotoGP
Harmonogram – Grand Prix Kanady
Pozycja Zawodnik Zespół Czas wyścigu
1 Ai Ogura SuperFile Trackhouse MotoGP Team 40:21.905
2 Raúl Fernández SuperFile Trackhouse MotoGP Team +2.004
3 Jorge Martín Aprilia Racing +3.512
4 Fabio Di Giannantonio Pertamina Enduro VR46 Racing Team +9.315
5 Álex Márquez BK8 Gresini Racing MotoGP +10.140
6 Enea Bastianini Red Bull KTM Tech3 +10.388
7 Marc Márquez Ducati Lenovo Team +10.288
8 Fabio Quartararo Monster Energy Yamaha MotoGP Team +19.039
9 Álex Rins Monster Energy Yamaha MotoGP Team +20.302
10 Luca Marini Honda HRC Castrol +20.669
11 Brad Binder Red Bull KTM Factory Racing +35.383
12 Jack Miller Prima Pramac Yamaha MotoGP +37.244
13 Maverick Viñales Red Bull KTM Tech3 +36.755
14 Diogo Moreira Pro Honda LCR +38.127
15 Augusto Fernández Yamaha Factory Racing +76.826

13 punktów. Tyle w ostatnich trzech rundach zdobył Marco Bezzecchi, który ponownie po swoim błędzie pozbawił się możliwości na powiększenie przewagi w mistrzostwach. Tym samym na czele tabeli kierowców wylądował jego partner zespołowy, a trzeci Fabio Di Giannantonio również nie jest daleko.

Harmonogram – Grand Prix Kanady
Pozycja Zawodnik Zespół Punkty
1 Jorge Martín Aprilia Racing 193
2 Marco Bezzecchi Aprilia Racing 186
3 Fabio Di Giannantonio Pertamina Enduro VR46 Racing Team 177
4 Ai Ogura SuperFile Trackhouse MotoGP Team 168
5 Marc Márquez Ducati Lenovo Team 153
6 Raúl Fernández SuperFile Trackhouse MotoGP Team 138
7 Pedro Acosta Red Bull KTM Tech3 133
8 Francesco Bagnaia Ducati Lenovo Team 130
9 Álex Márquez BK8 Gresini Racing MotoGP 78
10 Fermín Aldeguer BK8 Gresini Racing MotoGP 76

Przegląd stawki po Grand Prix Holandii

Ai Ogura w Grand Prix Holandii zrobił to, czego nie zdołał tydzień wcześniej i zwyciężył zmagania na torze Assen. Japończyk zaliczył niemal idealny weekend, który zwieńczył zdobyciem kompletu punktów w niedzielnej rywalizacji i traci zaledwie 25 punktów do lidera mistrzostw świata.

Raúl Fernández ponownie pokazał się z bardzo dobrej strony. Choć po raz kolejny prezentował gorsze tempo od swojego partnera zespołowego, drugie w tym sezonie zwycięstwo w sobotnich zmaganiach może napawać Hiszpana i jego kibiców optymizmem.

Jorge Martín powrócił na podium w Grand Prix Holandii. Hiszpan po zdobyciu pole position nie prezentował tak dobrego tempa w obu wyścigach i plasował się za zawodnikami satelickiej ekipy. Jeśli myśli o utrzymaniu prowadzenia w klasyfikacji mistrzostw, musi prezentować równiejszą formę na przestrzeni całego weekendu.

Marco Bezzecchi po dość udanym sprincie, popełnił błąd w wyścigu głównym. Włoch nie odnalazł się dobrze w roli faworyta do mistrzowskiego tytułu i choć po Grand Prix Włoch miał komfortową przewagę nad pozostałymi zawodnikami, obecnie już nawet nie znajduje się na czele mistrzostw.

Fabio Di Giannantonio po raz kolejny udowodnił, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w MotoGP. Włoch po raz kolejny był najlepszym zawodnikiem Ducati, a gdyby nie błąd i podniesione przednie koło na starcie, mógłby myśleć o podwójnym podium w ten weekend.

Álex Márquez pojechał w Grand Prix Holandii po raz pierwszy od nieukończonego po kontakcie z Pedro Acostą Grand Prix Katalonii. Hiszpan pomimo potężnej wywrotki w piątek, był w stanie kontynuować zmagania, a w Grand Prix Holandii dojechał na znakomitym piątym miejscu.

Marc Márquez od początku weekendu nie pokazywał błysku widocznego w poprzednich dwóch rundach. Hiszpan zapowiadał, że zmagania na torze Assen będą dla niego wyjątkowo trudne, gdyż nawet w najlepszej formie nie prezentował tu znakomitego tempa i nie pomylił się.

Minimalizowanie strat w kontekście walki o tytuł przebiegło dość dobrze, a siódme miejsce w wyścigu można uznać za mały sukces zważywszy na fakt, że mistrz świata wciąż nie jest jeszcze w optymalnej formie, co jest pokłosiem upadku w Grand Prix Indonezji.

Francesco Bagnaia wyjeżdża z Holandii z mieszanymi uczuciami. Po dobrym sprincie i podbudowaniu pewności siebie, w niedzielę problemy techniczne wyeliminowały Włocha z rywalizacji, a tym samym zakończyły jego serię trzecich miejsc w wyścigach głównych.

Pedro Acosta również nie opuścił Holandii w najlepszym nastroju. Wzmagające się problemy z prawą ręką spowodowane zespołem cieśni nadgarstka sprawiły, że pomimo walki o czwartą pozycję, musiał wycofać się z rywalizacji.

Zawodnik KTM miał zaplanowaną operację po kolejnej rundzie, lecz skala problemu wzrosła na tyle, że zabieg został przeprowadzony już po zakończeniu Grand Prix Holandii. Sam Hiszpan przyznawał później, że doznawał zdrętwienia trzech palców, co znacząco utrudniało mu konkurencyjną rywalizację, a problem trwał od około roku.

Honor austriackiego producenta ponownie w tym sezonie uratował Enea Bastianini, który do samego końca pozostawał w kontakcie z Markiem Márquezem. Włoch ponownie pokazał równą formę na przestrzeni weekendu opuszczając Assen z solidną zdobyczą punktową.

Bardzo nieudany weekend zaliczyli zawodnicy Hondy. Joan Mir dwukrotnie upadł na pierwszym okrążeniu, z kolei Luca Marini nie zdołał utrzymać się przed zawodnikami fabrycznej ekipy Yamahy.

Nawet Diogo Moreira, który w ostatnich rundach zdawał się wyrastać na drugą siłę japońskiego producenta, uległ Jackowi Millerowi z satelickiego zespołu Prima Pramac Yamaha.

Joan Mir podczas Grand Prix Holandii
Jeden z nielicznych momentów podczas weekendu z Grand Prix Holandii, gdy Joan Mir widoczny był na motocyklu. Źródło: x.com/Honda HRC Castrol – MotoGP

Następny przystanek – Grand Prix Niemiec

Po weekendzie przerwy, który z pewnością przyda się Pedro Acoscie i Fermínowi Aldeguerowi, zawodnicy zawitają do kraju naszych zachodnich sąsiadów, by ponownie wystąpić na torze Sachsenring. Będzie to ostatnia runda mistrzostw świata przed letnią przerwą, więc każdemu będzie zależało na solidnym zakończeniu pierwszej połowy sezonu.

Już teraz zapraszamy na relacje z wyścigu Sprint oraz Grand Prix na żywo i za darmo na kanale YouTube Kontry.

Źródło zdjęcia poglądowego: facebook.com/SuperFile Trackhouse Motogp Team

Autor

  • Maciej Szczepanik

    Z zawodu informatyk, z zamiłowania fan dwóch i czterech kółek. F1 śledzę od czasów Roberta Kubicy w barwach BMW, z kolei MotoGP od pamiętnego sezonu 2015.
    Z mniejszą lub większą regularnością oglądam F1, F2, F3, FE, MotoGP, Moto2, Moto3, WSBK oraz SpeedwayGP.
    Próbowałem swoich sił w simracingu oraz jako gitarzysta, teraz pora na dziennikarstwo.

PREVIOUS POST
You May Also Like